6 stycznia 2018, Krystian Zakrzewski

lista soundtracków z wydań 2014-2010

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry na konsole, Tematyka: Muzyka

Soundtrack z Legacy of Kain: Soul Reaver

     

O geniuszu muzyki Soul Reavera pisaliśmy już przy okazji naszych wspominek tej produkcji w Historiach Myszą i Padem Pisanych. Z przyjemnością jednak powtórzymy ten proceder, bo ścieżka dźwiękowa pierwszej części Legacy of Kain z Razielem w roli głównej zasługuje na nieskończoną ilość pochwał. Szczególnie wyróżnić należy tu utwór Ozar Midrashim, skomponowany przez Kurta Harlanda. Midrashim w samej produkcji powraca jednak kilkukrotnie – a to w pięknym filmiku początkowym, a to w trakcie spotkań i starć z Kainem. Tytułowy kawałek Soul Reavera dorobił się ponad dwudziestu oficjalnych remiksów, co tylko przypieczętowuje jego wielką popularność. Jak dla mnie poezja jeżąca każdy, nawet najmniejszy włosek na plecach graczy, którzy wiedzą co dobre.

 

Soundtrack z Halo 4

     

Chociaż długo zmagałem się z pomysłem zmiany hasła “Halo 4” na “Halo – seria”, koniec końców to właśnie ta część najbardziej przemówiła do mnie swoją ścieżką dźwiękową. Nie da się ukryć, iż każda z odsłon „wystrzałowych” perypetii Master Chiefa dostarcza nam świetną i klimatyczną muzykę. Niemniej jednak to, co odpowiedzialny za stworzenie oprawy dźwiękowej Halo 4 Neil Davidge zarzucił nam w pierwszej części serii od studia 343 Industries, naprawdę zasługuje na odosobnioną sekcję. Było orkiestrowo, epicko i pompatycznie – czyli dokładnie tak, jak wypadało Chiefowi pożegnać Xboksa 360 i wyruszyć w samotny lot ku next-genom. Na nową część cierpliwie czekam, muzyki z ostatniej w dalszym ciągu z przyjemnością słucham!

 

Soundtrack z Rayman: Origins

     

Czy jest coś bardziej pokręconego niż wesoły, pozbawiony kolan i łokci bohater, uganiający się po kolorowej krainie za równie szczęśliwymi co on sam świecącymi… żyjątkami? Takie zestawienie raczej ciężko jest przebić, a spora dawka pozytywnego szaleństwa Rayman: Origins niewątpliwie znajduje swoje źródło w pełnej energii i zwariowanej oprawie dźwiękowej gry. Przepotężny, bo liczący aż 37 utworów soundtrack do przedostatniego Ray’a zaskakuje swoją lekkością i żywiołowością, a dynamizm poniektórych kawałków sprawia, iż te świetnie odnajdują się w roli… budzika w moim telefonie. Jeśli budzić się skoro świt, to tylko w rytm takich kawałków!

 

Soundtrack z Need for Speed: Underground

     

Gotowi na podróż do pięknych czasów beztroski, w których to EA nie zgarniało niechlubnych wyróżnień od graczy dla najgorszej firmy świata, a Need for Speed dotarł do szczytów swej popularności? Jak tutaj siedzę i piszę te słowa, gotów jestem kruszyć kopie na ubitej ziemi z każdym, kto podważy absolutny prymat pierwszego Undergrounda w temacie gry wyścigowej z najlepszą ścieżką dźwiękową naszego uniwersum. Static X – The Only, Fuel – Quarter czy niezapomniane Get Low z repertuaru Lil Johna i Eastside Boyz – każdy utwór pierwszego, tunerskiego NfS’a ostro zagrzewał do walki i napędzał ducha rywalizacji. Czysta magia, pany, nie do pobicia i nie do powtórzenia!

 

Soundtrack z Ni No Kuni: Wrath of the White Witch

     

Nie przepadasz za produkcjami rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni? Fanem animacji studia Ghibli również nazwać się nie możesz? Nic nie szkodzi – Ni No Kuni i tak ma to gdzieś i chwyci Cię za serducho pięknem muzyki. Dzięki ścieżce dźwiękowej obecnej w uroczej opowieści o małym Oliverze śmiało stwierdzam, iż Wrath of the White Witch to jedna z piękniejszych gier, jakie w swoim życiu ogrywałem. Zapytany, jak wyglądać powinna wzorowa muzyka dla pełnej przygód i magii opowieści kierowanej do (nie tylko) najmłodszych, bez zastanowienia wskażę soundtrack Kunusia. Odpowiedzialny za soundtrack Joe Hisaishi jak zwykle udowodnił, iż na opowiadaniu poruszających historii samą muzyką zna się jak mało kto!

 

Soundtrack z GTA (seria)

     

Tych gier pominąć tu po prostu nie wolno. Ok, może i GTA V w temacie stacji radiowych nieco za bardzo postawiło na ilość niż na jakość, a utworom z GTA III bliżej do typowego dla Rockstar żartu niż piękna, jednak w tworzenie spójnego i wiarygodnego uniwesum gry muzyka z Grand Theft Auto wkład ma niewiarygodny. Gangsterskie nuty z San Andreas, pozbawione wokalu „intstrumentale” z Chinatown Wars czy genialny motyw przewodni z GTA IV – muzyczna moc w serii zawsze była i jest obecna. Co prawda można się tu nieco przyczepić, iż Rockstar chodzi sobie na skróty korzystając z gotowych utwórów - a to przecież nie to samo, co nakreślony od podstaw OST. Mimo wszystko, stworzenie i oddanie trafnej i wiarygodnej wizji danej epoki przy pomocy jej najpopularniejszych utworów muzycznych to również sztuka i wyczyn zasługujący na uznanie.

 

Soundtrack z Gothic + Gothic II

     

Jako wielki fan pierwszych dwóch części Gothica (i Nocy Kruka, a jak!) raczej z mieszanymi uczuciami podchodzę do tych wszystkich Risenów, które Piranha Bytes na siłę wpycha nam do gardeł samozwańczo mianując następcami swoich legendarnych produkcji. Na całe szczęście, poza oprawą graficzną dziewicze przygody Bezimiennego nie zestarzały się pod względem dwóch najważniejszych elementów. Pierwszym z nich jest oczywiście nieśmiertelna grywalność, drugim zaś – muzyka. Stary Obóz, „świry z Bagien” czy Khorinis, do każdego z tych haseł trwale przywiązany jest powalający na kolana utwór, którego klimat śmiało podzielić można by jeszcze na kilka pozbawionych tego elementu gier RPG. Soundtrack Gothiców  idealnie wyraża ciężki, średniowieczny nastrój zawarty w tych produkcjach.

 

Soundtrack z Metal Gear Solid

     

Czy produkcja przedstawiająca się jako Solidna, Metalowa Przekładnia Zębata może trafić w gusta każdego z graczy? Nawet bez wgłębiania się w szczegóły i charakterystyczne elementy każdego z przedstawicieli tej kultowej już dzisiaj serii bez wahania można stwierdzić, że nie. Niemniej jednak, nawet jeśli życiowe dzieło Hideo Kojimy nie do końca trawi się pod względem fabularnym czy też w kwestii rozgrywki, Metal Gear Solid należy docenić za jego ścieżkę dźwiękową. Śmiało nadający się do wysokobudżetowych produkcji kina szpiegowsko/sensacyjnego OST Metal Gearów w bardzo trafny sposób obrazuje niezwykle liczne zwroty akcji i dramatyczne wydarzenia, tak przecież charakterystyczne dla całej serii. Zresztą, czym byłby świat bez krótkiego motywu przygrywającego nam po tragicznej śmierci Snake’a?

 

Soundtrack z Anno 1602

     

Anno 1602 to jedna z tych pięknych historii o grach, które pozostały wiecznie żywe pomimo upływu lat, a w tym całym "non omnis moriar" okazała się muzyka. Cała, rozbudowana ścieżka dźwiękowa doskonale sprzyjała atmosferze budowania Nowego Świata.
Autor, w przeciwieństwie do większości obecnych w rankingu, jest postacią niemal anonimową. Na temat Markusa Pitzera trudno znaleźć jakiekolwiek informacje w sieci - wiele wskazuje na to, że Anno 1602 stanowiło jego "opus vitae", bo nawet w świecie gier nie stworzył już potem niczego więcej poza kilkoma płytami ambientowymi, o których słyszeć zdawała się chyba tylko najbliższa rodzina.

 

Soundtrack z Seria Max Payne

     

Wśród największych zalet Maksa Payne'a, nawet po latach, wymienia się niesamowity klimat. A budowaniu tegóż nic nie pomaga tak, jak dobra oprawa muzyczna. Twórcy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności, w melodyjny sposób opowiadając tragicznę historię Maksa.
Co najciekawsze, oprawę graficzną na zlecenie Remedy przygotowała dwójka Finów - Kärtsy Hatakka oraz Kimmo Kajasto, którzy wcześniej nie mieli dużego doświadczenia w kompozycjach dla tego typu produkcji. Ten pierwszy przez długi czas związany był z grupą Waltari, która od 1986 spróbowała swoich sił w niemal wszystkich istniejących gatunkach muzycznych.

 

Soundtrack z Morrowind

     

Morrowind był powrotem - po długiej przerwie - do gatunku RPG, w którym akcja była ukazywana z perspektywy pierwszej osoby. Przemierzanie wielkiego świata w taki sposób budziło u gracza wyjątkowe uczucia, które znakomicie potęgowała świetna oprawa dźwiękowa.
Jeremy Soule - ten sam, który wyniósł ponad przeciętność Knights of the Old Republic - po raz kolejny w znakomitym stylu podołał postawionemu mu zadaniu. I choć tym razem nie zgarnął żadnej nagrody - musiał zadowolić się nominacjami - to kilka lat później doskonale "odbił" sobie przy okazji kolejnej gry z serii The Elder Scrolls - Oblivionie. Wielu dziennikarzy twierdziło wtedy, że to swoista rekompensata za nieco niedocenionego Morrowinda.

 

Soundtrack z Seria Mafia

     

Tak jak naszą narodową dumą jest Wiedźmin, tak Czesi mogą pochwalić się Mafią. W grze przenosimy się do Stanów Zjednoczonych jeszcze sprzed II Wojny Światowej, kiedy rozmaite gangi, mafie i "rodziny" przeżywały okres świetności.
W kwestii oprawy dźwiękowej swoich produkcji twórcy Mafii są jednak wielkimi patriotami. Muzykę do pierwszej części gry z 2002 roku napisał Vladislav Šimůnek - i były to jego jedyne poczynania na arenie tworzenia muzyki do produkcji tego rozmiaru. Osiem lat później znów sięgnięto po regionalnego eksperta, Słowak Matúš Široký poradził sobie ze swoim zadaniem jednak niemal równie dobrze co poprzednik.

 

Soundtrack z The Curse of Monkey Island

     

Stworzenie ścieżki dźwiękowej do gry takiej jak The Curse of Monkey Island już w samym założeniu nie jest zadaniem łatwym. Trzeba bowiem w projekcie połączyć elementy typowych dla piratów szant z luźną, humorystyczną atmosferą gry.
LukasArts słynął jednak z tego, że w tamtych czasach - kiedy był jeszcze potęgą - miał swoich ludzi od wszystkiego. I rzeczywiście, nad oprawą dźwiękową pracowało dwóch lokalnych ekspertów: Hans Christian Reumschuessel oraz Michael Land. Obaj całą swoją karierę związali z legendarnym studiem i w przyszłości już niczego więcej nie stworzyli, jednak w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych uświetnili nawet kilkadziesiąt gier.

 

Soundtrack z Seria Dungeon Keeper

     

Dungeon Keeper to kolejna gra, w którą swój geniusz (coraz częściej niestety "geniusz") tchnął Peter Molyneux. To także kolejna gra, w której nie było innego wyjścia - oprawa dźwiękowa musiała być zawodowa, w przeciwnym wypadku klimat całej produkcji spaliłby na panewce. Na szczęście się udało.
Tym razem nad muzyką w pojedynkę pracował wierny kompan twórcy studia Lionhead. Russel Shaw połączył elementy muzyki ambientowej, elektronicznej i rockowej, tworząc w ten sposób dość unikalną mieszankę... o świetnym wydźwięku ostatecznym. Nic dziwnego, że legendarny Molyneux tak bardzo zaufał przyjacielowi przy Populous, Black & White czy trzech kolejnych częściach Fable.

 

Soundtrack z Seria Fallout

     

Postapokaliptyczna wizja świata. Trudno to sobie wyobrazić, prawda? BioWare sprostało zadaniu wybiegnięcia w czysto teoretyczną przyszłość. I choć zmieniły się wszystkie reguły funkcjonowania w społeczeństwie, ludzkość nie uległa kompletnej zagładzie.
Mark Morgan to jest gość! Choć z BioWare współpracował tylko incydentalnie, to jednak on musiał odpowiedzieć sobie na pytanie jak powinna wyglądać muzyka w zdewastowanym świecie, który postawił gigantyczny krok... w tył. Jego odpowiedź była iście mistrzowska - sięgnął po motywy muzyki orientalnej i starożytnej.

Sonda

Czy często słuchasz muzyki z gier?

  • 9
  • 11
  • 6
  • 3
  • 3
  • 1
Głosowanie dostępne tylko w wersji PC. Już wkrótce wersja moblina.

Komentarze

  • koszkuc, #

    A Nier: Automata? Soundtrack dość specyficzny, ale na swój sposób genialny

  • obcypl, #

    Zabrakło zdecydowanie Trevora Morris'a - Dargon Age: Inquisition.

  • obcypl, #

    Zabrakło zdecydowanie Trevora Morris'a - Dargon Age: Inquisition.

  • Adrian Waleczny, #

    Ja od siebie polecam soundtrack z gry Rime.

  • macf2, #

    Pyre, nier: automata, Wolf ?

  • rakemasta, #

    Polecam też soundtrack do Faster Than Light Bena Purty'ego (świetna gra, btw) i do Risk of Rain.

  • battery 76, #

    Ogólnie to wyłączam muzykę jak gram ale jest wyjątek.Killing floor 1 i 2 wymiata.

  • Adrian Waleczny, #

    ,,Ogólnie to wyłączam muzykę jak gram'' - dlaczego ? Ja kompletnie nie wyobrażam sobie grania bez muzyki. Taka Mafia 1 czy 2, albo Wiesiek 1 bez ścieżki dźwiękowej to jakieś -50% do przyjemności z gry.

  • kitamo, #

    zalezy od gry - po kilkunastu tysiącach godzin w diablo3 muzyke calkowicie mam wylaczona.

  • Adrian Waleczny, #

    Kilkanaście tysięcy godzin ? Ta gra jest taka długa ? :)

  • Adrian Waleczny, #

    Z tymi godzinami to był żart, jakby co...

  • renholder1987, #

    Ja tam w guild wars 2 miałem przegrane jakieś 2 lata temu chyba ze 4tyś godzin :D Gdybym grał do dzisiaj to było by blisko do kilkunastu tysięcy :D

  • rasiaknorris1, #

    Dla mnie brak tutaj crysis 3 i cod mw2 (mw2 kojarzy mi się z the rock i crimson tide) z muzyka hansa zimmera. Lubię słuchać muzyki z tych gier. Deus ex ma faktycznie niesamowitą muzykę (mam na myśli dwie ostatnie gry). Mass effect tez jest niesamowicie futurystyczna. Mgs 1 tez bardzo fajna. Soul reaver taka tez bardzo ciekawa i nietypowa muzyka. Muzyka ze starej gry star wars battle for naboo czy jakoś tak. HL2. Darksiders 2. Bioshock. Wiedźmin 3 i wilcza zamieć - poezja. Stare medal of honor z psx.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.