5 lutego 2016, Tomasz Chmielewski

LG 55EG910V - test 55'' telewizora OLED

Kategoria: RTV Telewizory, Tematyka: LG Full HD OLED Jaki TV Testy TV, Producenci: LG

55EG910V to najtańszy model z najnowszej gamy telewizorów OLED koreańskiego producenta. Sprawdziliśmy czy OLED-y dojrzały już na tyle aby trafić „pod strzechy”.

W LG 55EG910V zastosowano nie tradycyjny wyświetlacz transmisyjny (jak np. w telewizorach LCD), lecz wyświetlacz emisyjny, w którym światło generują diody organiczne – stąd nazwa OLED (ang. organic light-emitting diode). Po pierwszej serii EA (2013) oraz drugiej serii EC (2014), EG to już trzecia generacja OLED-ów Full HD dostępna w naszym kraju.

LG 55EG910V - test

55-calowy OLED z serii 910V to telewizor, który może się podobać. Zakrzywiony ekran okala bardzo wąska ramka, dzięki czemu wygląda on bardzo nowocześnie. Tył obudowy wykonano z jasnego solidnego tworzywa sztucznego, a gniazda umieszczono z lewej strony. Cały telewizor spoczywa na nieobrotowej, wielowarstwowej podstawie, której zewnętrzne poszycie wykonano z plastiku do złudzenia przypominającego metal.

Kanciaste nogi podstawy nie wyglądają na pierwszy rzut oka najlepiej i są chyba najbardziej kontrowersyjnym elementem stylistyki telewizora, ale po dwutygodniowej aklimatyzacji przyzwyczaiłem się do nich i muszę przyznać, że zaczęły mi się nawet podobać. W przeciwieństwie do droższego 55EG960V logo LG nie jest w ogóle podświetlane.

Najważniejsze cechy telewizora:

przekątna 55 cali
rozdzielczość statyczna 1920 x 1080 px
rodzaj wyświetlacza OLED
cena w dniu testów ok. 9999 zł
rocznik 2015
istotne technologie HDMI, DLNA, WiFi, MHL
istotne złącza 4x HDMI, 3x USB
  pełna specyfikacja telewizora

Główną i najważniejszą zaletą LG 55EG910V (jak każdego OLED-a) jest prawdziwa czerń i wynikający z niej rewelacyjny kontrast – pod tym względem ten OLED LG nie ma sobie równych. Krótko mówiąc, czerń jest absolutna, a telewizor z łatwością wygrywa pod względem kontrastu z każdą plazmą i każdym telewizorem LCD wyposażonym z wielostrefowe wygaszanie i pełne podświetlenie. Piszę to z pełną świadomością, po przetestowaniu takich tuzów rynku LCD jak Samsung UE65JS9500 czy kosztujący niemal 40 tysięcy złotych Sony KD-75X9405C.

LG 55EG910V - struktura subpikseli
Struktura subpikseli wyświetlacza OLED.

W trybie Ekspert1 zmierzyłem jasność czerni rzędu 0,001 cd/m2 oraz kontrast ANSI 97515:1, ale trudno uznać te wyniki za wiarygodne bowiem luminancja czerni jest poza zakresem pomiarowym kolorymetru. Jak przystało na OLED-a, spadek kontrastu pod kątem był praktycznie niezauważalny. A jak w praktyce wygląda czerń z OLED-a w porównaniu do telewizora LCD pokazuje poniższe zdjęcie (OLED na górze, LCD na dole).

Każdy telewizor powinien nie tylko pokazać prawdziwą czerń (co 55EG910V czyni z łatwością), lecz także oddać właściwą gradację odcieni szarości. I tu natrafiamy na obszar, w którym OLED-y nie są jeszcze doskonałe. Można by rzec, że jest im tak dobrze z tą fenomenalną i absolutną czernią, że „nie chcą z niej wychodzić” (dosłownie i w przenośni). Inaczej mówiąc, OLED nie jest w stanie pokazać bardzo ciemnych odcieni szarości tuż przy czerni, lecz przeskakuje kilka poziomów i przechodzi od razu do tych szarości, które plasują się zaraz za bardzo ciemnymi odcieniami.

To zjawisko można sprawdzić nie tylko na planszach testowych, lecz także w domu, np. wyświetlając własnoręcznie zrobioną (choćby w programie Paint) czarną planszę, a następnie zwiększając wartość opcji „jasność” (z domyślnych „50”), która odpowiada za poziom czerni. W testowanym egzemplarzu w zakresie 50-56 nic się nie działo (jasność czerni w ogóle nie rosła), dopiero przy 57 wzrosła pięciokrotnie z 0,001 cd/m2 do 0,005 cd/m2. Zależność pomiędzy faktycznym poziomem czerni (tj. jej luminancją, pot. jasnością), a położeniem suwaka „jasność” przedstawia poniższy wykres.

Jak widać jasność czerni nie rośnie liniowo jak w telewizorach LCD, ale skokowo. Ta skokowa gradacja szarości prowadzi do dwóch niepożądanych zjawisk: utraty szczegółów w bardzo ciemnych szarościach, które stają się po prostu czarne oraz (znacznie rzadziej) powstawania cienkich pionowych pasów.

To drugie zjawisko jest dobrze widoczne na planszach testowych (zwłaszcza IRE 1-5), ale w praktyce, czyli na filmach występuje sporadycznie. Profesjonalna regulacja OLED-a może poprawić sytuację, ale tylko częściowo bowiem żadna kalibracja nie jest w stanie przeskoczyć problemu skokowej gradacji bardzo ciemnych szarości, która jest nieodłączną cechą współczesnych OLED-ów. W związku z tym podejmując decyzję o zakupie OLED-a trzeba być świadomym, że z jednej strony oferuje on rewelacyjną, fantastycznie głęboką i absolutną czerń, której nie jest w stanie zapewnić żadna, powtarzam, żadna inna współczesna technika wyświetlania obrazu, w tym nawet najdroższe elcedeki wyposażone w pełne i strefowo wygaszane podświetlenie.

Błędy odwzorowania palety szarości
Błędy odwzorowania palety szarości (delta E) przed (zielony) i po (niebieski) kalibracji.

Z drugiej strony mamy do czynienia z ww. mankamentami. Jednakże moim zdaniem, w ostatecznym rozrachunku, po spędzeniu ponad jednego miesiąca z najnowszymi OLED-ami LG muszę powiedzieć, że ta zjawiskowo rewelacyjna czerń i wynikający z niej fantastycznie wysoki kontrast są tak zniewalające, że osobiście jestem w stanie zaakceptować ww. mankamenty. Oczywiście Ty drogi Czytelniku masz prawo mieć inne zdanie. Dlatego poświęcam czerni i szarościom tyle miejsca w tej recenzji, bo chcę przedstawić pełny obraz sprawy. Niestety, w wielu recenzjach ww. kwestie są albo przemilczane, albo potraktowane zdawkowo.

Podsumowując: moim zdaniem problemy z bardzo ciemnymi szarościami są ceną, którą trzeba „zapłacić” w zamian za fenomenalną głębię czerni i najwyższy na rynku kontrast. Pamiętajmy, że plazmy też miały swoje wady, takie jak fałszywe kontury, niską jasność, migotanie obrazu czy podatność na wypalanie się, ale mimo wszystko kochaliśmy je (plazmy, nie ich problemy).

Za OLED-em przemawia także odwzorowanie kolorów. I nie chodzi tu tylko o same błędy odwzorowania barw, które już w ustawieniach fabrycznych trybu Ekspert 1 są poniżej, powtarzam, poniżej progu dostrzegalności (!), co przedstawia poniższy wykres.

Błędy odwzorowania barw
Błędy odwzorowania barw (delta E) przed (zielony) i po (niebieski) kalibracji.

Jak widać, kalibracja pozwala zmniejszyć średni błąd niemal dwukrotnie (z 2,1 do 1,1).

Kolory oczywiście nie zmieniają się w zasadzie pod kątem, co jest świetną wiadomością dla tych wszystkich, którzy nie mogą siedzieć dokładnie na wprost ekranu lub oglądają obraz w większym gronie. Pod tym względem 55EG910V jest w ścisłej czołówce i przewyższa nie tylko plazmy (z ich degradacją kolorów w pionie), lecz także najlepsze telewizory z wyświetlaczami IPS, które pod kątem tracą i tak już niski kontrast.

Poza tym odwzorowanie kolorów o niskiej luminancji było o wiele lepsze niż w telewizorach LCD, które z nielicznymi wyjątkami (jak np. serie CX800 i CR850 Panasonica) mają spore problemy w właściwym oddaniem tego typu barw. W LG 55EG910V nawet ciemne barwy miały właściwe nasycenie. Warto zaznaczyć, że choć telewizor oferuje szerszą niż standardowa (sRGB) przestrzeń barw, jest ona tylko nieznacznie poszerzona.

LG 55EG910V - bok

Skoro jesteśmy przy kolorach należy wspomnieć o problemach z odwzorowaniem bieli. Choć biel z technicznego punktu widzenia nie jest w zasadzie kolorem (lecz czystą luminancją) to w testowanym egzemplarzu nie sposób było nie zauważyć, że po prostu nie była ona jednolita. Przy lewej krawędzi ekranu (ok. 1/3 szerokości) biel miała temperaturę barwową ok. 5000K, w środku ok. 6100K, a przy prawej krawędzi 5800K.

Czy było to widać gołym okiem? Na planszy testowej tak. Na szczęście na większości typowych materiałów zjawisko to nie jest dokuczliwe. Jedynie na niektórych, dość specyficznych materiałach, jak np. na dostępnym na YouTube Simon’s Cat (ulubionej kreskówce moich dzieci o przygodach kota i jego właściciela rysowanej czarną kredką na białym tle) niejednolitość bieli widać było po prostu aż nazbyt dobrze.

Jeśli chodzi o odwzorowanie ruchu, to telewizor wyposażono w układ poprawy ostrości i płynności ruchu o dobrze znanej już nazwie TruMotion. Układ ten ma 3 tryby pracy (gładki, wyczyść, użytkownik), a osiągniętą rozdzielczość dynamiczną i płynność ruchu przedstawia poniższe zestawienie:

Wył 300, brak upłynnienia
Gładki 600-650, bardzo mocne upłynnienie
Wyczyść 600-650, mocne upłynnienie
Użytkownik 600-650, regulowane upłynnienie (0-10)

Jak widać rozdzielczość dynamiczna (ostrość obrazów ruchomych) była daleka od maksimum pomiarowego (1080 linii), które bez trudu osiągają najbardziej zaawansowane telewizory LCD. Choć wyświetlacze OLED mają znacznie krótszy czas reakcji od paneli LCD, to inżynierowie LG nadal stosują metodę wysterowania panelu znaną jak sample-and-hold, która jest przyczyną ostrości ruchu niższej niż w telewizorach LCD. Pomimo tego, OLED ma w zanadrzu jeszcze kilka atutów, którymi przewyższa elcedeki.

Obrazy ruchome w OLED-zie nie mają typowych dla LCD mankamentów, takich jak np. zwielokrotnienie krawędzi obiektów ruchomych, spadek jasności, echo czy smużenie. Dzięki temu ruchome obrazy na OLED-zie wyglądają lepiej niż wskazywałaby na to sama rozdzielczość dynamiczna. Także niepożądane artefakty będące ubocznym skutkiem działania układu upłynniania ruchu były małe; jedynie w trybie użytkownika, gdy ustawimy de-judder i de-blur „na maksa” (czyli 10) mogą być nieco dokuczliwe, ale przecież nie jest to ustawienie, które włączałby ktokolwiek, komu zależy na naturalności obrazu. Samo upłynnianie ruchu działa stabilnie i nie ma zmiennej skuteczności jak np. w 55EG960V. W sumie jakość odwzorowania ruchu przez 55EG910V można uznać za dobrą.

LG 55EG910V - widok iso

Telewizor generuje obrazy 3D za pomocą techniki polaryzacyjnej (pasywnej). W związku z tym do każdego oka trafia obraz o zredukowanej o połowę rozdzielczości pionowej (tj. 1920x540 zamiast 1920x1080 pikseli). W ustawieniach fabrycznych trybu 3D włączona jest cała masa „polepszaczy” ze sztucznym wyostrzaniem włącznie, dzięki czemu obraz wygląda groteskowo sztucznie. Po ich wyłączeniu obrazy 3D są dobrej jakości, stabilne, niemigoczące i niemęczące – jak przystało na technikę pasywną.

Jakość funkcji multimedialno-internetowych oceniam jako dobrą. System webOS w wersji 2.0 działał stabilnie i stosunkowo szybko – zdecydowanie szybciej niż w wersji 1.0, lecz nie tak szybko jak w droższym 55EG960V (4K). Wbudowany odtwarzacz plików wideo bez problemu odtwarzał pliki w kontenerach avi, flv, mkv, mp4, mov, mts, tp. Jedynym formatem, z którym sobie nie poradził był wmv (nieznany kodek). Odtwarzacz sortuje pliki według nowo dodanych lub alfabetycznie, ale bez możliwości zmiany kierunku sortowania (np. z-a zamiast a-z).

Jakość brzmienia oferowanego przez głośniki 55EG910V można uznać, jak na standardy „telewizorowe”, za dobrą. Dźwięk jest nieco przebasowiony, ale po regulacji można osiągnąć zadowalające rezultaty. Droższy 55EG960V (4K) idzie o krok dalej, ale oba ustępują znakomitemu pod tym względem modelowi LG 55UF950V (wyposażonemu w opracowaną przez Harmana Kardona nowatorską podstawę auditorium stand).

Wyniki testów

Najlepszy tryb obrazu: Ekspert1

LG 55EG910V porównujemy z poprzednikiem czyli modelem 55EA970V. Więcej informacji na temat procedury testowej znajdziesz na stronie Jak testujemy TV.

Czerń i kontrast

Jasność czerni cd/m2, mniej = lepiej

LG 55EG910V 0,001
LG 55EA970V 0,001

 

Kontrast ANSI więcej = lepiej

LG 55EG910V 97515
LG 55EA970V 91950

 

Kontrast ON/OFF więcej = lepiej

LG 55EA970V 262834
LG 55EG910V 145233

 

Gamma 10 IRE

LG 55EA970V 2,19
LG 55EG910V 2,07

 

Kolory i szarości

Średni błąd odwzorowania barw (CIEDE94)

LG 55EA970V 2,6
LG 55EG910V 2,1

 

Temperatura barwowa (100 IRE, w Kelvinach)

LG 55EG910V 6119
LG 55EA970V 6080

 

Odwzorowanie ruchu

Upłynnianie ruchu: tak

Rozdzielczość dynamiczna skala 5 punktowa, więcej = lepiej

LG 55EG910V 4
LG 55EA970V 4

Input lag

LG 55EG910V 49
LG 55EA970V 51

Ocena z testów TV LG 55EG910V

  • rewelacyjnie głęboka (absolutna) czerń,
  • praktycznie nieskończony kontrast,
  • jednolita czerń całkowicie pozbawiona plam i przejaśnień (tzw. cloudingu),
  • bardzo dobre odwzorowanie kolorów już w ustawieniach fabrycznych,
  • niewielka degradacja kolorów pod kątem (zarówno w poziomie jak i pionie),
  • świetna głębia i przejrzystość obrazu,
  • brak typowych dla LCD negatywnych zjawisk jak efekt brudnego ekranu, zwielokrotnienie krawędzi, sztuczne echo (duszki), smużenie itp.
  • stabilny, niemigoczący obraz w trybie 3D,
  • średniej klasy odwzorowanie ruchu (ale zobacz poniżej),
  • znakomite opcje regulacji płynności ruchu,
  • bardzo dobre możliwości kalibracyjne (balans bieli, pełny CMS),
  • duża liczba odtwarzanych formatów plików wideo z USB,
  • stosunkowo szybkie działanie telewizora i menu,
  • całkiem niezłe brzmienie,
  • atrakcyjna stylizacja obudowy,
  • niewielkie opóźnienie (input lag),
  • dobrej jakości materiały i wykończenie,
  • wygodny pilot z akcelerometrem.

LG 55EG910V - front

  • utrata szczegółów w ciemnych partiach obrazu (w tym winietowanie),
  • niejednolita biel,
  • sporadycznie pojawiające się na ekranie cienkie pionowe pasy,
  • uboczne skutki działania ditheringu mogą przeszkadzać co bardziej wrażliwym,
  • ostrość ruchu i maksymalna jasność niższa niż w najlepszych telewizorach LCD,
  • zmienność charakterystyki jasności w zależności od zawartości jasnych elementów w obrazie,
  • tryb 3D z dwukrotnie niższą rozdzielczością pionową,
  • webOS mógłby działać szybciej,
  • zbyt mało opcji sortowania plików w odtwarzaczu multimediów,
  • wysoka cena.

Werdykt

  • główna zaleta: rewelacyjny, bezdyskusyjnie najlepszy na rynku kontrast, bardzo dobre oddanie barw.
  • główna wada: niewłaściwe odwzorowanie bardzo ciemnych szarości, niejednolita biel.

LG 55EG910V jest telewizorem, który dzięki absolutnej czerni, fenomenalnemu kontrastowi oraz znakomitym kolorom ma wszelkie szanse na to by odnieść duży sukces. Choć ze względu na takie, a nie inne odwzorowanie bardzo ciemnych szarości nie jest ani wyświetlaczem referencyjnym (wzorcowym), ani tym bardziej idealnym (a takich nie było, nie ma i chyba nigdy nie będzie). Pomimo tego OLED jest w stanie dostarczyć niesamowitej frajdy z oglądania filmów, zwłaszcza w warunkach kina domowego, do których jest szczególnie predestynowany.

Podczas kilkutygodniowego testu, jaki miałem okazję przeprowadzić, ani jedna osoba postronna, która widziała jednocześnie obraz z 55EG910V oraz stojącego obok telewizora LCD nie preferowała tego drugiego. Ani jedna! I to właśnie stwierdzenie niech posłuży za podsumowanie niniejszej recenzji.

Komentarze

  • KENJI512, #

    Czekamy na monitory do komputerów w technologii OLED :)

  • Baltazar, #

    ta, od 5 lat czekamy i czekamy...

  • novarek, #

    Ale jakiej klasy to monitor. Jeśli tylko nie skopali barw (kontrastu,dużego gamutu etc.) może być niesamowity. 120Hz 4K 0.1ms input lag. Marzenie gracza o grubym portfelu.

  • klosz007, #

    Są od jakiegoś czasu...

  • Baltazar, #

    tak jak napisane wyzej - 5000$ nie jest dla wiekszosci akceptowalna kwota za monitor. 3k PLN a nie 5k $

  • BrumBrumBrum, #

    chciałeś napisać że czekamy na powszechnie dostępne oledy w rozsądnych cenach :) już chyba 3 modele są, z czego jeden pierwszy na jaki trafiłem to studyjny monitor sony. kosztuje wagon zielonych.

  • Arek9182, #

    Przymierzam sie do zakupu tego tv w przyszlym miesiacu.
    Mam zamiar podlaczyc go pod maca mini jako centrum multimedialne i do Ps4 i tutaj moje pytanie.
    Jakiego rzedu ten tv ma imput lagi?
    Jest to zauwazalne podczas dynamicznej rozgrywki?

  • Zwierzak, #

    Przecież napisali - 49 ms. Niestety nie napisali czy to w jakimś konkretnym trybie czy po wyłączeniu kilku opcji, stąd podejrzewam że realnie może być więcej.

  • Arek9182, #

    Przeoczylem. To dosc wysoka wartość :/

  • kudlaty_true, #

    To BARDZO wysoka wartość.
    Właśnie ja mam problem z OLEDami. ok. 98% z dostępnych na rynku telewizorów ma input lag powyżej 25ms, co jest już i tak wysokim poziomem.
    Tylko dlatego nie zmienię mojego "zwykłego" 21ms leda.

  • LuckyNumber8, #

    Zgadzam się. Przesiadłem się z LCD które miało w trbie gra laga 40ms na PDP z 16ms, to różnica w grach na xboxie niesamowita. Co więcej na CRT, które to ma brak laga też czuć różnicę na plus względem PDP 16ms, ale już nie tak drastyczną, jak po przesiadce z LCD na PDP.

    49ms jeśli faktycznie jest w tym OLEDZIE LG, to jest to tv absolutnie nienadający się do gier w mojej opinii.

  • aavil, #

    Ludzie z takim pingiem grają przez neta, a Ty narzekasz na grę LAN..

  • LuckyNumber8, #

    Przecież ping nie wpływa na responsywność sterowania, a jedynie na odświeżanie poczynań innych graczy, np. przy wysokim pingu gracze np. zaczynają się "teleportować"

    Ja zauważyłem, że takie gry, w których ustawi się framerate na 30, lub takie, które maj a problem nawet z utrzymaniem 30, to każde dodatkowe opóźnienie stanowi już problem, bo te liczby się sumują. Dla mnie różnica w np. gears of war 1 na xbox360 była bardzo widoczna, przy 40ms aż miałem trud z płynnym śledzeniem locustów celownikiem broni, celownik dosłownie pływał. Na HDTV z 16ms BEZ PORÓWNANIA lepiej, gra się już super, ale dopiero gdy sprawdziłem tą na starym CRT z 0ms było idealnie. Grając w gears of war 1 bez cienia wątpliwości mogę powiedzieć, czy gram na tv z 40ms,16ms, czy 0ms.

  • aavil, #

    Ale wpływa na to co widzimy na ekranie po wduszeniu danego guzika, więc na to samo wychodzi; widzisz "responsywność" po x ms, tak jak z input lagiem.

  • Fiber, #

    "bardzo dobre oddanie barw" vs "niejednolita biel", jedno drugiemu zaprzecza

  • Arek9182, #

    Masz wytlumaczenie w artykule ze biel to nie barwa :)

  • dolph, #

    Czyli stare plazmy Kuro nadal górą do filmów ;) czerń to czerń z każdego kąta dokładnie te same kolory i o to chodzi ;)

  • Snake73, #

    Pamiętam jak kiedyś widziałem Pioneera'a Kuro 60 cali 'w sklepie za 32k pln. Teraz używki w lepszym stanie są za około 5k pln. Zastanawiam się czy nie kupić sobie do czasu aż dopracują OLED'y.

  • Hello, #

    Brakuje ważnej informacji.
    Czy to panel RGBW i czy nie dotyczy go problem podobny do TV UHD produkcji m.in. LG
    "Problem w tym, że najnowsze wyświetlacze RGBW UHD nie zapewniają takiej samej jakości obrazu jak konwencjonalne wyświetlacze RGB UHD. ...
    Oznacza, to, że wyświetlacz RGBW UHD ma w poziomie tylko 67% subpikseli typowego wyświetlacza RGB UHD."

    http://www.benchmar...-telewizor-4k.html

  • NewUnnamedUser, #

    Dobry test i ładnie opisane, oraz pokazane - dzięki. Jestem w szoku, że taka różnica i ta czerń faktycznie czarna i kontrast piękny. Szkoda tylko, że z tą skalą szarości jeszcze nie idealnie... mimo wszystko jest dobrze i czekamy aż będzie jeszcze lepiej ;)

  • wizdar, #

    Miałem się pozbyć plazmy Panasonica 50" ale widzę, że jeszcze mi posłuży...

  • Bezimienny, #

    W jaki sposób była przeprowadzana kalibracja telewizora, celem zmniejszenia błędu odwzorowania szarości i barw?
    Czy była to kalibracja wykonywana trybem ISF, czy coś innego?

  • piwo1, #

    ten tv ma hdr?

  • AndreoKomp, #

    Bardzo fajna recenzja. Szkoda, że OLED cierpi jeszcze na wady wieku dziecięcego. Zdecydowanie musi być polepszona rozdzielczość dynamiczna, input lag i odcienie szarości. Biel w praktyce rzadko będzie dostrzegalna. Wychodzi na to, że chcąc kupić TV na lata, nie tylko musimy poczekać na spadek cen do opłacalnych, ale również na dopracowanie tej technologii. 2-3 lata pewnie zlecą. Obawiam się również, że zanim TV Full HD zostanie dopracowany i ceny spadną, zniknie ten model z rynku i będzie dostępny tylko Ultra HD z ceną znowu nie do zaakceptowania. Pomęczymy się jeszcze trochę z LCD.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap