1 sierpnia 2017, Mariusz Ignar

Działanie, funkcje i ocena

Kategoria: Mobile Czytniki e-booków Ciekawostki, Tematyka: Arta Tech, Producenci: Arta Tech

Menu i opcje

Pora przejść do tego, co inkBOOK Prime ma do zaoferowania. Jednym z jego największych atutów, jest menu w języku polskim (co nie powinno tak naprawdę dziwić, w końcu jest to urządzenie w całości zaprojektowane w Polsce), co dla osób nie władających językiem angielskim w stopniu pozwalającym na swobodną obsługę czytnika, jest niebagatelną zaletą. Kindle tego nie oferuje.

Po uruchomieniu czytnika, naszym oczom ukaże się ekran główny. Znajdziemy tutaj kilka miniaturek dających szybki dostęp do aktualnie czytanej książki oraz ostatnio czytanych/dodanych do biblioteki pozycji.

inkBOOK Prime - menu ustawienia

W górnej części ekranu wyświetlany jest pasek z ikonkami dającymi dostęp do ustawień, odświeżanie ekranu i powrót do ekranu głównego. W ustawieniach mamy dwie zakładki – ogólne i zaawansowane. Można tam między innymi ustawić połączenie z siecią WiFi, skonfigurować funkcje przycisków, dostosować skróty do aplikacji na ekranie głównym, czy zarządzać aplikacjami  zainstalowanymi na czytniku.

inkBOOK Prime ustawienia jasności

W prawym górnym rogu wyświetlany jest zegar oraz ikonka podświetlania ekranu. Po jej naciśnięciu możemy regulować jego intensywność. Tutaj także możemy włączyć WiFi, Bluetooth, możemy także sprawdzić poziom naładowania baterii.

Aplikacje

Ponieważ czytnik działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android, to możemy tutaj instalować także szereg innych aplikacji. Wystarczy wgrać na czytnik odpowiedni plik apk i kliknąć instaluj. Ja zrobiłem tak przede wszystkim z aplikacją Amazon Kindle, aby uzyskać dostęp do moich ebooków tam się znajdujących. Wszystko działa jak należy, poza jednym - z jakiegoś powodu nie mogłem zmieniać stron za pomocą przycisków, konieczne jest korzystanie z dotykowego ekranu. Niby mała rzecz, ale jednak uwiera.

Najważniejszą aplikacją będzie jednak prawdopodobnie Legimi, czyli usługa abonamentowa, dająca dostęp do bogatej biblioteki tytułów. Opisywałem ją dokładnie już przy okazji recenzji poprzednich inkBOOKów, dlatego odsyłam do recenzji modelu inkBOOK Onyx, gdzie wszystkie szczegóły są omówione.

Jeśli chodzi o inne aplikacje, to znajdziemy tutaj jeszcze dysk w chmurze, czyli Midiapolis Drive, oferujący darmową przestrzeń 2 GB na nasze książki. Niektóre polskie księgarnie oferują już możliwość automatycznej wysyłki zakupionych plików prosto na czytnik. W tym celu należy założyć konto w Midiapolis Drive, zalogować się, aby poznać adres mailowy na który pliki będą wysyłane (podobnie jak w Kindle) i adres ten ustawić w księgarni. Książki będą dostępne w aplikacji Drive na inkBOOKu.

Jest jeszcze jedna aplikacja, księgarnia Midiapolis, ale w wersji zainstalowanej na czytniku, który otrzymałem do testów nie oferowała ona zbyt dużego wyboru tytułów, więc nie widziałem większego powodu, aby na razie z niej korzystać.

Koniecznie trzeba jednak zajrzeć na nową stronę księgarni - inkBOOKS.eu, której biblioteka oferuje prawie 30 000 e-booków, 2 000 audiobooków, a także e-prasę. Ponadto kupując czytnik inkBOOK można dołączyć do Klubu Książki inkBOOKs i uzyskać w ten sposób dożywotni rabat 15% na całą ofertę e-booków, audiobooków i e-prasy.

Zakupy z księgarni inkBOOKs są automatycznie wysyłane do chmury Midiapolis Drive, a stamtąd można je pobrać na czytnik.

Działanie

W poprzednich czytnikach inkBook przeszkadzała mi opieszałość systemu operacyjnego, który w połączeniu ze specyfiką ekranu E Ink sprawiała, że urządzenie wydawało się po jakimś czasie ociężałe. O ile w trakcie czytania książek nie ma to większego znaczenia, tak w przypadku przeglądania biblioteki, zmiany ustawień, czy nawet samego włączania czytnika, potrafiło już irytować.

InkOOK Prime radzi sobie w tym względzie znacznie lepiej. Zasługą jest lepsze zoptymalizowanie systemu, ale także mniejsza liczba domyślnie zainstalowanych aplikacji, które okazywały się zbędne i tylko niepotrzebnie zaśmiecały pamięć.

Czytnik przechodzi ze stanu uśpienia do gotowości błyskawicznie, a nawet jego uruchamianie „od zera” trwa bez porównania krócej niż w poprzednich modelach. Przyznam, że nie zauważyłem tutaj większej różnicy między działaniem inkBOOKa, a Kindlem.

inkBOOK Prime czytanie

Jeśli chodzi o samo czytanie, to książki otwierane są w domyślnej aplikacji inkReader. Pomijając kilkukrotne zawieszenie się aplikacji (zdarzało się to na początku testów, po otrzymaniu czytnika, który był wcześniej przez kogoś innego testowany, restart inkBOOKa rozwiązał problem), wszystko działa bez zarzutu.

Aplikacja oferuje większość funkcji, jakich można się spodziewać w czytniku - zakładki, zmianę czcionki (jej wielkości i kroju), marginesów i interlinii), spis treści, notatki.

Czas działania

Przeglądając dostępne w internecie materiały dotyczące tego czytnika, dowiedziałem się, że inkBOOK Prime może działać bez problemu 3-4 tygodnie na jednym ładowaniu. Moje doświadczenie pokazało, że nie jest aż tak pięknie. Przy regularnym, codziennnym korzystaniu z czytnika musiałem go podłączyć do zasilania po 2 tygodniach. Czy to mało? I tak i nie. Kindle do którego wciąż się odnoszę w tej recenzji (ale nie powinno to dziwić, bowiem jest to naturalny konkurent inkBOOKa) działać będzie dłużej, właśnie te 3-4 tygodnie. Wciąż jednak jest to wystarczający wynik, aby swobodnie korzystać z inkBOOK Prime np. przez cały urlop.

Czy zatem warto?

Zdecydowanie tak. Z inkBOOKa Prime korzystałem przez kilkanaście dni i śmiało mogę stwierdzić, że to najlepszy jak dotąd czytnik tego producenta. Jest dobrze wykonany, poręczny, lekki i zaopatrzony we wszystkie funkcjonalności, jakich można oczekiwać po tego typu urządzeniu. Ba, może nawet nieco więcej niż Kindle, a to za sprawą systemu Android pozwalającemu na instalowanie dodatkowych aplikacji.

inkBOOK Prime

Także jego cena jest konkurencyjna, bowiem na chwilę pisania tej recenzji inkBOOK Prime kosztował 569 zł, czyli nieco mniej niż trzeba zapłacić za Kindle Paperwhite 3 w polskich sklepach. Ostateczny wybór będzie zależał od tego, na czym nam bardziej zależy. Czy na ekranie o lepszej jakości i dłuższym czasie pracy na jednym ładowaniu, czy jednak na fizycznych przyciskach zmiany stron, polskim menu i dostępie do dodatkowych aplikacji (np. Legimi).

inkBOOK Prime

No i inkBOOK Prime to przecież w pełni polski czytnik - może więc warto wesprzeć rodzimego producenta? Nie tylko dlatego, że jest znad Wisły, ale dlatego, że to naprawdę dobry sprzęt.

Ocena końcowa:

  • lekka i smukła konstrukcja
  • fizyczne przyciski zmiany stron
  • znacznie szybsze działanie systemu
  • doświetlany ekran; menu w języku polskim
  • slot kart microSD
  • realna alternatywa dla Kindle Paperwhite
     
  • ekran o niższej rozdzielczości niż w Paperwhite

90%

 

Sonda

Z czytnika jakiej firmy korzystasz?

  • 5
  • 13
  • 3
  • 0
  • 2
  • 4
Głosowanie dostępne tylko w wersji PC. Już wkrótce wersja moblina.

Komentarze

  • zajeBEASTY, #

    Mało kto czyta jak widzę. Mam PW2 od ponad 3 lat, niedługo poszukam czegoś nowego. Najważniejsza dla mnie jest bezproblemowosc i szybkość działania. InkBookowi nie mowie nie, zobaczymy.

  • brusss, #

    Ja do czytania używam Yotaphone. Niestety brakuje mi na rynku małego czytnika najlepiej z podświetlanym ekranem i dostępem do Google Play, bo Legimi i czytnik rss połączony z Feedly to podstawa u mnie.

  • puchatek2, #

    " inkBOOKa Prime korzystałem przez kilkanaście dni i śmiało mogę stwierdzić, że to najlepszy jak dotąd czytnik tego producenta." szkoda że ten inkbook to kolejny odgrzewany kotlet w postaci pierwszego inkbooka onyx w nowej obudowie.
    najpierw odgrzewany kotlet był w postaci obsydiana a teraz trzecia reinkarnacja w postaci prime'a. Sposób na sprzedanie tego samego po raz kolejny za wyższa cenę gdy starsze modele (a w zasadzie w środku to samo) są wyraźnie już tańsze i raczej z 2 obiegu/złogów magazynowych w sklepach. a poza tym aktualizacje wychodzą tylko dla najnowszego modelu a starsze mimo że technicznie nie wiele się różniące pozostawione zostały z niepołatanym softwarem.

  • Mariusz Ignar, #

    Nie do końca jest tak jak mówisz. Tak, nie jest to rewolucja ale raczej ewolucja konstrukcji znanej z poprzednich generacji, ale ja nie postrzegam tego jako wadę (Kindle też jakoś z generacji na generację nie wprowadza gwałtownych zmian).

    Przede wszystkim inkBOOK Prime ma po dwa fizyczne przyciski zmiany stron po każdej stronie, dzięki czemu korzystanie z niego jest wygodniejsze.

    Poza tym system operacyjny wydaje się lepiej zoptymalizowany, dzięki czemu Android nie zamula już tak jak w poprzednich modelach. I jest to odczuwalna różnica.

    Szkoda jedynie, że nie pokuszono się o ekran o wyższej rozdzielczości.

  • hryna1717, #

    Posiadam czytnik POCKETBOOK 626 Touch Lux 3 i jestem bardzo zadowolony. Niska cena, posiada Legimi, czyta wszystkie formaty i bardzo dobrze radzi sobie z PDF. Moja żona też ma swój egzemplarz :)

  • agness33, #

    Zastanawiałam się nad kupnem tego modelu jednak finalnie wybrałam Pocket Book 631 Touch HD. Dlaczego tak wybrałam? Analizując te dwa modele sporo mają wspólnego ( pamięć wewnętrzna, możliwość rozszerzenia do 32GB itp.) Jednak na PB przeważył system operacyjny Linux. inkBOOK Prime nie przekonuje mnie z Androidem. Dodatkowo ma lepszą rozdzielczość ekranu 300dpi i wejście słuchawkowe. Wiem, że mój wybór jest trochę droższy i więcej waży ale jednak przeważyły wspomniane powyższe 3 atuty :)

  • corrino, #

    Ja polecam PocketBook InkPad2 - duży, szybki, podświetlany wysoka rozdzielczość (idealnie się czyta techniczne PDFy), długo trzyma bateria. Lepszego chyba nie znajdziecie na rynku. Minus (wg mnie mały) to cena.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap