25 listopada 2017, Konrad Zabłocki

Assassin’s Creed Origins – triumfalny powrót w cieniu piramid

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry na konsole Gry Xbox One Gry PlayStation 4, Tematyka: Ubisoft Assassin's Creed przygodowa gra akcji, Producenci: Ubisoft

Po roku przerwy, Asasyn powstaje na naszych oczach niczym feniks z popiołów serwując w Assassin’s Creed Origins tyle frajdy, ile piasku na egipskiej pustyni!

Nowy, wspaniały początek

W ubiegłym roku piekło zamarzło. Idealnie nastrojony wehikuł czasu dziarsko zmierzający ku czasom współczesnym wypluł z siebie obłoki czarnego dymu, a serwisanci z Ubisoftu wydali bezwzględny wyrok: rok kwarantanny. Społeczność graczy przyklasnęła z radością – Assassin’s Creed w antykapitalistycznej wersji wiktoriańskiej sprzedał się poniżej oczekiwań, a do ekscytacji kolejną zapowiedzią należałoby się pewnie zmuszać.

Rok przerwy miał być odpowiedzią na stagnację, odczarowaniem rutyny. Żeby niepotrzebnie nie trzymać Was w napięciu –  plan Assasin’s Creed Origins się powiódł! I to jak!!

Assassin's Creed Origins - fantastycznie odwzorowane realia starożytnego Egiptu

Trzeba przyznać, że Ubisoft stanął przed bardzo trudnym zadaniem, bo o ile gruntowne zmiany w formule były konieczne, tak pozbywanie się elementów, którym seria Assassin’s Creed zawdzięcza swą niebywałą popularność mogło skończyć się tragicznie. 

I tak na przykład, chociaż trzon współczesny związany z Animusem w serię wpisany jest już na stałe, tak oparcie przygody na synchronizacji wspomnień i żelaznych, metodycznych rozdziałach z kolejnymi głowami do „ścięcia” był już mieczem obosiecznym. 

U wielu graczy immersja w świecie tak pieczołowicie wykreowanym pękała niczym bańka mydlana. Assassin’s Creed Origins pozbawione jest więc rozdziałów, a historia budowana jest organicznie, prowadząc nas dumnie przez najpiękniejszą krainę wśród tych wykreowanych na potrzeby serii. 

Krew i kości z bohatera

Rzemieślnicy z Ubisoftu wreszcie zdołali wykreować nie tylko żyjące miasta, ale i żyjącego bohatera. Mimo, że motyw prywatnej zemsty, od którego zawiązuje się fabuła jest już w popkulturze wyeksploatowany do granic, to sprawna realizacja pozwoliła na dzień dobry uczłowieczyć naszego herosa.

„Human touch” pełną gębą – Bayek żyje sentymentem, kumuluje wybuchową mieszankę smutku i gniewu, a jednocześnie dzieli z graczem absolutnie szczere chwile szczęścia podczas spotkań z żoną, Ayą. 

Jak dla mnie, Abubakar Salim – aktor, którego głosem przemawia Bayek, wykonał rewelacyjną wręcz robotę. Śmiem nawet twierdzić, że pozytywny odbiór tej postaci jest bardziej zasługą jego, niźli samego scenariusza. Żeby to zrozumieć, trzeba usłyszeć jego szczery, głęboki śmiech, czy cedzoną z zaciśniętymi zębami wiązankę pełną gniewu.

Bayek budzi również sympatię dlatego, że chociaż wojownikiem jest przednim, to Asasyn z niego… ekhm, średnio uzdolniony. Ukrytym ostrzem, którego genezę w grze poznamy, posługuje się raczej niezręcznie, a słynny asasyński „wzrok orła” chłopina wziął dosłownie, do akcji zaprzęgając… prawdziwego orła. 

Assassin's Creed Origins - Bayek i Senu

Eksperyment z ptaszyskiem okazał się zresztą strzałem w dziesiątkę. Po raczej słabej realizacji pomocnika – sowy w Far Cry Primal, wypatrywałem w „oblatywaniu” raczej przykrego obowiązku. Tymczasem majestatyczny lot świetnie animowanego Senu (bo tak zwie się nasz orzeł) dostarcza niezapomnianych wrażeń. 

Bo choć lot może mieć praktyczne znaczenie przy infiltracji wrogich terenów, ale szczerze powiedziawszy – wielokrotnie zapominałem się i leciałem w dal, dla czystej przyjemności. Między bajki włóżcie porównania Senu z dronem z Watch Dogs lub Ghost Recon Wildlands – bezduszne bzykacze z ograniczonym zasięgiem nijak się mają do nieograniczonej frajdy podniebnych wojaży w Assasins Creed Origins.

Assassin's Creed Origins - Senu w locie

Siekanie z rozmysłem

Mimo, że rdzeń rozgrywki wciąż zbliżony jest do typowych „Ubi-games” w otwartym świecie, poszczególne jego elementy doczekały się sporych zmian. Skradanie, które było bodaj najsłabszą składową gry o skrytobójcy (sic!) wreszcie stało się przyjemne. 

Jasne, nie jest to ślęczenie w cieniu rodem ze Splinter Cella, a wciąż raczej przemykanie pomiędzy kępami trawy i wywabianie naiwniaków, ale całość zyskała na płynności, przez co wyczyścić wrogi posterunek – po odpowiednim planowaniu - możemy podczas krótkiej, emocjonującej, iście zabójczej sekwencji. 

Assassin's Creed Origins - filmowe rozmycie podczas walki

Jeśli jednak przyjdzie nam się zmierzyć z przeciwnikami ramię w ramię (a przyjdzie – sekwencja areny i starć z bossami są obligatoryjne), zetkniemy się z nowym systemem walki wręcz. Szczerze powiedziawszy – mimo, że doceniam zmiany i wyeliminowanie nudnych potyczek opartych na bloku i kontrze, z przeciwnikami stojącym „w kółeczku” (walka to teraz takie Soulsy w wersji łagodnej), nie jestem wielkim fanem rozwiązań siłowych w Assassin’s Creed Origins. 

Focal Assassin's Creed Origins: Listen Wireless
Dzięki współpracy firmy Ubisoft i Focal powstały te oto słuchawki. Test Focal Assassin's Creed Origins: Listen Wireless już wkrótce

Całe szczęście są tu również łuki, i to w kilku odmianach – snajperskim (ze sterowaną strzałą (?!) ), szybkostrzelnym (naciąg trwa ułamek sekundy), obalającym (łupiemy kilkoma strzałami na raz, niczym ze strzelby) i uniwersalnym.

Co więcej, każda sztuka broni dostała też swoją „rangę”, dokładnie jak w Destiny czy The Division. Statystki broni legendarnych i egzotycznych będziemy mogli w dowolnym momencie „podbić” za odpowiednią opłatą, przez co gra nie zmusza do rozstawania się z ulubionym ekwipunkiem. A to jedynie wierzchołek nowych dla serii elementów właściwych grom RPG. 

Assassin's Creed Origins - nowy system walki

Panie Bayek, trzymaj Pan poziom

Niebagatelny wpływ na odbiór wrażeń z rozgrywki ma wprowadzony w Assassins Creed Origins model rozwoju postaci. Jest erpegowo, i to bardzo. Do tego stopnia, że po wykonanym zadaniu przyjdzie nam trzymać kciuki, by pasek poziomu się „domknął”, wrzucając nam do wora dodatkowy punkt umiejętności. 

Te zaś możemy alokować w sporawym drzewku umiejętności rozgałęziającym się na ścieżkę wojownika (walka wręcz), myśliwego (łucznictwo) i wróża (wszelkie gadżety i umiejętności związane ze skradaniem). Jednak drzewo to cierpi niestety na mnogość umiejętności zupełnie zbędnych i w jakichś 60% ścieżki fabularnej alokację punktów można by sobie całkiem odpuścić. Co najlepsze, to i tak nie zwolni nas z węszenia za punktami doświadczenia.

Assassin's Creed Origins - piramidy w oddali

Na nic zda się bycie wymiataczem serii – „levelowanie” jest tutaj zwyczajnie kluczowe, a awantura z  przeciwnikami na poziomach o dwa-trzy oczka wyższych od naszego jest tak rozsądna, jak rzucanie się ze sztachetą na lokalsa podczas potańcówy w remizie, po kilku głębszych. Z jednym może się udać, jeśli cios dobrze siądzie, ale kiedy zbiegną się koledzy...

Żeby więc unikać regularnego oklepu, pogoń za punktami doświadczenia będzie nieunikniona. Tym bardziej, że główna linia fabularna w nosie ma słabostki gracza i w staroszkolnym stylu potrafi zaserwować zadanie na poziomie o kilka a nawet kilkanaście poziomów wyższym. Jedynym wyjściem jest wówczas zwolnienie, ochłonięcie, porozglądanie się za zadaniami pobocznymi, generalnie – cieszenie się światem. A jest się czym cieszyć…

Assassin's Creed Origins - strzelanie z łuku

Szczytowa forma wirtualnych światów

Mapa starożytnego Egiptu, po którym przyjdzie się nam poruszać jest OGROMNA. Tak, podobne frazesy regularnie padają od czasów pierwszego Just Cause, i tak – przynajmniej jedną trzecią mapy stanowią pustynie, ale gwarantuję Wam, że Ubisoft wyczarował w Assassin’s Creed Origins coś nieprawdopodobnego. 

Rzeźbiąc w niełatwej materii, autorzy potrafili znaleźć miejsce na zapierające dech w piersiach i - przede wszystkim - różnorodne tereny, od wspomnianych wcześniej piasków, przez tereny skaliste, aż po pełne bujnej roślinności i czającej się tuż pod lustrem wody przedstawicieli fauny, we fragmentach delty Nilu. Ah, no i są jeszcze miasta…

Assassin's Creed Origins - ujęcie spod wody

W porównaniu z doskonale udokumentowaną topografią metropolii europejskich, o najważniejszych miastach starożytnego Egiptu wiadomo stosunkowo niewiele. Twórcy popuścili więc wodze wyobraźni, parę faktów ponaginali, historyczne niedopowiedzenia połatali wersją dla nich wygodną, a ogromny teren zgrabnie skompresowali. Wszystko to składa się na najlepszy w odbiorze i najpiękniejszy otwarty świat, z którym miałem do czynienia od lat.

Assassin's Creed Origins - ze szczytu posągu

Mimo, że w przepięknej Aleksandrii, czy niezwykle klimatycznym Memfis sporych konstrukcji nie brakuje, to przed poważną próbą postawiona została główna mechanika rozgrywki, czyli radosny parkour. Mówiąc szczerze, jeżeli największą frajdę w serii czerpaliście ze wspinaczki, Assassin’s Creed Origins może…. nie spełnić waszych oczekiwań. 

Jedynymi budowlami, na które wspinaczka może przynieść satysfakcję jest latarnia morska na Faros i ewentualnie same piramidy, chociaż te ostatnie, zwieńczone efektownym ślizgiem w dół, to raczej jednorazowa rozrywka. Cała reszta to stosunkowo drobne budowle z kamienia i wieże drewniane. Synchronizacja terenów, chociaż pozostała, ma więc raczej charakter symboliczny.

Assassin's Creed Origins - czapla fruwająca pod wodą
Błędy? A i owszem zdarzają się - tu czapla fruwająca pod wodą:)

Assassin’s Creed Origins – murowany kandydat do gry roku

O nowej produkcji Ubisoftu można by się jeszcze długo rozpisywać, rozpływając nad setkami detali, których niezliczone kompilacje lądują na Youtube każdego tygodnia. Mnogość rozbudowanych zadań pobocznych, aktywności dodatkowe pokroju bardzo trudnych wyzwań cotygodniowych, walki na arenach, wyścigi rydwanów, spontaniczne potyczki z grupą hipopotamów o zachodzie słońca nad Nilem… 

 

Assassin’s Creed Origins to odsłona stworzona z sercem i szacunkiem do swoich odbiorców, dopięta na ostatni guzik, godna najlepszych studiów deweloperskich. Nie lada sztuką było odświeżenie serii niewypaczające klasycznej formuły. A jednak to się udało – zatwardziali fani serii poczują się tu jak w domu, a cała reszta… cóż, po prostu przesiedzi zimowe wieczory przy doskonałej grze. Jak to mawiali starożytni Egipcjanie – chapeau bas! 

Assassin's Creed Origins - na galerze

Ocena końcowa:

  • olbrzymi, otwarty świat bez ekranów ładowania
  • niewiarygodnie odwzorowane realia historyczne (starożytny Egipt)
  • udane elementy RPG
  • ulepszone mechanizmy walki
  • rozbudowane zadania poboczne
  • sporej wielkości drzewko umiejętności
  • tony detali uprzyjemniających rozgrywkę
  • Bayek naprawdę da się lubić!
  • świetna oprawa audiowizualna
  • nowy system walki...
     
  • ...który na początku może być źródłem frustracji
  • mocno uproszczona wspinaczka
  • irytująca ilość i mechanika zbierania surowców
  • punkty zdolności do kupienia za realne pieniądze (opcjonalnie, ale są)
  • z optymalizacją bywa różnie
  • drobne błędy techniczne
     
  • Grafika:
     bardzo dobry
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     bardzo dobry

96% 4,8/5

Dobry Produkt

Maciej PiotrowskiAssassin's Creed Origins okiem ogromnego wielbiciela serii
Maciej Piotrowski

Pamiętacie jeszcze moje pierwsze wrażenia z Assassin’s Creed Origins? Trochę tam ponarzekałem. Ale wiecie co? Im dłużej czasu spędzałem z Bayekiem, czy to na Playstation 4 Pro czy Xbox One X (oj ta wersja na telewizorze 4K OLED naprawdę robi wrażenie) tym bardziej podobało mi się to co widzę. Może i nie zapałałem podziwem do tego bohatera (tu jak dla mnie Ezio niezmiernie dzierży palmę pierwszeństwa), ale grało nam się wspólnie naprawdę dobrze. No i jeszcze ten Egipt, absolutnie magiczny i tworzący tak niesamowitą aurę tajemniczości. Nie ma co zaprzeczać, Assassin’s Creed Origins to ścisła czołówka serii…. i idealny początek na coś nowego, znacznie bardziej porywającego. Może faktycznie ta odsłona oznacza skręt w kierunku wiedźmińskiego sposobu snucia opowieści. Oj, to byłoby coś. Moja ocena: 4,7/5

Sonda

Asasyn powrócił. Lud powiada, że w blasku i chwale. Dałeś mu szansę?

  • 19
  • 3
  • 7
  • 26
  • 10
Głosowanie dostępne tylko w wersji PC. Już wkrótce wersja moblina.

Komentarze

  • Adrian Waleczny, #

    ,,Wszystko to składa się na najlepszy w odbiorze i najpiękniejszy otwarty świat, z którym miałem do czynienia od lat.'' - czy Wiedźmina 3, też bije dla Pana,pod tym względem ?

  • Zwis88, #

    Bez przesady, że W3 miał jakiś ten świat mega uber piękny - 90% to lasy i bagna i monochromatyczne wioski, mało było jakichś szczególnych lokacji które zapamiętałem, może krzywuchowe moczary wieczorem, ewentualnie rynek w novigradzie, no i pałac z krew i wino a tak to to w sumie nic specjalnego

  • voo6d6oo6, #

    Wiadomo na czym bazowali W3 :). Czasem jak gram to brakuje mi "siwego wariata z mieczem" no i oczywiście PŁOTKI :). Nie mówiąc o Yennefer z Vengerbergu czy Triss Merigold z Mariboru no i oczywiście Cirilla Fiona Elen Riannon czy też Filip Stenger ten to był mocarz :) ehhhhhh łezka się kręci w oku jak tylko se przypomnę te wszystkie godziny i nawet znajdki na Skellige... Wiem że nie za bardzo na temat ale AC tak mi się kojarzy taki Wiedźmin w Egipcie.

  • Adrian Waleczny, #

    Ja jeszcze w Wiesia 3 nie grałem, mam kupionego, ale czekam na zakup TV i peceta, i dopiero wtedy będę giercował.

  • blebleble, #

    Patch 1.05 pogarsza grafikę bo na konsolach były spadki poniżej 30 fps.

    Oczywiście na PC też pogarsza "żeby konsolowcy nie byli pokrzywdzeni"

    ah ten Ubi :D

  • rob 25, #

    Tak się teraz robi optymalizacje .Z wieśkiem było podobnie tylko okroili go jeszcze przed premierą .

  • Zwis88, #

    bo... nie działał na konsolach, jak zawsze. Gdyby to był ex na PC uwierz że ani źdźbła trawy by nie wycięli

  • blebleble, #

    PC nie potrzebuje exów ale gdyby był jakiś to by wyglądał tak.

    https://youtu.be/Xvaq2afKCA4


    "Na Game Developers Conference pokazano więc kolejne demo technologiczne - "Infiltrator". Oczywiście wszystko wygenerowane zostało w czasie rzeczywistym, choć trzeba dodać, że na nie byle jakim PC. Maszyna wyposażona była podobno w procesor Intel Core i7, grafikę Nvidia GeForce GTX 680 oraz 16 GB pamięci RAM."

    http://www.benchmar...ne-mozliwosci.html


    Adam - imponujące tech-demo na silniku Unity 5.4

    ""Adam" został wykonany za pomocą wersji beta Unity 5.4 i jego głównym przeznaczeniem jest prezentowanie, jakie możliwości daje wspomniany silnik. Całość wspierana jest przez zaawansowany symulator fizyki CaronteFX. Z tego powodu nie jest to oczywiście zwykły pre-render, a animacja generowana w czasie rzeczywistym. Co jednak najlepsze, całość renderowana jest w rozdzielczości 1440p za pomocą pojedynczej karty GeForce GTX 980."

    https://youtu.be/GXI0l3yqBrA

  • Zwis88, #

    No był ex na PC- Crysis + warhead i w 2007 roku to ło matko boska jak to wyglądało, nawet na moim pojedynczym 8800GTS w 1280x1024 w medium i szarpanym 40 fps to miałem wtedy dwa kilo w portkach grając

  • blebleble, #

    Crysis to nie był żaden ex. To był pokaz możliwości silnika CryEngine 2.

    https://youtu.be/yG1ZUSCrgqM

    Na PC nie muszą być exy żeby ludzie kupowali PC.

    Połowa ludzi która kupiła konsole to kupiła je wyłącznie dla kilku gier niedostępnych na PC. Po to są exy na konsolach.

    Tak samo jest z grami RTS. To nie są żadne exy. Po prostu na padzie nie da się grać na takim poziomie jak na myszce.

    Po paru latach Crysis pojawił się na PlayStation3, ale musieli o połowę obniżyć grafikę żeby ruszył w 30 fps.

    Czemu Crysis 2 nie miał nic liczone w czasie rzeczywistym jak w Crysisie 1 tylko skrypty i sztuczki? Nie mówiąc już o słabej jakości tekstur?

    Po to żeby konsole dały radę go udźwignąć.

    Tutaj jest niby taki ex.

    Najpiękniejszy las z gier - czy to przyszłość grafiki?

    https://youtu.be/XKXH87CGdOc

    https://youtu.be/Fit-YafCu98

    https://youtu.be/Exc2b_AZJ7U

    https://youtu.be/VGOTYfGMyoE

  • Adrian Waleczny, #

    Ty to jesteś gościu udany . Pogra ktoś w tego Adama ? To, że pc ma moc, to każdy wie. Niech tylko jakieś studio tę moc konkretnie spożytkuje na grafikę, animacje, fizykę, AI.
    PC nie potrzebuje exów ale gdyby był jakiś - no właśnie, gdyby - to słowo klucz.
    Naprawdę, tak ciężko zrozumieć, że mocą na papierku można sobie podetrzeć rzyć ?

  • Zwis88, #

    Kiedy na PC są ex-y. Jak można mówić że gry RTS to nie exy. Blizzard i SC remaster oraz SCII wszystkie serie Total War, Heroes-y czubek góry lodowej - świetne gry do pogrania jedynie na PC

  • blebleble, #

    Już o tym pisałem.

    Gdyby do każdej PlayStation i Xboxa dodawana była gamingową myszka i klawiatura to Blizzard i SC też by wydali multiplatformę.

    Podobnie jest z Quake Champions.

    Quake Champions tylko na PC, bo ma być grą bez ograniczeń

    http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=98994

    Nie wszyscy idą na największy zarobek jak Ubisoft.

    W pewnym okresie wydawcy gier skumali, że na konsolach można zarobić oprócz PC. I tak się zaczęła era multiplatformówek i grafiki dostosowywanej do możliwości konsol a potem porty na PC.

    Niech mi ktoś poda jakiś Ex na PlayStation którego producent tego exa nie należy do SONY.

  • Adrian Waleczny, #

    Gdyby twórcy pecetowi chcieliby zrobić ,, następnego '' Crysisa z 2007 roku, to by zrobili. Problemem nie są konsole, pieniądze, czy umiejętności, tylko brak jaj, i myślenie w stylu, czy się sprzeda, czy nie.

  • blebleble, #

    Adrian Waleczny

    Nie jestem udany tylko ty nie rozumiesz mojego przekazu.

    Bo mam na myśli dokładnie to co Ty piszesz.

    Raczej pieniądze.

  • Adrian Waleczny, #

    Chwila, chwila, chwila, uno momento :)
    Twój przekaz, i to dotyczy się większości twoich komentarzy na benchmarku brzmi : konsole to kupa gówna, zło, i ogólnie wszystko to, co najgorsze, a pc to jedyna, słuszna platforma do grania. A ja powiem tak, po co się ograniczać do jednej platformy ?

  • blebleble, #

    Po części tak. Bo konsole obniżają postęp graficzny w grach.

    Wystarczy zobaczyć dema technologiczne. Patrz wyżej.

    Mocno wyczekiwałem premiery PlayStation 4, że w końcu grafika pójdzie do przodu po kilkuletniej stagnacji z PlayStation3.

    I gdy zobaczyłem specyfikację PS4 to pierwsza myśl:
    "WTF ? Procesor z laptopów z zintegrowaną grafiką z przed 2 lat ? Z 8GB współdzielonej pamięci na RAM i VRAM ? Jaja sobie robią? "

    Druga sprawa to dzieci konsolowe próbują wmówić, że na konsolach jest lepsza grafika niż na PC.

    A ja lubię wyśmiewać takie bzdury chociaż nie gram już od kilku lat :D

  • Adrian Waleczny, #

    Hmm, jak dla mnie, to obecnie na rynku nie ma ładnych gier, jeśli mam być szczery. Co od tego dema Adam, szczerze, aż tak cię zachwyca ? Jeśli chodzi o konsole, to może masz trochę racji, ale zapominasz, ile one kosztują, a i tak generują całkiem niezłą grafikę jak na swoją mizerną moc, z tym chyba nie będziesz polemizował ? :)
    Tak się składa, że mój młodszy brat kupił sobie PS4, i sprawiłem sobie Ordera i Uncharted, i te gry graficznie naprawdę dają radę, szczególnie jak na moc konsol.
    Osobiście, nie wiem jak dla ciebie, dla mnie konsole mogłyby kosztować dużo więcej niż kosztują, nawet ze 4 - 5 tysięcy, w zamian oferując o wiele większą moc, no ale jest jak jest.

  • blebleble, #

    Oczywiście, że ładnie wyglądają. Tylko taka grafika na PC była już w 2006 roku. Zobacz 3Dmark 2006.

    Obecne konsole dogoniły PC z przed 10 lat.

    I tak konsole muszę być tańsze od Wypasionego PC, ale:

    "Microsoft nie ściemniał. Xbox One X faktycznie sprzedaje się powyżej oczekiwań.

    Trudno wierzyć producentowi twierdzącemu, że jego produkt to hit. Każdy lubi wcisnąć nieco kitu, by wpłynąć na opinię publiczną. Wygląda jednak na to, że wydajność nowej konsoli to właśnie to, na co gracze czekali."

    https://www.spiders...iki-sprzedazy.html

  • Adrian Waleczny, #

    Ale co mnie obchodzą jakieś dema technologiczne ? Dobrze wiesz, że chodzi mi o gry. Pograsz w te dema ?

  • blebleble, #

    Oczywiście, że nie pogram. Ale tu nie chodzi o granie tylko o grafikę a i też o fizykę generowaną czasie w rzeczywistym.

    Ale jednym z takich grających dem technologicznych był Crysis.

    A jak już tak o granie ci chodzi...

    New Graphics - World of Tanks PC

    https://youtu.be/76XTKfJaszA

    interakcja z otoczeniem i fizyka.

    https://youtu.be/2RF12Nih1g4

    Szczęście są mody poprawiające grafikę jak np w GTA5

    https://youtu.be/k10RdQU6Jxo


  • marakesh, #

    O kurde - dziś sprawdziłem o co chodzi z tym patchem 1.05. Grę ograłem zaraz po premierze jeszcze przed tą łatką. Przed chwilą odpaliłem, żeby zobaczyć co się zmieniło w kwestii tej grafiki. LOD jest tragiczny, teraz jak jedziesz na koniu przez pustynię to szczegóły są tylko w promieniu 5 metrów od Ciebie. Tragicznie to wygląda jak jedziesz na koniu/wielbłądzie. Zresztą w mieście to się rzuca jeszcze bardziej. Wspinasz się na wyższy budynek i Ci się szczeliny i wgłębienia pojawiają w miarę wspinania wyżej.

    Tragedia, dobrze, że ukończyłem grę i wszystkie questy poboczne przed tym patchem. Na razie reszta zabawy idzie w odstawkę, aż coś z tym zrobią.

  • blebleble, #

    Nie zrobią.

  • marakesh, #

    Nadzieja umiera ostatnia! Hi hi. Ale jest dokładnie to samo co musieli zrobić w HZD, żeby konsola ogarniała. Dokładnie tak samo teraz AC:O wygląda na PC, trawa się pojawia praktycznie pod nogami...

  • PayStation4PowerOF18fps, #

    Patch 1.05 robi DOWNGRADE na wszystkie platformy. Nawet o dziwo na PC. Co jest rzeczą nie możliwą chyba mistrzowie z UBI przez przypadek coś zepsuli co mieli naprawić. Polecam zostać przy wersji 1.03 albo robić rollback z 1.05 do 1.03.

  • blebleble, #

    Na konsolach były spadki poniżej 30 fps. Temu zrobili Downgrade.

    Podobnie było z The Division i Watch Dogs.


    Ubisoft: grafika w The Division pogorszona, by konsolowcy nie byli poszkodowani.

    Przedstawiciel studia Ubisoft Massive, odpowiedzialnego za grę MMORPG The Division, której premiera odbędzie się już w marcu, z rozbrajającą szczerością stwierdził w rozmowie z redaktorem kanału Team Epiphany w serwisie YouTube, że "byłoby niesprawiedliwym, gdyby wersja przeznaczona na komputery stacjonarne była wersją bardziej zaawansowaną graficznie od wersji na konsole".


    http://www.conowego...oszkodowani-16475/


    The Division finalnie z dużo gorszą grafiką. Powtórzy się sytuacja jak z Watch Dogs?

    „Obecnie deweloperzy są pod dużym naciskiem wydawców, aby nie oferować wyraźnie różniących się doświadczeń [grafiki] od konsol, by nie pokazać, że następna generacja nie jest tak potężna jak PC. To chyba to, co się stało w Ubisoft Montreal.”

    „Ale oni [Ubisoft] nie przyznają, że praktyka ta polega na obniżeniu jakości grafiki w grze. O wiele łatwiej jest powiedzieć, że usuwa się rzeczy dla stabilności, co jest często kłamstwem, a tego się powinniście spodziewać przy każdej produkcji, którą będziemy tworzyć.”

    http://pclab.pl/news58390.html


    Twórcy A Way Out porównują PlayStation 4 do 5-letniego PC. Przez konsole deweloperzy mają problemy.

    „Chcesz szczerej prawdy? Ta maszyna nie jest tak silna, jak myślisz. Sprzęt jest jak pięcioletni PC. Gdyby konsole były tak potężne jak komputery, to zobaczyłbyś zupełnie inne gry”

    http://www.ppe.pl/n...maja-problemy.html


    Ubisoft obniża płynność gier na PC na polecenie Sony i Microsoftu?

    Wspomniany pracownik zaskoczył wszystkich stwierdzeniem, że firmy Microsoft oraz Sony naciskają na deweloperów z Ubisoftu, by wersje pecetowe tworzonych produkcji miały blokadę 30 klatek na sekundę.

    http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=88310

  • bartekmustach, #

    Jak to działa? Kupuje grę za moje ciężko zarobione pieniądze, a potem mi ją psują i dodają trawę pojawiającą się w promieniu 20 metrów? Mam dokupić DLC w postaci "ultra details", czy może zgłosić to do UOKiKu? Oddajcie moje 149,99 chciwe s****syny.

  • blebleble, #

    Poczujesz się jak w Horizon Zero Dawn z doczytującą trawą :D

  • blebleble, #

    Ubisoft downgrades :D

    https://youtu.be/xNter0oEYxc

  • Adrian Waleczny, #

    Taką grafikę jak na filmiku z 2014 roku, jeśli się nie mylę, można uzyskać modami.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.