1 kwietnia 2016, Wojciech Kulik

Tesla Model 3 - „elektryk dla mas”

Kategoria: Ciekawostki Motoryzacja, Tematyka: Motoryzacja Tesla

Przystępny cenowo samochód elektryczny został zaprezentowany. Czy dzięki niemu rewolucja w motoryzacji rozpocznie się na dobre?

Tesla Model 3

Przystępny cenowo samochód elektryczny? Oto właśnie Tesla Model 3. Auto zostało zaprezentowane wczoraj (31 marca) w Kalifornii przez samego Elona Muska. Co potrafi „elektryk” za 35 tysięcy dolarów?

Przede wszystkim Tesla Model 3 potrafi przejechać prawie 350 kilometrów na jednym naładowaniu. Musk mówił wczoraj, że jest przekonany, że w dniu premiery – a odbędzie się ona pod koniec 2017 roku – „nie będziecie w stanie kupić lepszego samochodu w tej cenie” oraz, że „będzie to jedno z najbezpieczniejszych aut na świecie”.

Tesla Model 3 tył

Podobnie jak ma to miejsce w przypadku Modelu S, posiadacze Modelu 3 mogą liczyć na ładowanie na stacjach Supercharger. Co poza tym? Auto rozpędzi się od 0 do 100 km/h w mniej niż 6 sekund, a użytkownicy będą mieli możliwość wyboru między napędem na tylne i 4 koła oraz dostęp do funkcji autopilota. 

Tesla Model 3 wnętrze

Wewnątrz Modelu 3 „komfortowo” zmieści się pięć osób. W środku na kierowcę czekać będzie również 15-calowy ekran dotykowy ustawiony w pozycji krajobrazowej, a nie portretowej jak ma to miejsce w Modelu S. Są także ważne podobieństwa – choćby podwójny bagażnik: z przodu i z tyłu samochodu.

Tesla Model 3 bok

Tesla Model 3 to finał 10-letniego biznesplanu Elona Muska. Przedstawiał się on następująco: stworzyć samochód sportowy (Roadster), za zarobione pieniądze stworzyć auto konsumenckie (Model S), aby następnie móc stworzyć przystępny samochód elektryczny (Model E). Jak mówi dyrektor generalny firmy – „to jest nasza przyszłość”.

Tesla Model 3 wygląd

Atrakcyjna cena Tesla Model 3 sprawiła, że w ciągu pierwszej doby przedpremierowe zamówienie złożyło ponad 115 tysięcy osób. A was zainteresował ten samochód? I drugie pytanie – czy dzięki Modelowi 3 era pojazdów elektrycznych na dobre się rozkręci?

Źródło: Tesla Motors, The Verge, SlashGear, Digital Trends

Komentarze

  • Balrogos, #

    Prima aprilis nie :)

  • czorcik696, #

    Piękny, ale brakuje mi w nim atrapy grilla.

  • Stashqo, #

    Bardzo ładna, cena taka sobie, zasięg dużo lepszy niż u innych producentów, ale wciąż za mały. Jeśli tesla chce trafić do sceptycznie nastawionych to musi wypuścić auto z przynajmniej 750-1000km zasięgu, inaczej to wciąż będzie zabawka do dojazdu do pracy czy na zakupy a nie na wakacje czy podróż służbową przez pół kraju.

  • TicTac, #

    Jeśli Tesla chce trafić do mas to to musi zrobić auto w cenie dla MAS ... nie 35tyś dolarów a góra 50tyś zł. To w tedy kupię przedpremierowo ;)

  • SpeedyBang, #

    To jest w cenie dla mas, jeśli bierzemy pod uwagę technologię, możliwości, wykonanie i zarobki amerykańsko / zachodnioeuropejskie :) do bodajże modelu S dokładali, więc to jest tak czy siak granica opłacalności, proszę spojrzeć na ceny konkurencji

  • martii, #

    Dokładnie - ceny u konkurencji polecą w dół - albo nic nie sprzedadzą. Przede wszystkim ogromna sieć ładowarek, zaawansowany autopilot. Tego nie ma konkurencja w dużo wyższych cenach. Leaf albo stanieje z 30% albo nic się nie sprzeda za 2 lata.

  • martii, #

    1000km :) - siedziałbyś potem i ładował to cudo 3h zamiast 20 min. To co oferuje Model S jest niemal idealne - widać mało jeździsz - ja robię 30-50 tysięcy km rocznie i mimo że moje auto diesla robi na baku 1200km to i tak co 150-200km robię sobie przerwy po 10-15 min - po prostu jak się całymi dniami spędza czas za kółkiem to po roku plecy siadają. Także tryb 200-250km jazdy - 20 min odpoczynku - jakaś przekąska, siusiu - jest bardzo dobrym i zdrowym sposobem. U nas tego nie widać ale sieć ładowarek w europie czy stanach już jest wystarczająca.

  • Stashqo, #

    86k w zeszłym roku zrobione, w tym 30 autem prywatnym więc słaby strzał ;) Czas ładowania na kilometr będzie taki sam z tą różnicą, że będziesz musiał zatrzymać się 3razy. Jeśli masz duży zasięg to nikt Ci przecież nie każe robić 1000km i dopiero wtedy ładować, dalej możesz stawać co 200km i podładowywać, ale przynajmniej masz wybór i nie jesteś w d... kiedy okaże się, że na stacji szybkiego ładowania jest godzinna kolejka do wtyczki albo że stacja jest nieczynna (co też się zdarza). Poza tym stacji jest na tyle mało i są tak nieregularnie porozmieszczane, że nie ma szans żeby pojechać gdzieś dalej. Miałem kupić S-kę w zeszłym roku,do dojazdów do pracy idealna, ale nie byłbym w stanie dojechać nią z Oslo do Lublina bez kluczenia jak idiota, szukania stacji, nadkładania drogi i czasu. To samochód jest dla mnie a nie ja dla samochodu i póki zasięg się nie poprawi to nie ma to dla mnie sensu.

  • elfirek, #

    Zapomniales, ze to jest samochod z napedem elektrycznym, czyli jest praktycznie bezglosny. Komford jazdy jest nieporownywalnie lepszy niz w samochodoch z silnikiem diesla.

  • pongo, #

    Diesel to największy syf.

  • suntzu, #

    syf, szkodliwy dla zdrowia, środowiska...
    Ale 3,7l/100km w terenie zabudowanym (70% trasy).

  • PITUCH, #

    350 km po miescie za fee styka :)

  • kokosnh, #

    Oby tylko rząd nie poczuł pieniędzy i nie przyczepił do aut elektrycznych jakiegoś podatku. Ps ktoś wie ile kosztuje wymiana akumulatorów ?

  • Stashqo, #

    Na dobrą sprawę jeszcze nie wiadomo bo większość aut elektrycznych wciąż ma aku na gwarancji. Do mniejszych aut, cena może oscylować w okolicach 15-40k zł, do tesli s na norweskich forach padają kwoty w granicach 200-300k nok (100-150k zł), ale tego dowiemy się najwcześniej w 2020r. Obawiam się, że koniec akumulatorów będzie dla zwykłego konsumenta oznaczał po prostu złomowanie auta... i to by było na tyle jeśli chodzi o ekologię, użytkowanie starego kopcącego merca przez 30lat wygeneruje mniej zanieczyszczeń niż wyprodukowanie połowy nowego samochodu.

  • Hello, #

    No ale akumulatory to bardzo łatwy recycling - i to opłacalny bo to główny koszt auta.

  • martii, #

    Akumulatory są w prawie 100% do odzysku - więc teoria że ktoś wyrzuci auto bo aku się skończyło - aczkolwiek aku zawsze będzie miało swoje drugie życie bo np można wykorzystać wspaniale jako magazyn dla energii do domów.
    Dwa, 10 lat temu takie auta to były wytworem marzeń, obecnie jeżdzą na drochac, a za 10 lat to bateria do takiego auta będzie 2x tańsza niż obecna. Ekologia jak najbardziej.

  • BariGT, #

    I tak rozwiązano problem przymuszenia ludzi do kupowania nowego samochodu co 4-5 latek. Genialne

  • suntzu, #

    Problemem jest też to, że przez 30 lat ten Mercol dewastuje środowisko i zdrowie. Ta rewolucje jest konieczna...
    Niestety powinna dotyczyć też busy, ciężarówki, tiry.

    Pytanie więc ile nowotworów przez 30 lat wygenerował ten mercol.

  • Stashqo, #

    Z pewnością mniej niż produkcja samochodu. Polecam poszukać w internetach, kilka razy już o tym pisano. Kopalnie, huty, rafinerie, fabryki, zakłady przetwórstwa tworzyw sztucznych, transport interkontynentalny, na końcu utylizacja - to wszystko generuje ogromne emisje wszelkiego syfu (nie tylko CO2) do ekosystemu, szczególnie, że większość z tego robimy poza Europą gdzie żadne normy nie istnieją. Nie wiem ile milionów kilometrów ten nieszczęsny mercedes musiałby zrobić żeby chociaż w połowie zanieczyścić środowisko tak jak produkcja nowego auta. Poza tym cała ta eko-zawierucha wkoło motoryzacji to pic na wodę, duzi producenci lobbują za wprowadzaniem norm żeby nakręcić konsumpcję a przy okazji stworzyć ogromną barierę wejścia na rynek i wykończyć małą konkurencję, której nie stać na cykliczne opracowywanie silników spełniających coraz to bardziej wyśrubowane normy. Oczywiście temat zanieczyszczeń generowanych przez auta, szczególnie NOx, jest ważny, ale to co wytwarzają samochody to mały procent tego co generuje przemysł ciężki, hipokryzją więc jest usilne piłowanie norm w samochodach kiedy prawdziwi truciciele są gdzie indziej (przemysł - szczególnie poza UE).

  • martii, #

    Czy PiS czy PO - jak spadną wpływy z akcyz z paliw to się dobiorą do EV - ale na szczęście prąd można produkować samodzielnie :)

  • suntzu, #

    Można ale musisz go sprzedawać natychmiast... i tu może być niezła manipulacja w postaci podatku, akcyzy.

  • Ravir, #

    NIE MUSISZ nic sprzedawać.

    Możesz sobie zamontować instalację OFF GRID - nie podłączoną do sieci.
    Sam kilka ich zamontowałem - bo procuję w fotowoltaice.

    Po drugie OBECNIE - traktujesz sieć energetyczną jako akumulator o sprawności 80% - czyli jak do sieci "wypuścisz" 100 kWh to wciągu roku możesz odebrać 80 kWh.

    Po trzecie - MOŻESZ zamontować taką instalację w której NIE następuje wypływ energii do sieci.
    Przykładowo montujesz SolarLog i podłączasz do większości inwerterów - i SolarLog tak steruje pracą inwertera fotowoltaicznego by produkować tyle ile wynosi zużycie.

    Możesz też zamontować instalację hybrydową z akumulatorami i nadwyżki "przechowywać" w akumulatorach.

  • dziks, #

    Panstwo funkcjonuje z podatkow. Nie ma kasy z akcyzy, to trzeba ja znalezc gdzies indziej. To nie jest kewstia rzadu, czy paliwa, tylko systemu panstwowego.

  • Much_, #

    fajny telewizor a nieeee to jest yyy ekran a może to zegary... ogólnie ładna na zewnątrz ale deskę to zrobili bardzo non future...

  • wdowa94321, #

    Mam nadzieję, ze z szajsu zwanego autopilotem moxna calkowicie zrezygnować... Tak samo jak z baterii i silnikow elektrycznych na rzecz baków i silnika spalinoweho

  • martii, #

    Do autora wpisu - nie było tam słowa do darmowym ładowaniu w sieci super charger. Takie ładowanie mają droższe luksusowe modele S i X - tutaj spodziewam się jakiś abonamentów jak w telefonii komórkowej.

    Podobnie jeśli chodzi o autopilota - powiedziano, że jest hardware/sprzęt natomiast podstawowa wersja będzie miała ograniczone umiejętności. Za pełną opcję autonomii trzeba będzie dodatkowo zapłacić.

  • Logan74, #

    W Kaliforni to zaczyna nabierać sensu . Oczywiście nie ma tu co porównywać opłacalności do aut z innymi rodzajami napędu bo to jak porównywanie ssd do hdd . Wiadomo o co chodzi . Jednak widać już że zaczyna się pojawiać poważna alternatywa dla ropy , narazie w segmencie aut osobowych.

  • xpaxpl, #

    opłacalność jest puki co dyskusyjna bo 35k $=ok 130K pln
    a trzeba by jeszcze doliczyć koszt sprowadzenia...

    ale nawet porównując auto z podobnym wyposażeniem ale napędem spalinowym kupimy za ok80-90 K pln
    zakładając że elektryk przejedzie 100km za 6pln
    a spalinowy 25-30pln (zakładam że cena paliwa wróci do 5pln prędzej czy później a spalanie 5-6L/100km) to różnica w cenie zwróci się po 10-15 latach (zakładając że ktoś jeździ ok 1k km miesięcznie)...

    dodatkowo delikatnie mówiąc słabo rozwinięta infrastruktura do ładowania, a jakby ktoś chciał ładować z domu mieszkając w bloku to raczej czeka go nieprzespana noc ...

    tak że puki co więcej minusów ...

  • dziks, #

    Polak z bloku jezdzacy 12k km/rok kupuje Tico ;)
    A nie auto porownywane z Audi A4 lub BMW 3 (wg Musk'a)

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.