5 lutego 2018, Wojciech Kulik

Tesla przekształci 50 000 australijskich domów w jedną dużą „elektrownię”

Kategoria: Ciekawostki, Tematyka: Na Topie Tesla

Zarządzana przez Elona Muska firma Tesla i władze Australii Południowej wspólnie chcą zrealizować bardzo ambitny projekt, który pozwoli zadbać o bezpieczeństwo energetyczne i jakość powietrza, a przy okazji przyniesie oszczędności dla zwykłych ludzi.

Elon Musk udowodnił już władzom Australii Południowej, że odnawialne źródła energii mogą się opłacić. Zbudował tam największy „akumulator”, w którym mogą być przechowywane nadwyżki energii do wykorzystania w przypadku niedostatków. Teraz nadszedł czas na etap drugi.

Firma Tesla dostarczy i zainstaluje 5-kilowatowe panele słoneczne (wraz z akumulatorami Powerwall 2 o pojemności 13,5 kWh) na dachach domów. Na razie sieć liczyć będzie 1100 punktów (budynki socjalne), ale w ciągu najbliższych czterech lat ma się rozszerzyć nawet do 50 000 (także domy prywatne). 

Właściciele domów nic nie płacą za panele i akumulatory, a na udostępnieniu przestrzeni mogą nawet zyskać: nie tylko dbając o przyszłe bezpieczeństwo energetyczne, ale też oszczędzając na rachunkach za energię (jak zapowiedział premier Jay Weatherill).

W jaki sposób zatem cały projekt będzie finansowany? Stojące za nim osoby mają nadzieję, że pieniądze uda się pozyskać, sprzedając nadwyżkę energii klientom zewnętrznym. 

Jak wspólnie zapewniają władze Australii Południowej i przedstawiciele firmy Tesla, projekt ma: 1) stanowić kolejny etap zapewniania bezpieczeństwa energetycznego, 2) pomagać w uniezależnianiu się od paliw kopalnych i 3) mieć pozytywny wpływ na środowisko (w tym też na jakość powietrza). Ma być ekologicznie i ekonomicznie – czas pokaże, czy uda się to zrealizować).

Źródło: Digital Trends, Tesla, Phys.org

Komentarze

  • franiux, #

    U nas ze środków UE mamy dofinansowanie 80% na instalacje, umowę już podpisałem, na wiosnę pewnie zamontują.

  • tomaszkarla, #

    Ale to też nie wszędzie, ostatnio jak sprawdzałem (ok. pół roku temu) to te dopłaty nie były dostępne we wszystkich województwach. I do tego, to są dopłaty do "kredytów" o określonych warunkach i długości, plus zobowiązania względem projektu UE. Jeżeli ktoś by chciał za własne oszczędności postawić i uzyskać choćby częściową rekompensatę bez podpisywanie nie wiadomo ilu cyrografów to nie ma możliwości.

  • Ladros, #

    Jeśli się nie mylę ostatni projekt nie był na zasadzie kredytu. Gmina dostaje hajs, Ty dokładasz swoją część i "oddajesz" w użytkowanie swój dach na 5 lat chyba.

  • chotnik2, #

    I sytuacja jak z wiatrakami? Nie mozesz sam zuzywac tej energii tylko musisz odsprzedac panstwu za smieszne pieniadze?

  • pablo11, #

    Kto Ci takich głupot nagadał ??
    Po pierwsze zawsze możesz stworzyć instalację OFFGRID- zużywasz swoją wyprodukowaną energię poza siecią energetyczną. Nie musisz nawet mieć podłączonego prądu do domu.
    Po drugie w sieci ONGRID masz licznik 2kierunkowy. W momencie w którym wytwarzasz energię i przekazujesz ją do sieci. Nie ma fizycznej możliwości, by energia zużywana w domu pochodziła z sieci. Czyli sprzedajesz nadwyżkę tego co zużyjesz sam.
    Energia pochodzi z sieci-płacisz za nią. Tylko w momencie, gdy Twoja elektrownia nie pracuje. A urządzenia u Ciebie w domu zasilane są z sieci energetycznej. Wtedy płacisz.

    Jedyny ból, który czują użytkownicy elektrowni ONGRID, jest to, że sprzedają prąd 3x taniej niż go kupują. Ma to związek z ceną przesyłu energii między innymi. I potrzebą regulacji mocy sieci. Te 3x mniej to i tak więcej, aniżeli w przypadku elektrowni konwencjonalnych. Czyli mający elektrownie OZE dostają więcej, aniżeli im się należy z tytułu wyprodukowanej energii. Bo Elektrownie cieplne bardzo tanio produkują energię.

    Jedyne czego Ci nie wolno zrobić, to sprzedawać bezpośrednio energii dla sąsiada. Musisz być dystrybutorem energii by to robić.

  • tomaszkarla, #

    Inicjatywa fajna, ale dzisiejsze panele są jednymi z najbardziej zanieczyszczającymi środowisko. Ich cykl życia jest stosunkowo krótki (do 30 lat), zaś gdy weźmie się pod uwagę zanieczyszczenia przy ich wytwarzaniu a następnie utylizacji to wychodzi, że na kW energi wytwarza się więcej zanieczyszczeń ogólnie niż nawet z węgla (też wzięte pod uwagę budowa i utylizacja) :) Ot, ciekawostka do przemyślenia, by nie łapać się bezmyślnie na wszystkie slogany o tym jakie to super ekologiczne itp. :) Wszystko ma dwie strony medalu.

  • Ladros, #

    Prosiłbym o jakieś źródło to chętnie poczytam ;)

  • pablo11, #

    Utylizacja paneli nie jest taka droga znowu. Jeśli są to krzemowe ogniwa, to krzem naturalnie występuje w skorupie ziemskiej, wraz ze swoimi domieszkami stanowi raczej słabe zagrożenie jako odpad. Inne typy ogniw faktycznie mogą stanowić odpad niebezpieczny- te wysokowydajne ogniwa w labolatorium zawierają metale ciężkie.
    Co do powerwalla to myślę, że utylizacją zajmie się sam producent. Bo w sumie chyba łatwiej składniki odzyskać z gotowej baterii aniżeli z kopalni. Szczególnie, że Lit jest dość rzadkim pierwiastkiem.
    Co do kosztu energetycznego poniesionego w procesie produkcji, to nie przesadzajmy, ale rzeczywiście sa to wysokoenergochłonne procesy produkcyjne

  • pablo11, #

    Australia to jedno z miejsc. W których rozwiązanie z POWER WALL ma sens. Bo w Europie można zbudować elektrownie szczytowo pompowe o dużo większej pojemności energetycznej- w Polsce mamy tylko kilka, ale np. w Norwegii większość elektrowni, to elektrownie wodne(niestety to kwestia geografii). W Australii to wgłąb kontynentu ciężko z wodą. Musieli wybrzeża obstawić.
    Ostatnio czytałem, że Arabia Saudyjska buduje elektrownie szczytowo pompową, a więc to nie takie znów nieprawdopodobne.
    Powerwalle mają wyższą sprawność, ale koszt i energia włożona w wyprodukowanie takiej samej pojemności sieci jest o wiele większa.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.