13 września 2018, Wojciech Kulik

Samochód Lexus ES ma cyfrowe lusterka boczne - jakie są korzyści?

Kategoria: Ciekawostki, Tematyka: Motoryzacja Lexus, Producenci: Lexus

Lexus ES to pierwszy produkcyjny samochód osobowy z nowinką technologiczną, jaką są cyfrowe lusterka boczne. Według japońskiego producenta, wiążą się z nimi rozmaite korzyści. Jakie konkretnie?

Z jednej strony najprostsze rozwiązania są często najlepsze, ale z drugiej – warto czasem dać szansę nowinkom. Z takiego założenia wychodzi Lexus, który w swoim nowym modelu ES (2019) postanowił rzeczywiście (a nie tylko w szkicach koncepcyjnych) zastosować cyfrowe lusterka boczne.

Cyfrowe lusterka boczne to tak naprawdę „brak lusterek bocznych”. W ich standardowym miejscu pojawiają się kamery (w tym przypadku – z podgrzewanym obiektywem), a rejestrowany przez nie obraz wyświetlany jest na (5-calowych w tym przypadku) ekranach wewnątrz kabiny. 

Lexus ES lusterko

Jakie mają być plusy tego rozwiązania? Przede wszystkim: 

  • poszerzenie pola widzenia, 
  • bezproblemowe użytkowanie podczas deszczu i w nocy
  • oraz łatwiejsze korzystanie z pomocy (np. ostrzeżeń o obiektach w martwym polu).

Lexus ES deszcz

Teoretycznie plusami powinny być także: poprawa widoczności i zmniejszenie faktycznej szerokości pojazdu, ale akurat w modelu Lexus ES raczej tego nie osiągnięto, bo ramiona z kamerami są niemal tak duże (może poza wysokością) jak tradycyjne lusterka.

Lexus ES auto

Na świecie nie do końca jeszcze rozwiązano kwestie prawne tej technologicznej nowinki, dlatego też model ES z cyfrowymi lusterkami będzie (od października) dostępny wyłącznie na rynku japońskim. Czy jednak waszym zdaniem Europa też powinna się otworzyć na coś takiego? Dajcie znać, co uważacie.

Źródło: Lexus, New Atlas. Foto: Lexus

Komentarze

  • JohnyJones, #

    Moje uczucia są ambiwalentne.

    Z jednej strony faktycznie takie rozwiązanie niesie za sobą całkiem fajne możliwości jak choćby potencjalnie lepsza widoczność w różnych warunkach pogodowych, czy też możliwość wyświetlania na ekranie dodatkowych informacji - jak np odległość do obiektu, bądź też informacja o prędkości z jaką obiekt się zbliża.

    Z drugiej jednak strony, lusterko to lusterko, nie da się go jakoś szczególnie popsuć, to czy będzie odbijać obraz nie zależy od zawodnej elektroniki. Nieważne jak zaawansowana technologia, jak elektryka siądzie to rozwiązania analogowe wciąż działają. Więc zastępowanie wszystkiego elektronicznym odpowiednikiem nastraja mnie negatywnie. Z tego powodu choćby nie jestem jakoś podekscytowany Teslą.

    Podobnie z elektronicznym hamulcem ręcznym. Choć w jego wypadku nie widzę tylu korzyści co w przypadku takich lusterek.

    Sam nie wiem. Musiałbym chyba po prostu sprawdzić to na sobie, pojeździć, poużywać - dopiero wtedy mógłbym się opowiedzieć po którejś stronie.

  • Finear, #

    myślę ze szansa na awarię takiego układu jest podobna to szansy na to ze zbijesz sobie lusterko a pewnie nawt mniejsze bo to nie jest tani sprzęt do budżetowego drona tylo samochód za kilkadziesiąt tysięcy

    a zachowanie w obu sytuacjach jest identyczne

    dla ciebie jako kierowcy nie ma znaczenia czy stracisz lusterko czy kamera przestanie działać


    i może nie w tym konkretnym modelu ale prędzej czy później w takim systemie będziemy mieli zapasowe kamery w innych miejscach w razie awarii czy uszkodzenia
    np. w sytuacji gdzieś ktoś tirem zjechał ci cały bok. i zerwał kamerę etc. software to wykrywa i przerzuca ci widok na kamerę np. z poziomu tylnych świateł
    nie dokładnie ten sam widok ale lepsze to niz nic w analogicznej sytuacji z standardowym lusterkiem

  • Kenjiro, #

    Ma znaczenie, o tyle, że auto bez działającego lusterka jest niesprawne i nie możesz nim się poruszać po drogach.
    Ja plus widzę tylko jeden, niezależnie od tego jak usiądzie kierowca, to otrzyma prawidłowy obraz, a nie jak obecnie niektórzy, co widzą w lusterku 3/4 swojego auta i ledwo co poza, co całkowicie niweczy sens lusterka.

  • Kenjiro, #

    PS. A lusterko do tymczasowej jazdy często możesz kupić u "kowala na wiosce", czego z kamerą czy tabletem już nie zrobisz. Oczywiście właściciele Lexusów zwykle nie kupują u kowali, ale konieczność czasem zmusza do niecodziennych kroków.

  • Finear, #

    >Ma znaczenie, o tyle, że auto bez działającego lusterka jest niesprawne i nie możesz nim się poruszać po drogach.

    no i tak samo będzie w sytuacji w której nie bedzie działąc ci kamera (czy inne element)

    gdzie tu różnica?

  • Kenjiro, #

    A to, że lusterko możesz dopasować od innego modelu i dojechać jakoś autem do domu, a w przypadku uszkodzenia kamery/tabletu jesteś skazany na lawetę.
    Ba, może wystarczyć zdalny atak na auto, aby wywołać awarię.

  • JohnyJones, #

    Finear, podstawowa różnica w moim rozumowaniu jest taka, że zakładam również awarie elektroniki w samochodzie, a nie tylko to, że ktoś mi fizycznie urwie lusterko.

    Elektroniczne lusterko ma dwa elementy, które mogą ulec awarii, zewnętrzna kamera jak i wewnętrzny wyświetlacz. Awaria wcale nie musi wynikać z kolizji czy wypadku. Mało to razy elektronika w różnych samochodach pada, choćby przez głupi bezpiecznik, kończąc na przepalonych instalacjach czy kablach? Wiadomo, że jak nie możesz sterować elektrycznymi szybami czy fotelem to nie ma tragedii. Co innego w przypadku lusterek, które w sumie prawnie musisz mieć sprawne (bo widać po ilościach kolizji, że niektórym wcale do jazdy nie są potrzebne).

    Dodatkowe kamery do dodatkowych kamer... zapasowe wyświetlacze itd itd. to głupie podejście, bo tu nie chodzi o to, żeby coś widzieć, a o to żeby wiedzieć konkretne pole dookoła samochodu. I to jest regulowane przepisami. Czy się one zmienią... to już inna sprawa, póki co nawet sama kwestia zastąpienia zwykłego kawałka szkła, ekranem nie jest oczywista, a co dopiero alternatywne kamery itd.

    A biorąc pod uwagę nawet kolizje, to są też takie, które uszkodzą okablowanie, a lusterko fizycznie i ekran w środku będzie cały i zdrowy. W przypadku tradycyjnego rozwiązania poza zbiciem nie ma zagrożeń awarii.

  • Fourth Illusion, #

    Pytanie jak bardzo w nocy taki ekran daje po oczach

  • roman106, #

    Nie pomyślałeś, że ekrany mogą mieć czujniki światła i automatycznie dostosowywać jasność? Oprócz tego może być ręczne ustawianie jasności. A w telefonie to jak masz? Po ciemku też ekran masz na max jasność ustawiony?

  • wanakamura, #

    pewnie że pomyślał,
    ale fizyki nie oszukasz jeżeli to nie będzie ekran OLED lub micro-LED to i tak będzie świecić

  • Suncho, #

    nieuchronna wymiana tego lusterka po tym jak jakis malolat sobie ,,ulzy'' lub inne tego typu sytuacje bedzie bolesna finansowo......nie to co nowe szkielko do mondziaka za 40 zloty ;]
    pozdro

  • Leader86, #

    Lusterka w normalnych samochodach tez maja troche elektroniki w sobie, wiec urwanie czy uszkodzenie wiaze sie z wizyta w serwisie, bo szkielko to sobie mozesz o sciane rozwalic.


    Cos za cos, jednakze nie wyobrazam sobie jezdzic czyms co nie reguluje automatycznie ilosci swiatla jaka sie odbija w lusterkach czy asystentach niewidocznego pola (nie kazdy jezdzi malym samochodem).

  • marko.s, #

    A jakim takim wielkim samochodem jeździsz ?
    Ponad gabarytowym ? Zestawem specjalnym ? Kombajnem górniczym kopalni odkrywkowej ?

    Osobiście czasami jeżdźę pojazdami 18 m i potrzeby lusterek w formie kamer nie widzę. Jedyną pożyteczna jest czasami występująca kamera z tyłu pojazdu do obserwacji czy czasami ktoś nie postawił auta w martwym polu.
    Kolejną negatywna cecha tego rozwiązania jest ograniczona trwałość kamer w ruchu oraz wrażliwość na kondensację.

  • jarekzon, #

    Bezsens całkowity, kamera się zabrudzi i też nie będzie nic widać. Kolejny bardzo drogi badziew, który się będzie psuł. I zamiast cieszyć się jazdą, będę bluzgał pod nosem, i stał w kolejce do naprawy. Teraz wyobraźcie sobie, jak jakiś baran na motorze, urwie wam taką kamerę. Za lusterko płacę 100 zł. i po wszystkim. Najlepsze zawsze są proste rozwiązania.

  • Finear, #

    a luterko ci sie nie zabrudzi? co to za argument lol

    >Za lusterko płacę 100 zł

    nie znajdziesz takiego rozwiazania w samochodzie do ktorego lusterko kosztuje 100pln

    ten lexus zaczyna sie od 200k a konczy na prawie 300k

    cokolwiek by sie w nim nie zpesuło czy uszkodziło to płacisz gruba kase

  • JohnyJones, #

    Ogarnij, że ludzie wybiegają bardziej w przyszłość z rozważaniami. Jasnym jest, że jak Lexus to wprowadzi to nie wiele czasu upłynie kiedy podobne systemu wdrożą inne marki. A stąd już tylko krok do globalizacji takiego rozwiązania i stosowania go w bardziej przystępnych cenowo modelach.

    Zabrudzenie czy zniszczenie nie jest tu problemem, bo tyczy się obu rozwiązań. Chodzi o większe narażenie na awaryjność elektronicznego rozwiązania względem analogowego. Są korzyści oczywiście, ale są też zagrożenia. A na pytanie czy warto - jak pisałem w komentarzu powyżej to nie jestem w stanie powiedzieć. Natomiast głupim jest z góry zakładać, że jest to rozwiązanie słuszne, bądź lepsze od zwykłego, całkowicie pomijając jego, widoczne już na pierwszy rzut oka, wady.

  • Michał 06, #

    Ciekawe jak te ekrany zachowują się w pełnym słońcu ,czy coś w nich widać .

  • xxx.514, #

    Do pierwszego wypadku będzie ok, potem wielkie hurr-durr bo nie ma szklanych lusterek, pismaki pohałasują, Lexus będzie błagał o przebaczenie, coś tam pomachają rękami i wrócą do montowania szkiełek, a nad nimi obiektywów. A dużo później ponownie skasują lusterka i wtedy gładko przejdzie. Jak ze wszystkim co nowe. Poczekamy - zobaczymy.

  • dziks, #

    Technologia kamer i ekranow jest juz tak rozwinieta w smartfoanch, ze nie jest problemem jej uzycie w aucie. Mysle, ze glownym czynnikiem blokujacym masowe przejscie z lusterek na kamery jest prawo drogowe. Cena...jak widze te wszystkie automatycznie skladane lusterka, to nie wydaje mi sie, zeby kamerka i ekran mialy byc drozsze lub bardziej awaryjne!

  • anarchist, #

    LOL... można mieć w samochodzie łatwe do wymiany, naprawy lusterko za 80PLN lub sobie strzelić takie za 10x tyle, bo jest hiper super nie wiadomo jak lepsze i osiągnąć w sumie to samo, bo do tego samego służy. Ile to korporacje nie zrobią żeby nie wyciągnąć od klienta kasy za jakieś pierdoły, zachcianki, fanaberie i do tego jeszcze wmówią ludziom, że bez tego już nie da się żyć (jeju to jak żyli ludzie zanim te zachcianki wymyślili) a Ci w to uwierzą i będą mieli wykreowaną potrzebę posiadania jakiegoś gadżetu z kosmosu, za kosmiczną cenę o kosmicznie skomplikowanej konstrukcji podczas gdy prosty jak cep odpowiednik za kilka procent tej ceni robi to samo :)

    Tak... tak podgrzewanie, martwe punkty, niesamowite pole widzenia... ale to wg. mnie nie jest warte zachodu. Z normalnym lusterkiem takim jak w Maluchu spokojnie można jeździć i tyle. Teraz mam takie ze sterowanym dzyndzlem (manualnym) i jak się strącie to może z max 80PLN zapłacę i każdy mechanik we wsi mi to zrobi albo nawet ja sam :)

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.