12 sierpnia 2017, Wojciech Kulik

Już w 1911 roku ludzie bali się samokierujących się aut i robotów

Kategoria: Ciekawostki Motoryzacja, Tematyka: samokierujące się samochody Motoryzacja Film roboty i cyborgi

Sto lat temu ludzie inaczej wyobrażali sobie oddanie kontroli nad samochodem maszynie, ale podstawy lęku są właściwie te same.

78 proc. badanych odpowiedziało Amerykańskiemu Stowarzyszeniu Samochodowemu (AAA), że bałoby się podróżować samokierującymi się samochodami. Ich pojawienie się na drogach jest teraz bliższe niż kiedykolwiek wcześniej, co sprawia, że brzmi to jak lęk XXI-wiecznego społeczeństwa. Nic bardziej mylnego!

Prawdopodobnie nie będzie przesadą stwierdzenie, że obawy o to, co może się stać, gdy samochód będzie mógł kierować się sam, towarzyszą ludziom odkąd w ogóle istnieją. Z pełnym przekonaniem natomiast można stwierdzić, że taki strach był obecny w społeczeństwie już przeszło 100 lat temu.

Dowodem niech będzie niemy film z 1911 roku zatytułowany „The Automatic Motorist”. To sześciominutowe dzieło Waltera R. Bootha – brytyjskiego magika i reżysera – możecie obejrzeć poniżej (dzięki uprzejmości BFI National Archive). Możecie to zrobić teraz lub wrócić do niego, a na razie czytać dalej… 

Aby nie psuć zabawy, nie będziemy zdradzać szczegółów. Wspomnijmy tylko, że film to opowieść o nowożeńcach, którzy wybierają się w podróż poślubną samochodem prowadzonym przez robota. Może i nie jest to „automat”, z jakim mamy do czynienia dzisiaj, ale przypomnijmy, że mówimy o 1911 roku.

Nawet więc jeśli nie był to lęk przed autem, które kieruje się samo, to był to lęk przed autem, które jest kierowane przez technologiczny wytwór, a nie przez człowieka. Innymi słowy: był to właściwie dokładnie ten sam lęk. Można w dodatku dopisać do listy strach przed „szalonymi robotami”.

Zresztą strach przed nowinkami technologicznymi (także tymi związanymi z transportem) jest wśród ludzi znacznie dłużej. W epoce wiktoriańskiej, na przykład, obawiano się, że „ogromne” prędkości rozwijane przez pociągi mogą doprowadzić do „wyrzucenia” macicy z ciała kobiety. 

auto historia wypadek

Co ciekawe, w 1911 roku, jak i dzisiaj obawiamy się tego, co może się stać, gdy kierowca odda kierownicę „maszynie”. Tymczasem w drugiej połowie XIX wieku, kiedy samochody zaczynały pojawiać się na drogach, w prasie można było znaleźć artykuły sugerujące, że to ludzie będą stanowić zagrożenie, bo „nie mają przewagi końskiej inteligencji w wytaczaniu trasy” (za Timeline i NY Times). 

Fakty są bowiem takie, że nowe technologie zawsze będą wywoływały obawy. Ludzi umysł działa tak, że zawsze wyobraża sobie, co może pójść nie tak, a oddanie kontroli motywuje do wyobrażania sobie najgorszych scenariuszy.

I choć jesteśmy zapewniani, że samokierujące się samochody będą bezpieczniejsze, a do tego wiemy, że nie będą pisały esemesów podczas jazdy ani prowadzić po pijaku, to będzie musiało minąć sporo czasu, by większość z nas zaakceptowała te fakty. Tak samo było z samolotami – najbezpieczniejszym środkiem transportu…

Źródło: Quartz. Foto: BFI National Archive (1), ColorizeHistory/Twitter (2)

Komentarze

  • ammarmar, #

    Ciekawe, ilu ludzi wie, że samoloty rejsowe, którymi zwykle latają na wakacje, w wielu przypadkach również pokonują całą trasę sterowane autopilotem, włącznie ze startem i lądowaniem.

    Pilot coraz częściej pełni jedynie rolę kontrolną, ewentualnie przejmuje stery, gdy warunki atmosferyczne są trudne.

  • Leader86, #

    Gdzie Ty takie nowinki wyczytales ??

    Ty w ogole wiesz jak wyglada "auto pilot" (ktory bynajmniej nie jest jednym ukladem, a raczej zbiorem kilku odpowiadajacych za predkosc/flapy/kierunek/wysokosc itp.) ??

    Zaden rejsowy samolot nie uzywa tak zwanego potocznie auto pilota (nie ma magicznego 1 guzika ktory sprawia ze sam samolot leci) do ladowania/startu.

    W czasie lotu odpowiednie oddzielne uklady utrzymuja np. predkosc, wysokosc, kurs.

    Nie jest tak ze samolot sam leci, bo dalej czlowiek wszystko ustawia.

    Sa odpowiednie systemy ktore umozliwiaja ulatwienie ladowania, ale to tylko ulatwienie.

    Teorytycznie jak najbardziej mozliwe jest teorytycznie ladowanie samolotu calkowicie autonomicznie, ale w Europie i US jest to niedozwolone.

    Odsylam do przepisow.

  • kamaleon, #

    Jak zwal tak zwal. Lata bez czloweika sam? Lata. Wiec jest automatyczny do pewnego stopnia.

  • Kenjiro, #

    To nie jest tylko obawa przed kierowaniem przez automat. Wiele ludzi ma nawet obawy siedzieć na fotelu pasażera, kiedy kieruje ktoś inny. Tak więc obawy oznaczają po prostu brak zaufania, czy to automatowi, czy innej osobie.

  • kitamo, #

    Dawniej ludzie bali sie kobiet za kółkiem auta..... w sumie boją się i w dzisiejszych czasach więc to chyba instynkt.

  • wstrzasmen, #

    ja nie wiem czy sie boimy. raczej nie chcemy po prostu takich wynalazkow.

    powiem ze swojej perspektywy - ja lubie jezdzic samochodem. sprawia mi to przyjemnosc.

    nie chce aby ta przyjemnosc mi odebrano ze wzgledu na...

    ...no wlasnie na co?

    wyglada na to ze za wszystkich chca rzadzic kobiety i jakies meskie efemerydy ktorym samochod sluzy tylko do przemieszczania sie z punktu a do b.

    bezpieczenstwo?

    jak ktos che bys zupelnie bezpieczny to niech siedzi w domu.
    bez ryzyka nie ma przyjemnosci.

    koszty?

    to nie moj problem tylko jakis pieprzonych korporacji ktore chca koszty wszytkiego ograniczyc tylko zwiekszyc swoje zyski.

    ja na swoja przyjemnosc pracuje i potem za nia place i nie mam nic przeciwko temu.

    podsumowujac - niech sobie kto tam chce jezdzi samochodem zdalniesterowanym.

    ale jak zaczniecie zabraniac jazdy normalnym kierowcaom to wtedy jestem przekonany wyjdziemy na ulice i tej kobieco-gejowskiej anty samochodowej zrobimy z dupy jesien sredniowiecza

  • Leader86, #

    To ze Ty nie chcesz, nie znaczy ze inni nie chca.

    Jest pewien procent osob ktore sie BOJA, jest pewien osob ktore LUBIA jezdzic, ale jest tez spory procent osob ktore chetnie wymienia szofera na autonomiczny samochod (nie jest tak latwo znalezc dyspozycyjnego, lojalnego i zaufanego kierowce, a jak dodamy fakty czestych lotow miedzy USPL to juz prawie niemozliwe znalezc odpowiedniej jakosci kierowcow ktorzy moga byc na praktycznie kazde zawolanie).

    Nie kazdy pracuje od 8-16, podbijajac karte w zakladzie nie myslac o niej co ma pozniej robic. Spory procent osob prowadzi wlasna firme i zatrudnia wlasnie tych podbijajacych karty (tak obrazowo oczywiscie, bo dalej mowimy o zawodach specjalistycznych jak np. graficy, programisci itp.). Ja nie moge sobie pozwolic na to, aby siedziec w korku 1h i patrzec sie w okno. Ten czas moge wykorzystac do pracy i przetestowany, w 100% pewny autonomiczny samochod to by byla swietna alternatywa dla kierowcy. (szczegolnie ze jest dostepny 24/7).

    Oczywisice osobiscie lubie jezdzic, ale jak mam wolny czas, to wole spedzic go ze swoja kobieta robiac cos o wiele ciekawszego, niz jezdzic samochodem.

    Pomijam teksty o tym ze niemeskim jest wykorzystywanie samochodu jako srodka transportu. Dla mnie niemeskim jest zarabianie takich sum ze nie mozna nawet kupic normalnego domu (>500m2) za gotowke. Ale kazdy ma swoja definicje meskosci. Jedni wola bawic sie w mechanikow i klepac biede, a inni wola traktowac samochod jako narzedzie/srodek transportu.

  • wstrzasmen, #

    ja nie wiem nie szkoda ci czasu na wypisywanie tych bredni chlopie?

    w takie bzdury to ci uwierza moze gimnazialisci

    procent ludzi ktorzy maja swojego szofera liczy sie w promilach a nie procentach i nikt dla nich specjalnie nie bedzie zmienial calego transportu

    hehe programista co ma wojego szofera i dom wiekszy niz 500 metrow kwadratowych

    i pewnie jeszcze prywatny samolot hehe

    jestes synek programista co gdzies zapierdala za 10 kafli brutto i moze sobie co najwyzej wziac zwykle auto za 50-100tys i to tez w kredycie

    ale zycze kolejnych marzen o wlasnym szoferze, domu i samolocie

  • Foxy the Pirate, #

    Ambitny z ciebie gimnazjalista. Powodzenia.

  • wstrzasmen, #

    ambitny tylko zamiast sie uczyc zeby w przyszlosci byc tym milionerem za ktorego sie podaje to siedzi i bzdety wypisuje na forach w internecie.

    marnowanie czasu. ale tez zycze powodzenia w spelnieniu gimanzjalych marzen!

  • Tomasz Słowik, #

    Fajne masz życie, skoro nie jesteś w stanie wygospodarować godziny czasu w ciągu dnia. Szacunek dla Ciebie. W sumie ten dom też jest Ci na wuj potrzebny, bo zapewne korzystasz tylko z gabinetu. Ale złapałeś już tego białego króliczka, którego będziesz gonił całe życie?

  • kitamo, #

    Leadr jak juz pojdziesz do pierwszej pracy wróc do tego komentarza i go przeczytaj a nastepnie sam zminusuj za te brednie ktore napisałes.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap