4 lipca 2018, artykuł sponsorowany

Jaki pendrive kupimy w danym budżecie?

Kategoria: Komputery Peryferia Pamięć flash, Tematyka: Corsair PQI SanDisk ADATA GOODRAM Kingston Mach Xtreme Transcend Silicon Power HyperX Patriot RTV Euro AGD, Producenci: Corsair PQI SanDisk ADATA GOODRAM Kingston Mach Xtreme Transcend Silicon Power HyperX Patriot

Chyba każdy z nas używa popularnych przenośnych pamięci flash. Ile trzeba wydać na pendrive o pojemności... 512 GB?

Wraz z upływem czasu rośnie nie tylko pojemność przenośnych pamięci flash, ale również ich szybkość. Dziś możemy kupić popularne pendrive'y o pojemności nawet 512 GB, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się niemożliwe. Aktualnie większość pendrive'ów wykorzystuje zarówno interfejs USB 3.0 (3.1 Gen1), jak i starszy i wolniejszy USB 2.0. W najbliższym czasie należy spodziewać się urządzeń wykorzystujących interfejs USB 3.1 Gen2.

Jeśli mamy kilka pendrive'ów o tej samej pojemności, interfejsie oraz zbliżonej cenie, to jedyne co nam pozostaje to sprawdzenie specyfikacji technicznej na stronie producenta, a konkretnie deklarowany maksymalny odczyt i zapis. Gwarantujemy, że nawet w klasie cenowej do 20 zł mogą się one znacząco różnić. Oczywiście należy sie też liczyć z różnicami pomiędzy osiągami deklarowanymi przez producenta, a rzeczywistymi.

Warto pamiętać, że USB 3.1 pierwszej generacji (Gen 1) działa z taką samą prędkością jak USB 3.0 (5 Gb/s). Dopiero 3.1 Gen 2 przynosi wzrost przepustowości do 10 Gb/s. Sam interfejs to jednak nie wszystko, warto bacznie sprawdzić osiągi pendrive'a, bowiem może okazać się, że pamięć flash USB 3.0 działa równie szybko (czy też równie wolno) jak pendrive'y USB 2.0. Dotyczy to zwłaszcza tanich pamięci przenośnych o mniejszej pojemności. Pendrive'y tej samej serii, ale większej pojemności zwykle mogą sie pochwalić szybszymi osiągami.

Pendrive do 30 zł

W kwocie do 30 zł możemy dostać pamięci przenośne o pojemności do 16 GB i wykorzystujące interfejs USB 3.0. Maksymalne transfery tych urządzeń są jednak dalekie od ideału.

Kingston DataTraveler 100 G3

Pendrive do 40 zł

Wystarczy rzucić na stół tylko "dychę" więcej, by w naszym posiadaniu znalazły się najtańsze 32-gigabajtowe modele wyposażone w USB 3.0/3.1 Gen 1.

ADATA S102 Pro

Pendrive do 50 zł

W cenie do 50 zł nie znajdziemy pendrive'ów o pojemności 64 GB, ale z są 32-gigabjatowe modele o przyzwoitych osiągach.

GoodRAM Twister

Pendrive do 70 zł

Jeśli w porftelu znajdziesz dodatkowe 20 zł możesz stać się posiadaczem przenośnych pamięci... z bohaterami uniwersum DC. Znalazło się tu miejsce również dla najtańszych pendrive'ów o pojemności 64 GB.

Tribe DC Superman 16 GB

Pendrive do 100 zł

W cenie do 100 zł dostaniemy wydajne modele o pojemności 32 i 64 GB.

Patriot Rage

Pendrive do 200 zł

Prawie 200 zł to już całkiem sporo jak na przenośną pamięć flash. W tym segmencie dostaniemy już modele o pojemności do 128 GB!

Corsair Survivor Stealth

Pendrive do 500 zł

Drogo? Drogo. Ale za niecałe 300 zł możemy stać się posiadaczami 128-gigabajtowego modelu HyperX Savage, który może pochwalić się transferami na poziomie 350 MB/s (odczyt) i 250 MB/s (zapis). 150 zł więcej i w naszej kieszeni wyląduje model 256 GB.

Kingston HyperX Savage

Pendrive do 1000 zł i więcej

Jeśli z drżeniem ręki wydamy na pendrive około 1000 zł, możemy stać się posiadaczami modeli o pojemności 512 GB.

Patriot Supersonic Magnum 2

Źródło: informacja własna, RTV Euro AGD

Sonda

Wydałbym na pendrive maksymalnie...

  • 4
  • 40
  • 45
  • 3
  • 7
Głosowanie dostępne tylko w wersji PC. Już wkrótce wersja moblina.

Komentarze

  • HardCorak, #

    to musisz dużą tą chmurę mieć albo masz mało danych

  • taki_jeden, #

    Przedstawione tu pendrive'y mają max 512GB.

    Chociażby w OneDrive mam 1TB z Office 365.

    A zaraz obok tego mogę mieć DropBox czy Google Drive czy inne tego typu chmurowe dyski. Poza tym fakt, takich danych, które muszę przenosić aż tak dużo nie mam. Jakbym potrzebował to prawdopodobnie postawiłbym sobie swojego NASa.

  • digitmaster, #

    i w 100% ufasz tym wszystkim firmom które dokładają wszelkich starań aby twoje dane były dostępne tylko dla ciebie i uprawnionych przez ciebie osób? Masz pewność że serwery są w UE? Bo jeśli nie, to zapis z rodo, że firma musi cię informować o wycieku danych nie ma zastosowania?
    Poza tym czy chmura daje ci dostęp do najważniejszych danych 24/7? Raczej nie. Dlatego pragmatyzm wymaga posiadania przynajmniej jednej kopii na fizycznym, łatwym do odczytania nośniku zewnętrznym.

  • taki_jeden, #

    Ale czy ja gdzieś napisałem, że moje dane są tylko w chmurze? Pewnie że mam kopię fizyczną u siebie na dysku. Jednakże dokumenty, do których chcę mieć dostęp zawsze mam również w chmurze, żeby były dostępne z każdego urządzenia. Nawet nie trzeba pliku ściągać i możesz go w necie edytować. Trzymanie totalnie wszystkiego w chmurze jest nieopłacalne (no zależy ile ktoś ma danych), bo jest to dość drogie i bardziej opłaca się swój server NAS, nad którym masz całkowitą kontrolę. Ale chmura jako platforma do wymiany plików z innymi i pomiędzy urządzeniami, jest zdecydowanie bardziej użyteczna niż pendrive. Wyślesz pendrive'a z kilkoma gigabajtami do innego miasta czy kraju, żeby komuś pliki przekazać czy wrzucisz je do sieci i dasz komuś do nich dostęp?

    Co do bezpieczeństwa... ufam i nie ufam jednocześnie.

    Ufam, że ktoś dokłada wszelkich starań, żeby moje dane były bezpieczne (mówię tu o największych graczach na rynku), bo jest to również w jego interesie. I z drugiej strony dużo bardziej prawdopodobne, że to mój osobisty sprzęt zostanie zainfekowany, niż rozwiązania serwerowe za grube miliony.

    I nie ufam na tyle, żeby się zastanowić przed wrzuceniem czegokolwiek czy, aby na pewno jest to dobry pomysł i czy potrzebuję tego w chmurze. Czasem po prostu zgrywam sobie na telefon i też mam zawsze przy sobie.

    Nigdy nie miałem problemu z dostępem do moich danych w chmurze. A jak jestem gdzieś w lesie gdzie nie ma zasięgu to nie potrzebuję tych danych. A jak potrzebuję to zawsze można pomyśleć o dostępie zawczasu.

  • digitmaster, #

    "I z drugiej strony dużo bardziej prawdopodobne, że to mój osobisty sprzęt zostanie zainfekowany, niż rozwiązania serwerowe za grube miliony."

    zainfekowany, tak ale wyciągnięcie danych to już trochę inna kwestia. Usługi serwowane przez tych największych graczy są bardziej narażone na atak. Przełamanie zabezpieczeń fizycznych czy cyfrowych daje dostęp do większego wolumenu informacji, co zwiększa prawdopodobieństwo zysku niż w przypadku ataku na zwykłego zjadacza chleba. Dodatkowo wykrycie ataku typu APT w nawet największych, najlepiej zabezpieczonych firmach to cały czas więcej niż 200 dni. Dlatego trzymanie jakichkolwiek istotnych danych w chmurze to niepotrzebne wystawianie się na strzał. Z drugiej strony czy warto trzymać śmieci w chmurze?

  • taki_jeden, #

    Atak na takie usługi faktycznie jest bardziej prawdopodobny i zdecydowanie więcej jest prób. Ale na komputery osobiste użytkowników nikt nie musi przeprowadzać czynnego ataku, użytkownik sam się zaatakuje jak będzie nierozważny i wprowadzi jakieś syfy do swojego komputera. Wystarczy, że te syfy będą sobie krążyły po sieci, a na pewno gdzieś się zadomowią i wyślą wszystko co może być sensowne. Choćby listę zapisanych haseł w przeglądarce. Co tam kogoś jakieś dokumenty jak może mieć bezpośredni dostęp do danych osobowych ofiary.

    "Dlatego trzymanie jakichkolwiek istotnych danych w chmurze to niepotrzebne wystawianie się na strzał. Z drugiej strony czy warto trzymać śmieci w chmurze?"

    Co masz na myśli mówiąc istotne dane? Jest to rzecz względna. Mój projekt inżynierski swego czasu był dla mnie bardzo istotny, ale wątpię, żeby kogoś innego on obchodził. Tak samo zdjęcia z fajnej wycieczki za granicę, mogą być dla mnie istotne. A kogo innego to obchodzi?

    Czyżbyś za istotne uważał jakieś tajemnice firmowe? A może listy płac czy plany rozwoju? Takich rzeczy nikt nie trzyma na prywatnym komputerze, a wymiana takich plików zachodzi w sieci wewnętrznej firmy.

    Nie rozumiem czemu wg Ciebie istotne dane to dane poufne z jakiegoś powodu. Jest cała masa danych i dokumentów, którymi bez obaw możesz się dzielić, upubliczniać i nic na tym nie stracić. I wcale to nie oznacza, że są to śmieci. Po prostu trzeba podchodzić do kwestii bezpieczeństwa z głową. Nie przechowywać danych firmowych na niefirmowych urządzeniach. Dzielić się takimi danymi tylko wewnątrz firmowej sieci. A z prywatnych danych, nie przetrzymywać niczego co by mogło Cię skompromitować lub zezwolić na różne działania podszywając się pod Twoją osobę. I jest różnica pomiędzy danymi istotnymi i newralgicznymi. Bo istotny to może być przepis na piernik od babci.

  • bezel0, #

    No nic, to wyraźny sygnał dla producentów, że mogą już przestać produkować i zwijać interes bo taki_jeden nie potrzebuje pendrivea...

  • taki_jeden, #

    Ja napisałem, że mi nie potrzebny i nie widzę w dzisiejszym świecie wielu zastosowań. Nikomu nie zabraniam produkcji i rozwoju czy używania. A Ty jak często korzystasz z pendrive'a i do czego?

  • Cacek93, #

    Zgrywam gry / filmy / programy dla rodziny. Projekty na uczelnie, często potrafią mieć nawet kilkaset MB. Tak samo materiały z poprzednich lat do nauki. Jak daję rysunki do druku w większych formatach to zgrywam na pendrive'a.

    Do synchronizacji danych pomiędzy PC, a laptopem używam akurat chmury (dropboxa), ale fizyczny nośnik jest niezastąpiony jak dla mnie

  • taki_jeden, #

    Zdecydowanie jeżeli chodzi o wymianę plików takich jak gry czy filmy w rodzinie to swój NAS. A jeszcze lepiej od razu Plex do tego. Żadnego ściągania i kopiowania tylko steaming. Na zewnętrznym dysku takie rzeczy to ja nosiłem 10 lat temu.

    Projekty na uczelnię po kilkaset mega to na darmowym google drive masz 15GB... Materiały z poprzednich lat też wolałbym mieć w chmurze. Zawsze masz dostęp choćby z telefonu. Łatwo się dzielić z wieloma osobami na raz, zamiast podawać sobie pendrive z rąk do rąk.

    Zdecydowanie przestrzeń dyskowa w chmurze jest wygodniejsza. Szczególnie, że masz dostęp do netu praktycznie zawsze i wszędzie.

    No ale cóż, jak ktoś woli iść na pocztę opłacić rachunek i zapłacić prowizję, to przecież nie zabronię (taka analogia).

    PS. Jedyna opcja to dać coś do wydruku. Aczkolwiek i to można ogarnąć bez nośnika fizycznego. Ale i tak o tym zapomnisz jak skończysz studia.

  • Sora_, #

    NAS jak najbardziej, troche kosztuje, ale bardzo przydatny sprzet.

    Natomiast z ta chura to musisz uwazac Panie Kolego.
    Czasami potrafi padac deszcz...

    Dostep do Internetu nie jest zazwyczaj darmowy, w bardzo wielu przypadkach przeniesienie 2-3 GB przez chmure wiaze sie z dlugim czasem oczekiwania. Najpierw upload, podem download.
    Pendrive jest jak znalazl do przenoszenia plikow, szybko tanio skutecznie i ... prywatnie....

    Chmura to fajna rzecz i ma swoje niezaprzeczalne zalety, ale pamietaj prosze ze wszysko co w niej umieszczasz staje sie wlasnoscia providera, oczywiscie masz pelne prawo do modyfikowania plikow, ich kasowania itp itd. Provider tez ma prawo skasowac Twoje pliki, przeskanowac je pod wzgledem bezpieczenistwa (nie tylko antywirusem...) i oczywiscie wykonac kopie zapasowa, nawet jesli Ty akurat chcialbyc zapomniec ze kiedys miales taki czy inny plik.

    Pendrive'y maja swoje zastosowanie i to wcale nie takie niszowe.

    Zwlaszcza te ciut wieksze i ciut szybsze.

  • taki_jeden, #

    "(...) nawet jesli Ty akurat chcialbyc zapomniec ze kiedys miales taki czy inny plik."

    Takich plików nie wrzuca się do internetu.

    (A tak poza tym to nie bardzo wiem jakie pliki masz na myśli.)

  • gormar, #

    A ja zamist pendriva kupiłem SSD 120GB za 100 złotych i do tego obudowę USB 3.0 za 30 i teraz mam transfery 80-90MB/s.

  • HardCorak, #

    no to ładne masz transfery jak hdd 2,5 5400 ma większe

  • gormar, #

    Niestety obudowa, którą kupiłem nie pozwala na więcej.
    Ale i tak zaletą nad dyskiem mechanicznym jest większa odporność na wstrząsy.

  • Cleaner_1980, #

    Nie przekonałeś mnie. Mam wyższe transfery na pendrive i mieści się w portfelu i jest z pewnością odporniejszy na wstrząsy od SSD że zgledu na małą masę

  • Skaza, #


    Całkiem fajny artykulik... Natomiast, skoro mowa o pendrive, to bardzo przydałby się artykuł o naciągaczach sprzedających fejkowe urządzenia w śmiesznej cenie. Ludzie wciąż nabierają się na to.

  • HardCorak, #

    bardzo fajny artykulik? przecież to jest "artykuł sponsorowany" byle zarobić wiadomo a podawane ceny wcale dobre nie są

  • Pixel, #

    Z netem 400/40 to już nie potrzebuje mieć wszystkiego na dysku czy pendrive.

  • Balrogos, #

    Ja kupilem nie dawno Silicon Power Blaze B50 128GB za 99zl

  • gormar, #

    Jakie transfery on osiąga.
    Jedyna opinia jaką na jego temat znalazłem w sieci jest nieco enigmatyczna: "Może nie jest szybki (jakieś 30% najszybszych samsungów i sandisc-ów ultra do 120mb/s)". Czyli jak dobrze rozumiem do 40MB/s, ale zapisu czy odczytu? Jeżeli to pierwsze to nie tak źle.

  • Balrogos, #

    Jakiegos benchmarka chcesz to mow :D?

  • gormar, #

    Doczytałem gdzieś w sieci, że wersja 128GB osiąga około 35MB/s ciągłego zapisu dla dużych plików (1GB+).

    Benchmarków nie lubię, gdyż nie zawsze wiadomo na jakich rozmiarach plików operują. Lepiej wrzucić za pomocą Windowsa duży plik (1GB+) i obserwować wykres transferu.

  • gormar, #

    Całkiem ciekawy pendrive. Kontroler pozwala na dwukanałową obsługę pamięci Flash.
    "Silicon Power has placed the cost-effective Phison PS2251-03 dual channel USB 3.0-to-Flash micro-controller along with MLC memory modules (probably manufactured by Intel)"

  • dareczq, #

    Kiedyś peny miały dużo szersze zastosowanie, miałem ich kilka, dzisiaj używam jednego i to tylko do instalacji windy. Kiedyś zgrywało się mp3, filmy itd, dzisiaj jest spotify, netflix, kiedyś na studiach przenosiło się projekty, ebooki, teraz ma się to wszystko na google drive, dużo wygodniej i szybciej. Zdjęcia, po co, jak ma się nielimitowaną pojemność na google zdjęcia. Gry, kiedyś jak byłem nastolatkiem, faktycznie kopiowało się piraty, ściągało przez torrenty itd, teraz nie mam ochoty się w to bawić, i myślę że niedaleka przyszłość też leży albo w streamingu albo w abonamentach chociażby jak origin access. Na steamie można za mało kasę zdobyć naprawdę wiele fajnych gier. Ściągają i kopiują tylko nastolatki, którzy nie pracują i nie mają kasy, za to mają dużo czasu na bzdety.

  • Smuga, #

    No nie wiem. Znam nie jednego ancymona który piraci na potęgę zarabiając nieźle i jeszcze się z tym obnosi.

  • PITUCH1, #

    marketing, USB 3.0 yoooooo, transfery 3xmniej niż moj stary kingston 2.0 :)

  • Cleaner_1980, #

    Nie przekonałeś mnie. Mam wyższe transfery na pendrive, który mieści się w portfelu i jest z pewnością odporniejszy na wstrząsy od SSD że zgledu na małą masę

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.