7 czerwca 2019, Wojciech Kulik

Hulajnogi elektryczne - przepisy w Polsce zrównają je z rowerami

Kategoria: Ciekawostki Gadżety Pojazdy, Tematyka: Na Topie

Na elektrycznych hulajnogach będzie można poruszać się po ścieżkach rowerowych, do osiemnastego roku życia wyłącznie z kartą rowerową.

Elektryczne hulajnogi zyskują popularność – przede wszystkim za sprawą usług, takich jak hive czy Lime, które zdążyły się już rozgościć w naszym kraju. Jest z nimi jednak problem: są za szybkie na chodniki, za wolne, by jeździć obok samochodów, a rowerami też przecież nie są. Czas to unormować. 

Hulajnogi elektryczne – przepisy

Jak rozwiązać ten problem? Swój pomysł na to ma niemiecki rząd. Tam planowane jest wprowadzenie ograniczeń prędkości. Będzie można na nich jeździć do 20 km/h po ścieżkach rowerowych i do 12 km/h po chodnikach. Mało tego, są nawet propozycje, by w tym drugim przypadku nie można było rozwijać prędkości wyższych niż 6 km/h.

E-hulajnoga jazda

Elektryczne hulajnogi a prawo polskie

Jest to bez wątpienia jakieś rozwiązanie, ale czy najlepsze z możliwych – tutaj można mieć pewną wątpliwość. Są to jednak przynajmniej jakieś przepisy, a w Polsce aktualnie nie mamy żadnych. Już wkrótce ma się to jednak zmienić – swoje propozycje 7 czerwca przedstawiło Ministerstwo Infrastruktury.

Ministerstwo Infrastruktury chce postawić sprawę bardzo jasno: hulajnogi elektryczne powinny być traktowane tak samo jak rowery. Ich właściciele będą więc mogli poruszać się po ścieżkach przeznaczonych dla jednośladów, a w przypadku ich braku – po „wolnych” odcinkach jezdni lub chodnikach. Podobnie jak w Niemczech, wprowadzony zostanie limit prędkości, ale będzie on nieco wyższy: wynieść ma 25 km/h.

Hulajnogi elektryczne nie dla małych dzieci

W propozycji zakłada się również, że elektryczne hulajnogi powinny być dozwolone tylko dla użytkowników mających nie mniej niż 10 lat. Do tego, aby poruszać się tymi pojazdami przed osiemnastymi urodzinami, konieczne będzie posiadanie karty rowerowej. Tak jak w przypadku rowerów, ale nie będzie za to obowiązku jazdy w kasku. Dodajmy jeszcze, że zmiany nie będą obejmować hulajnóg klasycznych, to znaczy: bez silników (ich użytkownicy nadal będą traktowani jako piesi). 

E-hulajnoga klasyczna
Hulajnoga hulajnodze nierówna – sprawdź nasz test.

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że przy projektowaniu zmian w przepisach kieruje się zwiększeniem bezpieczeństwa, a nie ograniczaniem swobody czy dostępu do nowych technologii. O tym, czy nowe prawo powinno wejść w życie, rządzący debatować będą już wkrótce: złożenie projektu ustawy zaplanowano na przyszły tydzień.

Źródło: Dziennik, DW, inf. własna. Foto: Xiaomi (1, 2), benchmark.pl (2)

Komentarze

  • Q'bot, #

    No niezbyt...
    Hulajnoga pojedzie 25km/h na ścieżce rowerowej przylegającej do jezdni - a na tej panuje wtedy identyczne ograniczenie prędkości, co na przylegającej doń ulicy.

    Poza terenem zabudowanym na szosie pociśniesz 50-60km/h i przywalisz w jakąś zakałę zalegającą na hulajnodze, która zatarasowała Ci ścieżkę...

  • człowiek-taboret, #

    "Poza terenem zabudowanym na szosie pociśniesz 50-60km/h i przywalisz w jakąś zakałę zalegającą na hulajnodze, która zatarasowała Ci ścieżkę..."

    Najlepiej to w ogóle porobić indywidualne tunele, żebyś przypadkiem z niczym nie miał kontaktu... może lepiej zamiast szosy wybierz rower stacjonarny i ciśnij nawet 100...

  • franiux, #

    Elektryczne wspomaganie odcina się na 25km/h jak w elektrycznych rowerach. Jak nie będzie chipowania to więcej tym nie pojedziesz. Chyba że siłą nóg. Mój rower elektryczny odcina właśnie na 25 i szybciej da się jechać ale już bez wspomagania, za kilka stówek idzie tę blokadę zdjąć i rower może jechać prawie 50km/h. Ale powinno być to karalne.

  • Irrlicht, #

    Może nie od razu w ciemno karalne, nie bądźmy ziobrowaci, raczej powinna być ścieżka formalnego upgradu takiego pojazdu do motoroweru elektrycznego, czy co tam jest oczko wyżej, ze wszystkimi papierowymi konsekwencjami. Niestety obecne szkodniki, podobnie jak poprzednie patałachy, same z siebie nic dobrze nie zrobią, póki im się to na bilety do koryta nie przekłada.

  • kitamo, #

    Xiaomi nie wymaga nawet zadnego chipowania - sciagasz apke i wylaczasz blokade ktora pozwala na jazde 32km/h

  • Betonowy Druid, #

    No zgadzam się, do pracy mam kilka km super ścieżki rowerowej, a muszę cisnąć dziurawym chodnikiem, omijając ludzi i hamując co chwilę. Większość rowerów sunie znacznie wolniej niż może jechać hulajnoga, tylko kilka osób widziałem w dodatku dość młodych, którym chciało się piłować rower szybciej.

    Chętnie bym się przerzucił na ścieżkę rowerową, bez ryzyka że dla wyrobienia normy jakiś "janusz milicji" mnie spisze.
    Bo po mieście się kręcą tylko wtedy kiedy trzeba wyrobić normę produktywności ^^ tak co rawie cały miesiąc policji nie widać.

  • Radical, #

    Hulajnogi elektryczne czyli sposób na to jak ruszać się jeszcze mniej, a potem płacz że otyłe społeczeństwo.

  • człowiek-taboret, #

    Dokładnie tak, zbanować każdy środek zmotoryzowanego transportu w imię zdrowia i sportu! Co z tego, że dzięki takiej hulajnodze dojadę dalej i szybciej i dzięki temu będę mógł załatwić swoje sprawy szybko i mieć czas dla siebie. Co z tego, że mam jakieś spotkanie, na którym będę capił spocony po pedałowaniu rowerem. Ważne że ruch i zdrowie!

  • Radical, #

    Rozumiem że potrzebujesz jeszcze więcej czasu na przeglądanie facebooka i wcinanie chipsów?

  • człowiek-taboret, #

    A jeżeli trenuję jakiś inny sport, bo mnie interesuje i sprawia mi większą przyjemność niż jechanie rowerem wśród samochodowych spalin? To już nie mam prawa sobie ogarnąć podróży szybko i wygodnie, żeby wieczorem zająć się tym co lubię?

  • Radical, #

    Daj spokój, obydwoje wiemy że to nieprawda.

  • człowiek-taboret, #

    Ze społeczeństwa przechodzisz do mojej jednostki...

    Mogę nawet kąpać się w nutelli... co ci do tego co kto robi i jak spędza czas? Zajmij się swoim życiem.

  • Betonowy Druid, #

    Przejedź się 7km na hulajnodze, od trzymania postawy i balansowania, mięśnie dają znać, nogi też się trochę męczą robiąc za amortyzację.
    Zapewne znacznie zdrowiej jest gdy kisnę w korku, silnik w samochodzie pracuje cały czas bo za 20s jest podjeżdżanie, a klima swoje też przepali. Do tego te zdrowotne inhalacje z kopcących diesli.

    50 minut korku, zamiast 15 minut hulajnogi, gdzie można śmignąć przez park.
    No jest jeszcze opcja hardcore, śmierdzący mpk, z masą spoconego ludu, stojący w korku razem z resztą samochodów.
    Jestem w stanie zaryzykować że na ów hulajnodze ćwiczę znacznie bardziej niż w samochodzie (bo tam głównie lewa noga pracuje na sprzęgle), a najmniej w MPK gdzie człowiek stara się nie umrzeć.

  • Yamaraj6, #

    Popatrzcie nie było regulacji przez kilka miesięcy. Czy coś sie komuś stało? Czy wszyscy wjeżdżali pod samochody tymi hulajnogami, czy było dużo jakiś poważnych wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych? To powie mi ktoś po co jakieś bezsensowne ograniczenia nakładać na te hulajnogi? Szczególnie że mogą się one BARDZO od siebie różnić, bo mogą być takie co mają prędkość 10km/h i po co wtedy hamować ruch na ścieżkach rowerowych, jak mogą sobie po chodniku obok przechodniów śmigać, ale są też takie które pojadą i z 40-50 km/h to wtedy logiczne że z taką prędkością się po chodniku nie jeździ i trzeba wjechać na ulice. Nie wiem zdaje mi się, że ludzie sami umieją myśleć przynajmniej do takiego stopnia żeby sobie albo komuś innemu nie zrobić wielkiej krzywdy.

  • Yamaraj6, #

    Pytanie czy to prawo będzie obowiązywać deskorolki elektryczne i różne inne jeździki, a jak nie to w takim razie należałoby przecież zrobić nowe, odnoszące się do tych pojazdów.
    A może by tak zrobić uniwersalne prawo :O, a nie rozpisywać do każdego możliwego pojazdu.

  • człowiek-taboret, #

    Prawo jest po to, żeby było wiadomo co zrobić jak coś się stanie. A nie żeby kogoś ograniczać czy zwalniać z myślenia na drodze. Jak nie ma konkretnego prawa to potem w każdym sądzie będziesz miał inna interpretację sędziego co zrobić w danym przypadku. Albo użeranie się z policją czy strażą miejską, gdzie też każdy sobie uzurpuje prawo do interpretacji nieadekwatnych przepisów.

  • Radical, #

    Mówisz że to logiczne że hulajnogą 40kmh jedziesz po ulicy, a zdajesz sobie sprawę że jesteś wtedy nadal pieszym? Nawet jak będziesz jechał zgodnie z przepisami a ktoś w Ciebie wjedzie to będzie nadal Twoja wina bo jesteś pieszym na jezdni.

  • człowiek-taboret, #

    Aktualnie wg prawa na hulajnodze jesteś pieszym, niezależnie jak szybko się poruszasz. I po to potrzebna jest aktualizacja prawa, żeby było adekwatne do rzeczywistości.

  • Radical, #

    Napisałeś dokładnie to samo co ja, dałeś mi minusa, a sobie lajka. Dobrze że oszczędzasz czas na hulajnodze elektrycznej żeby mieć czas na ważne rzeczy :D

  • Irrlicht, #

    Wnioskujesz nie znając faktów, nie bez skutku na jakość wnioskowania.

    Zmniejsz kontrast. Czarno-biały świat niepotrzebnie szczypie w oczy.

  • Radical, #

    Nawet niezły tekst, ale sie nie rymuje. Pracuj jednak dalej i nie zniechecaj sie niepowodzeniami to za pare lat mozesz byc nowa gwiazdą dziecięcego rapu. Powodzenia!

  • pablo11, #

    Mam wątpliwości, czy jeśli hulajnoga ma ograniczenie prędkości do 40km/h, może się w ogóle poruszać po drogach publicznych w Polsce i na świecie. Nawet rowery elektrycznie wspomaganie mają max do 25km/h

  • kitamo, #

    xiaomi smiga 32km/h jesli jestes niskiej wagi.

  • KENJI512, #

    Zbanować to ustrojstwo na drogach publicznych... Jak widzę takiego jadącego drogą krajową (do 90km/h) 15km/h... to mnie szlag trafia.

  • człowiek-taboret, #

    I co? Nie masz kierownicy, żeby go ominąć? Zapewne jak idziesz chodnikiem i ktoś idzie wolniej od ciebie to też cię szlag trafia... cholerny zawalidroga - jak nie umiesz chodzić to z domu nie wychodź!

  • hokopl, #

    "Nie masz kierownicy, żeby go ominąć?"
    Ty tak naprawdę myślisz czy piszesz żeby poprostu coś napisać?
    Co jeśli z masz ślepy zakręt z naprzeciwka jedzie np. autobus i nie masz opcji aby ominąc czy wyprzedzić bez wypadku a tu nagle jedzie przed osoba 5x wolniej? Pomyślałeś o takiej sytuacji? Już przy skuterze co jedzie 50km/h potraf być niewesoło a co dopiero taka hulajnoga.
    Kenji ma rację o banie na drogach publicznych i tu rozchodzi się o twoje życie i zdrowie ale do tego trzeba mieć trochę oleju w głowie aby pomyśleć racjonalnie

  • pablo11, #

    5 minut Cie nie zbawi. Za tego typu gadanie głupot w internecie powinno być zabierane prawko. Nie umiesz jeździć, dojeżdżaj autobusem.

  • benutzer, #

    Najlepiej wprowadźmy prawo, żeby po wszystkich drogach publicznych mógł jeździć tylko hokopl. Wszystkie traktoray, rowery, bryczki i każdy kto jedzie wolniej niż 90 km/h powinien mieć zakaz poruszania się po drogach publicznych.

    A tak poważnie, drogi są dla wszystkich i dla samochodów i dla rowerów. Co do hulajnóg, to średnio mi się one podobają. Ale jakby tak wymienić wszystkie TDI z wyciętym katem i filtrem na tego typu pojazdy, to jestem za.

  • KENJI512, #

    I ładuj hulajnogi ekologicznym prądem wytworzonym w naszych elektrowniach cieplnych, węglowych :D

    Nawet w grze planszowej "Wysokie Napięcie" w Polsce nie można budować elektrowni atomowych... A w całej Europie wokół masa ich jest, każda może wybuchnąć i każda będzie nam smrodziła promieniowaniem, ale korzystać z ich plusów nie będziemy ;) Lepiej gaz od sąsiadów kupować, nawet naszych obszernych złóż nie wykorzystywać :D

  • ryhard, #

    Takie debilizmy jak ten i wiele innych tylko w kraju teoretycznym zwanym "polin" ha ha ha

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Psst... Chciałbyś przetestować naszą nową stronę? :)