21 stycznia 2019, Wojciech Kulik

Google nie przestaje wierzyć w smartwatche

Kategoria: Ciekawostki Gadżety, Tematyka: Google SmartWatch wearables Fossil, Producenci: Google Fossil

(Nieustannie rozwijający system Wear OS) firma Google nadal wierzy w smartwatche i w tym miesiącu otrzymaliśmy na to przynajmniej dwa dowody.

Choć już dawno przekonywano, że nadciąga ich kres, smartwatche mają się świetnie. Firma Google natomiast już teraz odgrywa istotną rolę w tym sektorze (głównie za sprawą swojego systemu Wear OS) i zdaje się, że wierzy w te gadżety, bo najwyraźniej chce odgrywać jeszcze większą. 

Skąd taki wniosek? Ano choćby stąd, że gigant z Mountain View wydaje w tym miesiącu 40 milionów dolarów na smartwatchową technologię firmy Fossil (z którą blisko współpracuje od dłuższego czasu). Nie wiadomo, co konkretnie trafi w ręce firmy Google, ale mają to być jakieś rozwiązania, dzięki którym będzie ona mogła zrealizować swoje plany rozwoju związane z rynkiem gadżetów ubieralnych.

Informacja prasowa na ten temat nie jest zbyt bogata w detale, ale najprawdopodobniej chodzi o jakąś istotną innowację opracowaną przez inżynierów Fossil. Firma Google najwyraźniej chce, by to „coś” było dostępne nie tylko dla tego producenta, ale też mogło znaleźć się w smartwatchach innych marek z systemem Wear OS na pokładzie.

Na tym jednak ciekawe wiadomości się nie kończą. Okazuje się bowiem, że powiązana z Google, bo również działająca pod skrzydłami grupy Alphabet, firma Verily intensywnie pracuje nad „inteligentnym zegarkiem medycznym”. Prace te przynoszą rezultaty – FDA (czyli amerykańska Agencja Żywności i Leków) uznała bowiem zaprojektowaną technologię za wystarczającą, by nazwać gadżet urządzeniem medycznym.

Google Verily

Wnioskując z podanych informacji, inżynierom Verily udało się stworzyć zaawansowany moduł EKG zintegrowany z zegarkiem. Przypomnijmy, że na wykonanie takiego badania pozwala również nowy Apple Watch Series 4 (co spotkało się z ciepłym przyjęciem), więc dla Google byłoby to cenne rozwiązanie do wdrożenia.

Źródło: Engadget, Tech Radar, TechCrunch

Komentarze

  • Yamaraj6, #

    Funkcje medyczne + 6-7 dni na baterii + NFC do płacenia kartą i smartwatch stałby się w końcu na prawdę przydatnym urządzeniem szczególnie dla osób starszych czy z chorobami serca itp.

  • Arael, #

    Nie ma potrzeby tylu dni na baterii – wystarczy, że wrzucisz taki Apple Watch na ładowarkę jak idziesz pod prysznic – zero effort, bo przecież bez sensu mieć go pod prysznicem :) Bateria, która od max do zera schodzi ok. trzy doby, w ten sposób jest prawie cały czas pełna na poziomie minimum 2/3. Ofc to AW – inne smartwatche mnie nie obchodzą i coś czuję, że niczego w ten sposób nie tracę ;)

  • Kenjiro, #

    Ładujesz zegarek w łazience? Gdy zaś będziesz mieć nieco więcej obowiązków domowych, to zdasz sobie sprawę, że nie zawsze idąc pod prysznic przechodzi się obok ładowarki.
    Dużo łatwiej podłączać na noc, ale to z kolei nie jest wskazane dla baterii, jak również niezbyt dobrze jest spać z ładowarką nieopodal głowy (BHP). Zaś gdy się ma ładowarkę na końcu pokoju, to łatwo w ferworze porannej walki zapomnieć o zegarku przed wyjściem do pracy.
    Poza tym przedmówca wspominał o osobach starszych, które z racji wieku mogą nie pamiętać o codziennym ładowaniu, a bateria wytrzymująca tydzień byłaby wtedy zbawienna.

  • Arael, #

    Pomijając wymyślanie problemów na siłę to osoby starsze funkcjonują bardziej tak:

    https://www.youtube.com/watch?v=oNI8JIBdXew

  • Yamaraj6, #

    Tak samo można tłumaczyć że po co telefon ma trzymać 2-3 dni przecież wystarczy 3h bo w pracy można sobie do prądu podłączyć, albo w samochodzie też przecież jest ładowarka... Tylko że jak urządzenie ma być wygodne w użytkowaniu i przydatne to nie chce pamiętać że codziennie mam je ładować.

    Co do trzymania baterii w Applu Watchu to widzę jak szef do pracy przychodzi cały czas z rozładowanym, dla mnie noszenie rozładowanego smartwatcha nie ma za bardzo sensu.

  • Arael, #

    Zachęć go do zbudowania nawyku brania prysznica.

  • Tomasz Słowik, #

    Albo zmiany urządzenia na takie, które spełnia swoje zadanie. Zegarek bez baterii to co najwyżej kawałek złomu. W tym dla odmiany jest jeszcze trochę elektroniki i magiczne logo.

  • Arael, #

    Możesz kupić i nosić dla testu wszystkie istniejące smartwatche, ale jeśli kryterium będzie funkcjonalność i żeby to miało w ogóle sens, to i tak na koniec zostaniesz z Apple Watch :)

  • Tomasz Słowik, #

    Taki "effort", że musisz o tym pamiętać. I taki effort, że po dwóch latach taka bateria trzyma góra 2 dni, a po trzech może wylądować na śmietniku razem z całym "zegarkiem" w cenie szwajcara przekazywanego z pokolenia na pokolenie.

    Kupuj se co chcesz, ale nie wmawiaj innym, że ułomność baterii w tym urządzeniu nie jest problemem. Głupia opaska za 100 zł trzyma tydzień na jednym ładowaniu.

  • Arael, #

    Mi po roku w Apple Watch 3 trzymała tak samo jak na początku, pewnie piszesz o dumbwatchach konkurencji ;) I tak BTW, to nie wiem po co obecnym i przyszłym pokoleniom szwajcarskie zegarki – nawet moda na biżuterię się zmienia (a klasyczny złomozegarek nie jest niczym innym obecnie). Co do głupiej opaski – miałem kiedyś taką za 700 i żałuję, że nie poszedłem w Apple Watch od początku, nawet pomimo, że pierwsze wersje były słabe. Sam trafiłeś tym określeniem w punkt – taka opaska jest tak "głupia", że szkoda effotu noszenia jej, nawet gdyby w ogóle nie trzeba było takiego czegoś ładować.

  • Tomasz Słowik, #

    No popatrz, a ja na klasycznym zegarku sprawdzam godzinę (to może być dla Ciebie szok). Do tego tam faktycznie ktoś ręcznie go zbudował i płacisz za czyjąś pracę oraz misterny mechanizm, który go napędza. Tutaj masz kawałek bezużytecznego złomu z fabryki w Chinach.

    Rok codziennego ladowania - ok. 350 cykli. Pogadamy za rok - póltora. Bo właśnie zbliższa się do końca dobrej kondycji ogniwa.

  • Arael, #

    Sprawdzanie godziny? Serio? :) Steruję nim oświetleniem w domu, monitoruję dokładnie sen/ruch/ćwiczenia/dietę/itd., sprawdzam pogodę, steruję odtwarzaniem muzyki, ustawiam głosowo przypominacze/timery i odhaczam rzeczy do zrobienia (generalnie często nie dotykam cały dzień telefonu odkąd mam AW, nawet płacąc), itd., itp... A potem przychodzi mi taki ktoś jak Ty i mówi, że mam dysfunkcyjny złom, bo on sprawdza godzinę na swojej biżuterii i to nie ma startu w porównaniu, pfff, lol :D

    Plus z liczeniem nie bardzo, bo skąd założenie, że doba to cykl? Doba to w zależności od używania ok. 1/3 cyklu (a w praktyce pewnie mniej, bo nie wiadomo czy kontroler ładuje do max), ok. 122 cykli rocznie, a wg. danych Apple ich baterie powinny tracić 20% pojemności po 400 cyklach ładowania, czyli przez 3.5 roku czas pracy na jednym ładowaniu skróci się z ok. 3 dni max do trochę ponad dwóch dni (a jeśli faktycznie nie ładują do max i jeśli ktoś nie trzyma długo na ładowarce pewnie będzie jeszcze lepiej). A ostatecznie co za problem wymiana baterii?:

    https://www.youtube.com/watch?v=Rf1Klm2RrZQ

    ...poza tym roczny sprzedałem, teraz mam AW4 i jestem jeszcze bardziej zachwycony, szczególnie tym jak praktycznie wszystko dzieje się natychmiast kiedy Apple zrobiło 100% własny SoC :)

  • Tomasz Słowik, #

    Do tego wszystkiego mam telefon, jakieś 10 centymetrów od ręki z tym ustrojstwem. Nie ma to jak sobie wmawiać przydatność jakiegoś gadżetu. I tak, godzinę, bo tylko tego mogę faktycznie potrzebować w pośpiechu. Cała reszta jest na wyciągnięcie ręki w mojej kieszeni. I dla mnie to nie jest biżuteria, bo działa zawsze, w przeciwieństwie do smartwatcha, którego jednak zapomniałeś podłączyć przed prysznicem. Mam ten zegarek od 3 lat i nie musiałem w nim ani razu wymieniać baterii. W przypadku mechanicznych szwajcarów baterii w ogóle nie ma.

    Optymistycznie zakładasz, że elektronika baterii dba o zachowanie jej dobrego stanu. Hihihi. W sprzęcie firmy, która specjalnie przegrzewa CPU w swoich laptopach i nie pozwala ich używać, gdy ogniwo padnie. Ale nie ma co dyskutować z człowiekiem, który ma kapliczkę pewnej firmy zaraz obok drzwi wejściowych do domu.

    Fragment o żywotności akumulatorów przemilczę, bo świetnie widać po telefonach (również Twojej kochanej marki), że po dwóch latach zaczynają trzymać fatalnie.

  • Arael, #

    Sorry, ale telefon nigdy nie jest tak blisko jak zegarek – różnica jest kolosalna, pewnie z kilkadziesiąt minut dziennie z tych kilkunastu sekund za każdym razem kiedy coś chcę zrobić. Gdybym zawsze musiał sięgać do kieszeni albo podchodzić do miejsca w którym akurat zostawiłem telefon to bym się teraz pochlastał i dlatego sobie już nie wyobrażam funkcjonowania bez AW – tego się będąc zatwardziałym teoretykiem z zamiłowaniem do ręcznie robionej biżuterii nie pojmie ;) I nie, nic się nie stanie jeśli zapomnę go podłączyć przed prysznicem (jak, skoro go zdejmuję, lol?) – mogę nawet kilka prysznicy zapomnieć podłączyć, a jeden mi wystarczy żeby się naładował do 100% baterii :) Plus nadal męczysz mnie sprawdzaniem czasu uparcie nie zauważając, że określenie "zegarek" w tym wypadku oznacza tyle samo co "świnka morska" :)

    Z tym przegrzewaniem CPU w lapkach to mega pojechałeś, bo miałem długo MBP 13" z 2013, a teraz wywaliłem 15.5 kafla na MBP 15" 2018, bo k***a, WARTO. Drogo, ale żaden inny producent nie da mi połączenia tej ciszy, wydajności i wygody, plus jakości obrazu i dźwięku w systemie, gdzie mogę mieć wywalone na poronione działania MS :) Tu też pan teoretyk nie wiedział i się wypowiedział, więc wyszło jak zwykle ;) BTW, wiesz jaki miałem poziom zużycia baterii po 5 latach w tamtym starym lapku po ponad 350 cyklach ładowania? 86% – że tak zacytuję klasyka: "Hihihi." :)

    Co do telefonów i baterii... iPhone 8 Plus, trzyma 3-4 dni na jednym ładowaniu, rok bateria: 96% :) Itd., itp., raz w życiu zdarzyło mi się 4S trzymać dłużej niż dwa lata, to sam sobie wymieniłem baterię, cały zestaw kosztował z nią 60 PLN :) Po dwóch latach nie masz opcji, żeby mieć mniej niż ok. 80% oryginalnej pojemności w typowym iPhone jeśli bateria nie była wadliwa i telefon nie był trzymany ciągle na ładowarce.

    Generalnie jak widzisz mam za co kochać moją ulubioną markę ;)

  • matmatmat, #

    tak pincet osoby starsze i NFC ...

  • HardCorak, #

    Google najpierw musi nie przestawać wierzyć w swój system żeby coś z takiego zegarka było bo na razie jest słabiutko z ich systemem.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.