17 czerwca 2017, Wojciech Kulik

Google może dostać najwyższą karę w historii UE

Kategoria: Ciekawostki Technologie i Firma Internet, Tematyka: Google Software i prawo, Producenci: Google

Ponad miliard euro może wynieść kara grzywny dla Google, jeśli Komisja Europejska podtrzyma swoją opinię o praktykach monopolistycznych giganta.

Najwyższa grzywna w historii Unii Europejskiej – oto, co grozi firmie Google według amerykańskiego dziennika The New York Times. Co przeskrobała? Nic nowego – niezmiennie od lat chodzi o praktyki monopolistyczne.

Według unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, Google wykorzystuje swoją pozycję lidera na w sektorze internetowym, aby promować swoje usługi i osłabiać tym samym widoczność konkurencyjnych rozwiązań. Przede wszystkim chodzi o jej porównywarkę cenową.

Google, umieszczając okienko swojej porównywarki cenowej na liście wyników, ma promować wybrane sklepy (partnerów) i ograniczać widoczność innych porównywarek. Podobne praktyki monopolistyczne zauważane są w innych usługach, np. mapach oraz w ofertach reklamowych.

NYT nie podaje konkretnej kwoty, jaką firma Google miałaby zapłacić za promowanie własnych usług w obrębie innej własnej usługi. Jeśli jednak Komisja Europejska podtrzyma swoją opinię, to wysokość grzywny może przekroczyć 1,06 mld euro.

Taki rekord również należy do firmy z branży technologicznej. Konkretnie w 2009 roku do zapłaty takiej kary wezwany został Intel, który także miał wykorzystywać swoją pozycję rynkową i łamać w ten sposób prawo antymonopolistyczne obowiązujące na terenie Unii Europejskiej.

Eksperci są w tym temacie podzieleni. Jedni uważają, że firma Google ma pełne prawo promować swoje narzędzia w obrębie swojej platformy, ponieważ pozwala jej to wdrażać nowe funkcje i oferować jak najbardziej praktyczną usługę.

Inni jednak zgadzają się z KE, twierdząc, że promowanie jest w porządku, ale nie może odbywać się kosztem innych podmiotów. Samo Google z kolei (przynajmniej na razie) odmawia komentarza. A wam której stronie sporu jest bliżej?

Źródło: The New York Times, Business Insider. Grafika: Mizter_x94 (CC0)

Komentarze

  • kladiator, #

    A się przyczepili do tego Googla, najpierw powiedzieli że Google to nie wyszukiwarka a teraz będą dawać jemu karę :/ I co UE zrobi z tymi pieniędzmi? Powiedzą że Bing to też nie jest wyszukiwarka a Mozilla Firefox to nie przeglądarka internetowa?

  • KENJI512, #

    Co UE zrobi z tymi pieniędzmi? A myślisz, że socjal dla imigrantów ekonomicznych z palca się bierze? :)
    Widać mają już rezerwy nadgryzane i szukają źródeł finansowania swojego diabelskiego planu :P

  • BrumBrumBrum, #

    kara jak najbardziej się przyda, ale KE powinno się zająć bardziej daleko siężnymi regulacjami odnośnie urządzeń zaawansowanych, swobodzie wyboru systemów operacyjnych, otwartości urządzeń, dostępności sterowników lub dokumentacji do ich napisania dla urządzeń, utylizacji w tym wymienności baterii, monitorowaniu niezawodności urządzeń, zapobiegania monopolizacji. powinno być na to nawet 10 letnie vacatio legis, a potem egzekwowanie że bateria niewymienna, że zanieczyszczenie środowiska, że pomimo 3 letniej gwarancji, ponad 40% urządzeń psuje się po 4tym roku użytkowania i za to kara, i tak dalej. w zamierzeniu gwarancja jest po to, by w początkowym okresie użytkowania wyłapać wady fabryczne, aby producent je usunął. w praktyce urządzenia są sztucznie postarzane, aby gwarancję przetrwały, lecz aby stały się bezużyteczne krótko po gwarancji. na tym tracą konsumenci, gospodarka krajowa i środowisko naturalne które jest niepotrzebnie zatruwane odpadami.

    I moje pytanie, gdzie jest szacowna KE i PE aby uregulować wreszcie powyższe? np. niewymienna bateria w smartfonie to jest jakiś cyrk na kółkach. współczesne baterie zauważalnie się zużywają po ok. 3ch latach eksploatacji, tym szybciej im więcej cykli ładowania przejdą. Niestety współczesne smartfony muszą być w praktyce ładowane codziennie, co stawia producentów słuchawek w doskonałej sytuacji.

  • ooooo, #

    Gazprom jawnie łamie prawo unijne, a kary brak. Czepili się za to Google.

  • Mighn, #

    Bo Gazprom jak zakręci kurki, to Europa pogrąży się w chaosie, a jak by Google odcięło EU od swoich usług było by to tylko bardzo niewygodne...

  • rlistek, #

    Przecież to jest zwykły haracz. Gazprom prawdopodobnie też płaci, tylko "po cichu" i "komu trzeba". Z tych powodów zapewne też mniej.

  • piotr.potulski, #

    Wyszukiwanie informacji do podstawowa działalność Google, a wrzucenie linków do sklepów internetowych jest wygodne dla mnie jako użytkownika. Według mnie - jest to kolejna akcja pod tytułem "zróbmy coś, żeby google nam płacił" podobnie jak to miało miejsce kilka lat temu z wydawcami domagającymi się kasy za bycie obiektem wyszukiwania.

  • wiktorn86, #

    I bardzo dobrze. Amerykańskie pasożyty już wystarczająco okradają ludzi z danych, niech teraz płacą. A jak nie to wypad. Europa powinna mieć własne usługi a nie żreć z ręki jankesom.

  • Sora_, #

    Powinna ale nie ma.

    Wiec jesli nie napiszesz jakiegos genialnego kodu ktory bedzie duzo lepszy nie 'googlowy', Jak nie postawisz tych wszystkich serverow. Jak nie zatrudnisz tych wszystkich ludzi ktorzy to obsluguja i dzieki ktorym to dziala to.,..dalej bedziemy musieli 'zrec z reki jankesom'.
    Wiec nie zwlekaj, smialo. do pracy.



  • Kropeczka, #

    I dlatego amerykanom silna UE stoi kością w gardle.
    I chcą ją zniszczyć, albo osłabić....

    Bo słaba unia to bezkarność amerykańskich koncernów i miliardy dolarów ekstra zarobków dla nich ....

    Chcecie być poza UE - ok. Co mogłaby w analogicznej sytuacji zrobić samotna Polska ???

    Mogłaby...... przeprosić google....

    Różnica widoczna ??? ;-P

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap