17 lipca 2017, Wojciech Kulik

George Romero - ojciec filmów o zombie nie żyje

Kategoria: Gry Ciekawostki, Tematyka: Film

George Romero i jego saga o żywych trupach dała początek modzie na zombie, która trwa do dzisiaj i pewnie długo jeszcze będzie trwać.

Resident Evil, Left 4 Dead, Dying Light, Dead Island, Dead Rising, State of Decay… – to tylko kilka gier i serii, które nie powstałyby, a jeśli już, to wyglądałyby zupełnie inaczej, gdyby nie George Romero – słynny reżyser i scenarzysta, który zasłynął dzięki filmowi Noc żywych trupów, dającemu początek zupełnie nowemu gatunkowi filmów (a z czasem i gier) o zombie. Z rana dotarła do nas smutna wiadomość, że twórca nie żyje.

Wiadomość o śmierci reżysera została przekazane przez jego rodzinę. Poinformowała ona, że 77-latek przegrał „krótką, ale zaciętą walkę z rakiem płuc”. Jego wkład w historię branży rozrywkowej na zawsze jednak pozostanie żywy.

Choć zombie pojawiały się już wcześniej w grach i filmach, to dopiero Noc żywych trupów z 1968 roku sprawiła, że rozpoczęła się trwająca do dziś moda na nieumarłych polujących na ludzi. George Romero nie bez powodu jest więc nazywany „ojcem gatunku”.

Romero wyreżyserował 16 filmów i napisał 21 scenariuszy. Był też autorem komiksów, mężem i ojcem trójki dzieci. Karierę oficjalnie zakończył sześć lat temu, ale trzy dni przed swoją śmiercią zapowiedział Road of the Dead, które miało być „Szybkimi i wściekłymi z zombiakami”. Teraz przyszłość filmu jest niepewna.

Źródło: Variety, The Guardian, Indian Express

Komentarze

  • Michał 06, #

    widzę -3 ateistów :(

  • Satanski, #

    A pośrodku tego morza obłędu, Darioz, obrońca wiary i duma znających prawdę :-D

  • darioz, #

    Jest już 8:) Oj się zdziwią jak przyjdzie im zamknąć oczy na zawsze!
    Ateiści to najczęściej młodzi buntownicy którzy myślą że będą wiecznie młodzi i piękni. Dopiero po latach jak patrzą na swoje stare zdjęcia w smartfonach to się przekonują że już mają zmarszczki, mniej włosów na głowie, które w dodatku zrobiły się siwe, mają protezy zamiast zębów, problemy z najmniejszymi nawet przeziębienbiami, często ich atakują różne bóle, słabiej widzą i słyszą i wtedy najczęściej przepraszają się z Bogiem bo wiedzą że już nieuchronne nadchodzi i nie będą wstanie tego powstrzymać. Zaczynają chodzić do kościoła, codziennie się modlić, po 40 a nawet więcej latach idą do księdza sie wyspowiadać.
    Niektórzy próbują walczyć ze starością łykając ''cudowne'' odmładzające tabletki, masują się maściami przeciwstarzeniowymi a ci co mają pieniądze wstrzykują sobie botoks. Jednak są to czynności które co najwyżej odsuwają w czasie efekty starzenia.
    Jednak ten najpiękniejszy dzień w naszym życiu w którym trzeba się pożegnać z rodziną, znajomymi, sąsiadami nie jest dniem ostatecznym, ponieważ otwiera nowy rozdział. Spotkanie naszych dusz z Bogiem i początek nowego wiecznego życia tam w niebie.
    Jeśli pan Romero był prywatnie dobrym chrześcijaninem w swoim krótkim ziemskim życiu to możecie być pewni że patrzy teraz na nas z góry i modli się o nasze dusze aby nie zabłądziły i nie wpadły w ręce szatana.

  • Q2hvY2hsaWs7, #

    Bełkot. Ale spoko wierz sobie w co chcesz. Tylko jeszcze dobrze by było, gdybyś ogarnął język polski.

  • darioz, #

    Wieżę w Boga Wszechmogącego i to mi wystarczy! Pokój bracie! Będę się za ciebie modlił!

  • Q2hvY2hsaWs7, #

    Na wieżę to możesz sobie się wspiąć. I tam wierzyć, że Bóg Cię lepiej będzie słyszał.

    PS. Nie jestem Twoim bratem. Szukaj rodzeństwa gdzie indziej.

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap