5 kwietnia 2018, Wojciech Kulik

Korzystasz z Facebooka? Mogłeś być ofiarą

Kategoria: Ciekawostki Internet, Tematyka: Facebook Prywatność Na Topie

Jeżeli jesteś jednym z ponad 2 miliardów aktywnych użytkowników portalu Facebook, powinieneś założyć, że ktoś mógł wejść w posiadanie informacji na twój temat.

Afera Facebook i Cambridge Analytica wybuchła po tym, jak okazało się, że ta druga uzyskała dostęp do prywatnych danych 50 milionów użytkowników najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego. Najnowsze doniesienia są jednak jeszcze bardziej szokujące. Okazuje się, że w miejscu liczby „50” powinno znaleźć się „87”, a poza tym narażone na wyciek mogły być dane wszystkich spośród 2 miliardów osób, mających konta w tym serwisie.

Każdy użytkownik Facebooka narażony

Na stronie Facebooka pojawiło się podsumowanie wewnętrznego audytu przeprowadzonego po wybuchu afery z Cambridge Analytica. Można z niego wywnioskować, że „osoby trzecie” mogły zdobywać konkretne informacje na temat użytkowników portalu, znając tylko ich adresy e-mail i numery telefonów. 

Możliwość wyszukiwania przez adresy e-mail lub numery telefonów powstała po to, by ułatwić odnajdywanie znajomych, którzy dzielą imiona i nazwiska z wieloma innymi osobami. Okazuje się jednak, że była wykorzystywana również w innych celach (i to nierzadko), dlatego też teraz właściciele serwisu zdecydowali się ją wyłączyć.

Idą zmiany - cel: ochrona prywatności

Kolejną zmianą, na jaką zdecydował się Facebook, by chronić użytkowników, jest całkowite uniemożliwienie twórcom aplikacji gromadzenia szczegółowych informacji – między innymi na temat poglądów politycznych, wierzeń religijnych, stanu cywilnego, zdobytego wykształcenia, historii zatrudnienia i aktywności fizycznej oraz list znajomych. Wreszcie, ułatwiono również dostęp do ustawień prywatności.

To wszystko są jednak zmiany wprowadzane od teraz, a dane uzyskane wcześniej mogą pozostawać w rękach niewłaściwych osób czy przedsiębiorstw. Innymi słowy, jeśli korzystasz z Facebooka, powinieneś założyć, że ktoś zdobył (udostępnione przez ciebie) informacje na twój temat.

Złe wieści, (potencjalne) dobre wieści

Przy okazji ujawniono, że wszystkie treści wypisywane w komunikatorze Messenger są „monitorowane”. Facebook zapewnia jednak, że robi to wyłącznie w celu szybkiego wykrywania terrorystycznych i innych nielegalnych działań, a pozyskane w ten sposób informacje nie są analizowane ani nikomu przekazywane. 

Pomijając wszystkie nieprzyjemne newsy, mogą być dwa pozytywne efekty całej tej sytuacji: po pierwsze – Facebook stanie się bezpieczniejszym miejscem, a po drugie – ludzie mogą wreszcie zrozumieć, jak działa Internet i że nie jest to najlepsze miejsce do dzielenia się prywatnymi informacjami.

Źródło: Facebook Newsroom, CNET, Engadget, Bloomberg, DailyDot

Komentarze

  • silvver, #

    "a pozyskane w ten sposób informacje nie są analizowane"
    To w taki sposób bez żadnej analizy stwierdzą, że dana treść jest nielegalna/związana z terroryzmem?
    Nawet wyszukiwanie po słowach kluczowych to już pewna forma analizy zebranych danych a potem to trzeba przecież sprawdzić - np. ktoś może rozmawiać/wklejać link do artykułu o ostatnim ataku terrorystycznym

  • kitamo, #

    chodzi o to że wyszukiwane są słowa klucz a nie analizowana spójna treść wprowadzanych zdań czy całych rozmów.

  • silvver, #

    chodzi o to, samo znalezienie samego słowa kluczowego np "bomba" nie oznacza, że jesteś terrorystą. Konieczni jest analiza, bo możesz opowiadać jaka była bomba na ostatniej imprezie.

    Automatyczny system co najwyżej może ci wygrzebać takie rozmówki ze słowami kluczowymi, ale człowiek musi się nim przyjrzeć (czyt. dokonać analizy).

  • kitamo, #

    to nie działa tak żę bomba. Bomba nie jest słowem kluczowym a to tylko pospolicie ludziom wydaje się że takie sa słowa kluczowe.
    Zastanów sie czy gdybys był terrorystą to bys pisał tak otwarcie :)
    Słowa kluczowe to nazwiska, adresy, wydarzenia i inne.
    TO tak jak szukasz mein kampf w google i jest to hasło wysokiego ryzyka.
    Jesli Twoj ip czy login google zostanie sklasyfikowany wielokrotnie to jestes przerzucany do grupy ludzi "zainteresowanych"

    Algorytm odsiewa a nie analizuje tresc rozmowy.
    Musiał bys zatrudnic cały kraj wielkosci Polski by tylko być w stanie analizować tresc wypowiedzi ludzi z samej europy a co z resztą swiata?

  • xbk123, #

    A to nie był od początku zamysł facebook`a żeby pod wabikiem "fajny portal społecznościowy" zbierać dane ludzi i nimi handlować?

  • Sharimsejn, #

    Wcale nie jest to odkrywcze, że portale społecznościowe to kopalnia diamentów dla reklamodawców, a zwłaszcza dla rządów, które mogą monitorować lud. W Polsce nawet któryś uniwersytet otrzymał dużo dokładniejsze wyniki niż CBŚ albo CBOS przy wyborach parlamentarnych i prezydenckich, i znali w zadzie już wyniki tydzień wcześniej na podstawie monitorowania nastrojów, wpisywanych fraz czy publikowanych informacji. Jeśli w Polsce już tak jest to co dopiero w potężniejszych krajach. Ludzi nikt nie przymusza do rejestracji na takich portalach i tak naprawdę (Mimo, że sam tak czasem miałem) stękania na temat monitorowania naszych danych czy ich częściowym wycieku są warte funta kłaków bo tak to już jest, że większość ludzi co najwyżej ponarzeka na FB czy innej stronie, a jutro dalej będzie robić to co zwykle z myślą, a co ja tam mogę. Witamy w nowej postaci niewolnictwa XXI wieku.

  • Pardek, #

    A mosiek od FB umywa ręce jedynie. Szkoda gadać, szkoda szczępić ryja.

  • taki_jeden, #

    Ja dalej nie rozumiem w czym problem. Przecież jak coś podałeś to po co teraz z ryjem, że gdzieś to wyciekło? Nawet jeśli to nie była kwestia polityki facebooka, a zwykły atak hakerski na portal i dane by wyciekły to i tak wniosek jest jeden. Uważaj co, gdzie i komu podajesz o sobie. Jak jakaś informacja powinna zostać poufna to po prostu się nią nie dziel w internecie.

  • Pardek, #

    To Ty chyba nie rozumiesz regulaminu, który FB Ci przed twarz daje gdy zakładasz konto. No i czasem każdy z nas rozmawia poprzez "czat" na portalu z konkretnymi osobami nie chcąc aby to było przeglądane przez kogokolwiek. Udajesz takiego ciemniaka tylko?

  • kitamo, #

    widac ze nie zrozumiales kompletnie to o czym pisze.

  • Pardek, #

    To kolego chyba Ty nie zrozumiałeś. Mi chodzi tylko o element związany z komunikatorem.

  • kitamo, #

    owszem, problemu szuka się tam gdzie ludzie juz dawno znalezli rozwiazanie.

    Jak ktos jest na tyle nierozwazny ze podaje wszystkie swoje dane, maile, telefon i wiele wiele innych informacji na profilu FB to moze liczyc sie z tym ze wlasnie poprzez miedzy innymi aplikacje FB + mozliwosc wyszukiwania po emailu ktos mogl zebrac sporo o nim danych.
    Jednka problem postrzegac powinni glownie Ci ktorzy są rozwazni i ktorzy wiedza co mozna podac a czego nie.

    Ostatnio sledzilem jeden profil na FB - firma poszukuje dzieci do testowania ciuchow.
    Nie wiem czy to full legit ale widze jak mamusie namietnie wrzucają informacje o swoich dzieciakach podajac imie, wiek, wzrost oraz zdjęcie.
    Przeciez to idealna baza danych dla potencjalnego handlu dziecmi.
    Oczywiscie moze i to full autentyczna firma ktora robi ciuchy dla dzieci, ale ktos taki jak ja moze sobie smialo te wszystkie dane tez pozbierac na tej stronie.

  • Jarrod, #

    A janusze z karynami nadal będą pakować całe swoje życie na fajsika... Afera? Jaka afera...

  • tuna007, #

    moje info na fejsie sa dalekie od prawdy

    wiec moga mi skoczyc na wacka , trzeba byc nienormalnym aby dawac swoje info tym pasozytom takim jak fejs

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.