9 marca 2019, Wojciech Kulik

Wydajny i ekonomiczny kombajn do małej lub średniej firmy - Canon WG7500

Kategoria: Komputery Peryferia Technologie i Firma Drukarki i skanery, Tematyka: Canon Sprzęt do firmy, Producenci: Canon

Canon WG7500 to seria, na którą składają się atramentowe urządzenia wielofunkcyjne formatu A3, cechujące się wysoką wydajnością i ekonomicznością.

Wysoka wydajność połączona z ekonomicznością ma być najważniejszym powodem, dla którego małe i średnie przedsiębiorstwa mogą zainteresować się nową serią atramentowych „kombajnów” firmy Canon. Co do zaoferowania mają urządzenia spod znaku WG7500?

Trzy nowe atramentowe urządzenia wielofunkcyjne firmy Canon to WG7540, WG7550 i (oferujące funkcję faksu) WG7550F. Wszystkie są przystosowane do druku w formacie A3, cechując się przy tym prędkością sięgającą 80 (lub 70 w przypadku tego pierwszego) stron na minutę. Nowe modele obsługują również dwustronne skanowanie i kopiowanie. 

Wysoką jakość wydruków, ale też ekonomiczność zapewniać ma autorska technologia atramentowa z zaawansowaną głowicą drukującą. Z kolei „przemyślna konstrukcja” minimalizować ma liczbę elementów, które teoretycznie mogłyby się zepsuć. Niskie zużycie energii ma natomiast stanowić dopełnienie całości. 

Wszystkie drukarki mogą działać w trybie przewodowym lub bezprzewodowym, a modele WG7550 i WG7550F obsługują dodatkowo aplikacje, takie jak Canon Print Business, Apple AirPrint czy Mopria. Samo użytkowanie ułatwia dodatkowo kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 5 cali. 

Canon WG7500 ekran

Producent zwraca również uwagę na liczne zabezpieczenia (uprawnienia dostępu czy centralne zarządzenie) i funkcje usprawniające pracę (skan do FTP lub e-maila, kopiowanie kart identyfikacyjnych czy automatyczne wykrywanie formatu).

„Wobec wysokiej konkurencji rynkowej, firmy z sektora SMB poszukują szybkich, zautomatyzowanych i wysokonakładowych rozwiązań do druku i przetwarzania dokumentów. Kluczowe są dla nich niskie koszty eksploatacji i minimalne wymagania w zakresie konserwacji” – skomentował Suhaib Hussain z Canon Europe.

„Obsługa z kolei powinna być maksymalnie intuicyjna i nie nastręczać problemów – i tak zapracowanym – pracownikom. Nowa seria WG7500 wspiera procesy biurowe i maksymalizuje efektywność przetwarzania dokumentów, wykorzystując technologię atramentową firmy Canon” – dodał,

Canon WG7500 wygląd

Nowe urządzenia są kierowane do małych i średnich firm, w których drukuje się maksymalnie 5000 arkuszy miesięcznie. Do sprzedaży trafią w drugiej połowie bieżącego roku.

Źródło: Canon

Komentarze

  • Virtus, #

    Polećcie coś takiego, tylko żeby zamiast atramentu miało drukarkę laserową.

  • Balrogos, #

    Kombajn, przyszedlem zobaczyc taki do zbóż a tu drukarka.......

  • BrumBrumBrum, #

    hint, są też kombajny do buraków :) tak tak, cukrowych :)

  • januszb, #

    Ja sparafrazuję pierwsze akapity newsa....
    "Wysoka awaryjność połączona z brakiem supportu i części zamiennych po okresie gwarancyjnym ma być najważniejszym powodem, dla którego małe i średnie przedsiębiorstwa NIE powinny zainteresować się nową serią atramentowych „kombajnów” firmy Canon [...]" ani żadnej innej konkurencyjnej firmy.
    Podpisuję się pod prośbą Virtusa powyżej - polecajcie dla małych firm, ale nie atramentowe ścierwo-kombajny tylko porządne laserówki, bo małych firm nie stać na koszta zakupów ciągle nowych atramentowych ścierwo-kombajnów.
    Atramentowe kombajny to badziewie, na które nie warto nawet zwracać uwagi. Jeśli ktoś ma wciąż pozytywne doświadczenia z takimi urządzeniami - to dobrze. Pozostaje mi pogratulować szczęśliwego trafu i życzyć aby mu działało jak najdłużej. Resztę po prostu z dobrego serca mogę tylko przestrzec. Trzymajcie się od tego z daleka.

  • BrumBrumBrum, #

    klient ma kasę, klient wybiera. co do mnie o doświadczeniach z canonem i atramentem, to ze swojego doświadczenia powiem że jest dobrze.

    jeśli drukarka pracuje non stop, bez zbyt długich przerw, i nie ma wydruków pojedynczych (kartka lub dwie) po czym znowu laserówka stygnie, to tutaj lepiej się sprawdza atrament. ale jak drukarka robi non stop i nie ma przestojów czyli stygnięcia i grzania w kółko (chodzi o wałek utrwalający który robi za ..... żelazko), to lepiej się sprawdzi laser.

    modele atramentowe z przeszłości to była jakaś kompletna katastrofa. ale współczesne? bez przesady. zresztą też widzę że w druku BW, jakość laser / atrament jest bardzo porównywalna. także dotyczy to szybkości druku. co do toneru, to tonerowy pył jest dosyć toksyczny, więc trzeba uważać aby się tego nie nawdychać. poza tym jest ozon. tego problemu nie ma w atramencie.

    jest jeszcze problem z zapychaniem się i czyszczeniem głowicy. ale na serio? w takich drukarkach stosuje się dosyć rzadkie atramenty. nie wiem co tu się ma zapchać. a nawet jak zaschnie, to się szybko odtyka.

    tak więc kupuje się pod zastosowania, tak samo jak do BM-ki nie zaprzęgniesz pługa, a traktorem nie będziesz husarzył na autostradzie.

  • januszb, #

    Brum, ja absolutnie nie zaprzeczam wszystkim tym plusom atramentówek, które wymieniłeś.
    To wszystko jest prawda.
    Jakość jest świetna, szybkość też, zapychanie się głowic występuję niestety jeśli kilka dni drukarka stoi, szczególnie w słonecznym miejscu, ale można to przeczyścić, a jeśli się drukuje coś tam codziennie to problemu w zasadzie nie ma.
    Więc wszystko jest naprawdę OK.
    Poza jednym.
    One się zwyczajnie psują. I ja po 4 zepsutych kombajnach atramentowych nie zakupię już do firmy absolutnie żadnego. Z tych 4, tylko jedna zepsuła się w okresie gwarancyjnym, była naprawa i pociągnęła rok. Pozostałe padły po gwarancji, z czego jedna po 3 dniach od zakończenia gwarancji xDDD. Nie wiedziałem, czy mam się śmiać czy płakać. Serwis orzekł, że padł element płyty i po kontakcie z producentem - nie dostaną tej części bo nie ma już w produkcji. Po 2 latach!!!! Serwisant zapytał czy może nie mam gdzieś tego samego modelu padniętego gdzieś na magazynie, to mogą ze starego wyjąć i podmienić xDDD.
    Więc wiesz - trzeba szanować zdanie każdego. Każdy czyni swoje wybory. Jeśli jednak ktoś miał takie doświadczenia - to uważam, że nie ma w tym nic dziwnego, jeśli skreśla te produkty.
    Oprócz tych atramentówek mam jeszcze w firmie kilka laserówek w różnym wieku. Najstarsza ineo161 ma z 15 lat. Ineo213 ma 9 lat. Kolorowe Brothery są młodsze. B/W HPki w gabinetach najmłodsze. Ani jednej awarii, ani jednego problemu. Tylko wymiany bębna itp - wszystko to co trzeba jeśli już osiągnie swój przebieg i wymienić trzeba. Więc ja się zastanawiać nie będę jeśli będę musiał zakupić coś nowego do firmy. Nie mogę sobie pozwolić na telefony od pracowników "Szefie, drukarka mi padła, nie możemy drukować recept".

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap