6 sierpnia 2018, Wojciech Kulik

Dronowy atak bombowy - czy można go (było) uniknąć?

Kategoria: Ciekawostki Gadżety Drony, Tematyka: Na Topie

W Wenezueli doszło do próby zamachu, w której wykorzystane zostały drony. Czy można było tego uniknąć? Czy jesteśmy w stanie skutecznie zapobiegać atakom bombowym z użyciem latających bezzałogowców?

W miniony weekend w Caracas odbywały się uroczystości obchodów 81. rocznicy utworzenia Gwardii Narodowej. Podczas przemowy prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro nagle doszło do niespodziewanej sytuacji – para prezydencka uniosła głowy, tłum rozpoczął chaotyczny bieg, a żołnierze rzucili się, by chronić głowę państwa. Na niebie pojawiły się bowiem dwa drony, które miały zostać wykorzystane w zamachu.

Zamach na głowę państwa z wykorzystaniem dronów

Ostatecznie prezydentowi i jego najbliższym współpracownikom nic się nie stało, ale siedmiu żołnierzy zostało rannych. Mogło być znacznie gorzej, bo agencja Reuters donosi, że drony były wypełnione materiałami wybuchowymi, a zdołały one podlecieć bardzo blisko. ...Oczywiście o ile informacje te są prawdziwe, bo pojawiają się różne wersje wydarzeń.

To, jak było naprawdę, być może nigdy nie stanie się jasne. Warto w tym momencie zadać sobie jednak pytanie o to, czy można było uniknąć takiej sytuacji i czy da się skutecznie zabezpieczyć najważniejsze wydarzeniami przed tym nowym zagrożeniem z powietrza, jakim jest dronowy atak bomowy?

Atak z drona - czy można go uniknąć?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Można by w tym celu wykorzystać przede wszystkim tak zwane tarcze antydronowe. Służą one do monitoringu strefy powietrznej na danym terytorium i natychmiastowo wysyłają informację, gdy jakiś bezzałogowiec znajduje się tam, gdzie nie powinno go być.

Etapem drugim mogłoby być skorzystanie z DroneGuna, a więc broni zagłuszającej, która odcina drona od sygnałów satelitarnych, a następnie zmusza go do wylądowania w miejscu, w którym nie będzie już stanowić zagrożenia. 

DroneGun
DroneGun od DroneShield

Rzecz w tym, że wszystkie te narzędzia sprawdzają się może przy ochronie planu zdjęciowego nowych Gwiezdnych wojen, ale w „poważniejszych” zastosowaniach bywa różnie. Zwraca na to uwagę David Glawe, amerykański podsekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego ds. Wywiadu i Analizy: „To bardzo poważna, zbliżająca się groźba, na którą nie jesteśmy przygotowani. Nie jesteśmy w stanie skutecznie przeciwdziałać takiemu wykorzystaniu dronów”. 

Narzędzia zakłócające fale radiowe powodują problemy z komunikacją mobilną, co tylko pogarsza bezpieczeństwo. Wystrzelenie pocisków w (latającego nad głowami tłumu) drona wypełnionego po brzegi materiałami wybuchowymi też nie brzmi jak najlepszy pomysł, a geofencing (czyli tworzenie stref wyłączonych z ruchu) można obejść. 

To wszystko to zatem złe wiadomości, tym bardziej że można być przekonanym o tym, że… 

To nie był ostatni taki atak (nie był też pierwszy)

Wenezuelski minister spraw wewnętrznych Nestor Reverol poinformował, że zatrzymano sześciu podejrzanych, którzy mieli używać dwóch dronów DJI M600 z kilogramem materiałów C-4 każdy. Jeden i drugi bezzałogowiec mógł spowodować wybuch o promieniu 50 metrów – dobrze wycelowany byłby zatem dużym zagrożeniem. Trudno więc przypuszczać, by nikt nie zechciał powtórzyć takiej próby.

„To oczywiste, że coraz bardziej zaawansowane drony stają się kluczowym narzędziem rewolucjonistów” – powiedział prof. Rodd Humphreys z University of Texas w rozmowie z serwisem Wired. Zamach na prezydenta Wenezueli nie był zresztą pierwszą próbą takiego wykorzystania bezzałogowców. Na przykład ISIS od lat używa dronów do zrzucania granatów.

Drony znajdują też wiele innych, sprzecznych z prawem zastosowań: od przemytu, po infekcje. – „Zagrożenie stwarzane przez te urządzenia nie jest hipotetyczne – jest tu i teraz”, dodał Glawe.

Źródło: Quartz, Engadget, Wired, Reuters, BBC, inf. własna. Foto: Powie/Pixabay (CC0)

Komentarze

  • Q'bot, #

    Wystarczy puścić model RC, zamiast jakiegoś wypełnionego po brzegi czujnikami drona, który dzięki swojej prostocie i idiotoodporności nie będzie posiadał funkcji automatycznego lądowania/nawigacji/powrotu do domu itp.

  • BrumBrumBrum, #

    w takiego prostego drona i w wypełnionego czujnikami można "strzelić" silnym EM, i wszystko mu się przepali.

    Dla przypomnienia, w USA najważniejszy jest prezydent, a także jego życie. Prezydenta się chroni nawet kosztem utraty życia innych obywateli, więc tu jest sprawa prosta. Do drona się strzela czymkolwiek, aby tylko nie doleciał. Gdzie spadnie i wybuchnie, to jest nieistotne.

    Póki co, budowa drona który byłby odporny na EM jest niemożliwa, z uwagi na masę pancerza EM.

  • wojtek_pl, #

    Pancerz Em.. hahaha. Wystarczy zwykła folia aluminiowa, która zapobiegnie dostawaniu się fal EM do środka. Niestety to blokuje również sygnały sterujące i GPS.

  • serkules, #

    Brak sygnału GPS nie jest problemem. Już w tej chwili smartfony przy nawigowaniu wspomagają się magnetometrami, akcelerometrami i żyrosensorami. Dzięki czemu można nawigować w tunelach głęboko pod ziemią, czy w budynkach. Konieczne jest tutaj złapanie punktu referencyjnego z dokładnym położeniem.

    Służby amerykańskie mają możliwość zakłócać sygnał GPS podając fałszywe koordynaty. W ten sposób dron nie trafi do celu.

    Osobną kwestią jest broń elektromagnetyczna. Tutaj trzeba ekranować nie tylko elektronikę, ale też silniki elektryczne, w których przy odpowiednio silnym impulsie da się uszkodzić uzwojenia.

  • DreamerDream, #

    A ja tak się zastanawiam, czy to na pewno był "zamach"? Nie widać tego na żadnej kamerze,, aby ten dron blisko spadł. Mało tego prezydent widział jak spada, a skoro zamach to powinien spaść tuż nad nim, a nie raczej lekko podnieść głowę by zobaczyć jak spada. Nie wierzę, że zamachowiec tak bardzo by się pomylił z odległością, nie zastosował czegoś (jakiejś kamerki) aby lepiej wycelować. No i brak było czegokolwiek na tym dronie.


    Zabrzmię jak miłośnik teorii spiskowych, ale mam wrażenie, jakby to sam prezydent Wenezueli to ukartował, aby zwiększyć poparcie dla siebie.

  • sztuczna_inteligencja, #

    Niezależnie od tego, zagrożenie i tak istnieje. I to jest największy problem.

  • DreamerDream, #

    Nom, ale to w ogóle mógł nie być zamach. Już przecież na pewnych zawodach była podobna sytuacja i do tego znacznie bardziej niebezpieczna (bo spadł tuż obok kolesia, a nie daleko od niego) i jakoś nikt nie gadał, że to zamach ino, że usterka jakaś.

    https://www.youtube.com/watch?v=MvF49R_ZX5E

    I widzę, że było więcej takich przypadków (przewin do 1:25)
    https://www.youtube.com/watch?v=wPd7H0912Us

  • sztuczna_inteligencja, #

    Ale co za różnica co to było w tym konkretnym przypadku? Chodzi o fakt, że do ataków terrorystycznych można wykorzystać drony. Mogą być naszpikowane materiałami wybuchowymi jak i bronią biologiczną. Wystarczy, że taki dron przeleci nad większym zgromadzeniem i coś rozpyli w powietrzu.

  • DreamerDream, #

    "Ale co za różnica co to było w tym konkretnym przypadku?"
    Naprawdę nie widzisz różnicy między atakiem terrorystycznym, a usterką sprzętu, która mogła kogoś zranić?

    Chodzi mi o to, że wszędzie w mediach czy tv piszą, że to zamach, a nie, że to mogła być usterka. A niektóre media jadąc na fali popularności tworzą, bądź wspominają plotki jakie usłyszały, że np. dron miał ładunki wybuchowe. O to mi chodzi, a nie jak bardzo niebezpieczny jest dron jako narzędzie terrorystyczne.

  • Sharimsejn, #

    Po pierwsze mogłoby przetrzebić trochę te wenezuelskie elity. Kraj na skraju bankructwa ale ci robią dobrą minę i socjalizm rośnie w siłę. Nie powinniśmy płakać nad takimi ludźmi. Po drugie dronów powinni zakazać. Oczywiście strefy odpowiednie by sobie polatać jak najbardziej albo znaki informujące, że tu można np. nagrywać dronem(zabytki itp.). Brak kontroli nad tym daje pełne pole do popisu terrorystom i cholera wiem komu jeszcze.

  • sztuczna_inteligencja, #

    Aha... czyli jak zakażesz to terroryści nie będą korzystać? To widzę jesteś kolejnym, który uważa, że jak się zabroni posiadania broni przez obywateli, to bandyci też nie będą z niej korzystać? Bo przecież nie wolno, nie?

  • Sharimsejn, #

    Jesteś głupi. Są inne opcje kontrolowania osób z dronami, nie do końca skuteczne ale zawsze jakieś ale do tego trzeba umieć myśleć dłużej niż 1 min przed napisaniem komentarza.

  • rahl_r, #

    Najprościej do ochrony przed dronami wystarczy użyć swoich dronów. Dodatkowo, przy takich imprezach teren zabezpieczają snajperzy - nie sądzę aby to był jakiś wielki problem do rozszerzenia zakresu ich pracy na przestrzeń powietrzną. Radary i tak pracują pełną parą. Poza tym trzeba opracować jakieś protokoły dopuszczania (np. drony ekip tv) i niedopuszczania dronów do obszaru zabezpieczonego.

  • sztuczna_inteligencja, #

    Snajperzy? Że niby mieliby te drony zestrzelić? Fantazje widzę pełną gębą.

    Swoje drony jak najbardziej. Wykorzystać je do polecenia na kurs kolizyjny... Ale to i tak za mało, bo wystaczy jeden dron wabik, a inny lub inne zrobią swoje w międzyczasie. Nie ma po prostu dobrego rozwiązania. Każde ma swoje niedoskonałości.

  • rahl_r, #

    "Snajperzy? Że niby mieliby te drony zestrzelić?"

    Czyżby drony były opancerzone jak czołgi ? A może chodzi ci o zawrotną prędkość ruchu w granicach 50-70km/h ? Bo jeśli o to drugie to standard - snajper zabezpieczający takie imprezy jest w stanie "zdjąć" bez wysiłku kierowcę pojazdu poruszającego się z prędkością na poziomie "autostradowym".

    "Ale to i tak za mało, bo wystarczy jeden dron wabik, a inny lub inne zrobią swoje w międzyczasie" - jak ktoś podejdzie do tematu na poważnie to zapewne nie będzie używał jednego drona do zabezpieczania.

    "Nie ma po prostu dobrego rozwiązania. Każde ma swoje niedoskonałości." - dlatego w takich sytuacja łączy się kilka czasem nawet kilkanaście metod, co i tak nie daje pełnego zabezpieczenia - ale zmniejsza ryzyko.

    P.S. Dziwi mnie, że nikt nie wykorzystuje moździerza do zamachów - przed pociskiem lecącym balistyczne naprawdę trudno się obronić - a przy dobrym planowaniu można oddać strzał ze sporej odległości bez bezpośredniej widoczności. Nawet naprowadzane komputerem systemy typu Phalanx nie dają 100% gwarancji.

  • sztuczna_inteligencja, #

    Prędkość samochodu jadącego jednostajnie w jednym kierunku to nie problem. Co innego dron, który może się praktycznie w miejscu zatrzymać lub zmienić całkowicie kierunek lotu, a do tego jest zdecydowanie mniejszy od człowieka. A co jak dronów więcej, jak skoordynować pracę snajperów. Snajper nie ma szans w prawdziwym scenariuszu. Nawet jakby broniących dronów było więcej to co jak jeden nie wystarczy na jednego? Trzeba od razu wysłać więcej w danym kierunku, żeby mieć większe szanse. A nigdy nie wiesz ile będzie dronów atakujących, zawsze musiałbyś mieć więcej i działających w grupach. A co jak atakujący będą mieli zakłócanie albo inny sposób?

    Wiem, że się korzysta z wielu metod jak nie ma jednej jedynej skutecznej. Ale nawet te nieskuteczne są po prostu kiepskie i kosztowne, i do tego dość łatwo je obejść.

    PS. Moździerz nie jest łatwo dostępny, łatwo namierzalny co mogłoby wskazywac na sprawców.

  • rahl_r, #

    "Prędkość samochodu jadącego jednostajnie w jednym kierunku to nie problem." - Jasne, zamachowiec samobójca kierujący się na cel samochodem z całą pewnością jedzie z jednostajną prędkością po linii prostej - bądź poważny.

    "Co innego dron, który może się praktycznie w miejscu zatrzymać lub zmienić całkowicie kierunek lotu, a do tego jest zdecydowanie mniejszy od człowieka"
    Widzę, że drony i ich zachowania znasz tylko w teorii, ja akurat miałem okazję "pilotować" kilka różnych wersji. Podlegają takim samym prawom fizyki jak każde inne poruszające się ciało. Zatrzymanie w miejscu i natychmiastowa zmiana kierunku przy znaczących szybkościach (a tylko takie sprawią problem) to bajka - taki quadrocopter (itp) co prawda może się szybko obrócić wokół osi, ale to nie zmienia znacząco wektorów jego ruchu, a przynajmniej nie wystarczająco szybko aby znający się na swojej robocie strzelec nie zdążył zareagować.

    Jak napisałem wcześniej - żaden środek sam w sobie nie będzie zapewniał wystarczającej skuteczności. Dopiero kombinacja kilku równocześnie na to pozwoli. Snajperzy, może do tego automatyczne systemy namierzające, odpowiednia ilość własnych dronów, dobra kontrola ruchu powietrznego (teraz to już standard przy tego typu sprawach) itp.

  • sztuczna_inteligencja, #

    No chyba nie powiesz mi, że równie łatwo trafić kierowcę pojazdu jadącego drogą, gdzie można przewidzieć ogólny kierunek i zwrot poruszania się i takiego drona w przestrzeni, który nie ma ograniczeń i w każdej chwili może zmienić prędkość, zwrot i kierunek poruszania się we wszystkich płaszczyznach?

    Widzę, że nie dość, że jesteś zaawansowanym operatorem dronów to jeszcze zawodowym snajperem.

    Chciałbym tylko zauważyć, że dron może być całkowicie sterowany przez maszynę, więc umiejętności operatora nie mają znaczenia. I w takim wypadku można wycisnąć ostatnie soki z drona i latać nim jak szalony. No ale dobra. Niech Ci będzie. Snajperzy dadzą radę, będą strzelać jak na polowaniu na kaczki. LOL. Szczególnie jak nieprzyjacielskich dronów będzie więcej, a najlepiej niech jeszcze do całości dołączą obronne drony to chyba łatwiej będzie postawić 10 murzynów z Ugandy, żeby strzelali złotymi kałachami w powietrze.

    Powiedz mi, kto ma na to kasę i taki sprzęt, żeby każdy taki event ochraniać w opisany przez Ciebie sposób? Może w stanach... ale na pewno nie w Wenezueli.

  • rahl_r, #

    Hmm... ochrona głowy państwa to chyba poważna sprawa, nieważne jaki kraj. Nawet w kraikach takich jak Polska jest całkiem sporo działań zakulisowych, których szaraczki takie jak ja i ty nawet nie zauważą.
    Nie jestem zaawansowanym operatorem dronów - tylko jak napisałem, miałem okazję sterować kilkoma i faktyczne ich zachowania mają się do twoich teorii i ich niesamowitej i wymykającej się percepcji manewrowości można między bajki włożyć.
    Podobnie nie jestem snajperem, ale przy tego typu sytuacjach nie jeden snajper i nie jeden ochroniarz biorą udział, tylko zazwyczaj całe zorganizowane zespoły składające się z dziesiątków ludzi. Więc nie ma tu sytuacji jaką próbujesz na siłę stworzyć czyli jeden snajper i jeden dron kontra chmara dronów atakujących.
    Z tym dronem sterowanym całkowicie przez maszynę to pojechałeś po całości. Predatory, Tomahawki itp są raczej poza zasięgiem nawet dobrze ufundowanego zamachowca.

    Powtórzę jeszcze raz bo najwyraźniej nie dociera - pojedyncze rozwiązanie nigdy nie będzie wystarczające, trzeba kombinacji wielu różnych metod aby zapewnić bezpieczeństwo przy tego typu ewentach.

  • mufasa, #

    gadanie
    duszę diabłu sprzedam za czteropak czegoś zimnego dostarczonego dronem pod okno....

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.