3 stycznia 2019, Wojciech Kulik

Co to jest HDR10+?

Kategoria: RTV Telewizory, Tematyka: HDR Vademecum

Telewizor z HDR10+ jest w stanie zaoferować bardzo wysoką jakość obrazu. Czym konkretnie jest HDR 10 Plus i czym różni się od innych formatów, na czele z HDR10 i Dolby Vision?

Marketingowcy wykonali kawał dobrej roboty i w głowach wielu użytkowników utrwaliło się, że telewizor z HDR to gwarancja świetnej jakości obrazu. Problem polega na tym, że sama obsługa „szerokiego zakresu dynamiki” to jeszcze nie wszystko, a ponadto istnieją dziesiątki formatów i standardów, oferujących lepsze lub gorsze efekty. Od dłuższego czasu bardzo dobrze wypadają HDR10 i HLG, a już zdecydowanie mistrzowski poziom reprezentuje Dolby Vision. Standard HDR10+ powstał, by rywalizować z tym ostatnim.

Co to jest HDR10 Plus?

Jeśli nie wiecie, czym w ogóle jest HDR, to odsyłamy do naszego poradnika, w którym przybliżamy 7 kluczowych rzeczy związanych z tym pojęciem. Na szybko ustalmy jednak, że telewizor, który obsługuje HDR (przynajmniej w teorii) może zaoferować żywszy i bardziej realistyczny obraz z wiernie odwzorowanymi kolorami, ciemniejszą czernią i jaśniejszą bielą. 

Najpopularniejszym standardem jest HDR10, na który chętnie stawiają producenci, nie tylko dlatego że dobrze się sprawdza, ale też ze względu na jego „otwartość”, a więc brak konieczności ponoszenia opłat licencyjnych. Za implementację Dolby Vision trzeba już zapłacić, ale za to możliwy do osiągnięcia efekt jest lepszy, głównie dzięki obsłudze dynamicznych metadanych (a nie statycznych, jak w HDR10). 

HDR10+ dynamika

Dynamiczne metadane sprawiają, że jasność sygnału HDR może być dostosowana do każdej sceny lub klatki filmu z osobna, a więc finalnie cały materiał prezentuje się zgodnie (lub prawie zgodnie) z wizją jego twórców. 

Aby nie trzeba było wybierać między jednym i drugim, opracowany został format HDR10+. 

HDR10+ logo

Czym HDR10+ różni się od HDR10 i Dolby Vision?

HDR10 Plus to w rzeczywistości ten sam (praktycznie wolny od opłat licencyjnych) HDR10, ale obsługujący wspomniane dynamiczne metadane. Teoretycznie więc format ten oferuje bardzo zbliżoną jakość do Dolby Vision. Jedną z niewielu istotnych różnic jest to, że ten drugi wykorzystuje kodowanie 12-bitowe, a HDR10+ (zgodnie z nazwą) 10-bitowe. Rzecz w tym, że „dwunastobitowych telewizorów” jest obecnie w sprzedaży… zero. 

Kolejne różnice to: wspomniane koszty integracji i opracowywania materiałów oraz maksymalna obsługiwana jasność. W przypadku Dolby Vision jest to 10 000 nitów, a w HDR10 Plus jedynie 4000 nitów (co i tak jednak stanowi duży w skok w porównaniu do „zwykłego” HDR10, gdzie było to tylko 1000 nitów).

HDR10+ porównanie

Istotną rzeczą, której należy być świadomym, jest to, że standard Ultra HD Blu-ray przez długi czas był kompatybilny wyłącznie z Dolby Vision. Powoli się to zmienia i zapowiedziane zostały już pierwsze odtwarzacze tego typu obsługujące HDR10+, ale wciąż problemem jest katalog filmów. Z czasem powinno to jednak ulec zmianie.

Standard Dolby Vision został przyjęty z otwartymi ramionami przez LG i Sony. Producenci Samsung i Panasonic nie byli już jednak tak entuzjastyczne nastawieni i to oni właśnie (we współpracy ze studiem filmowym 20th Century Fox) opracowali format HDR10 Plus. Ogłosiły to w 2017 roku, a rok później rozpoczęła się certyfikacja. Swoje poparcie dla niego wyraziły już także inne firmy, w tym TCL, Hisense, Rakuten, Warner Bros., Qualcomm i ARM. 

HDR10+ partnerzy

Krótko mówiąc: Dolby Vision jest w stanie zaoferować więcej, ale ze względu na to, jakie telewizory są dziś dostępne na rynku oraz „otwartość” HDR10+ może zostać uznane za zwycięzcę. Pozostaje jednak mimo to pytanie… 

Czy warto kupić telewizor z HDR 10 Plus?

Odpowiedź jest krótka i brzmi: zdecydowanie tak. Dlaczego? Ponieważ HDR to coś, co rzeczywiście ma znaczenie i (w połączeniu z dobrym panelem) zapewnia bardzo dobre wrażenia, zwiększając tym samym przyjemność z seansu. HDR10 Plus tymczasem, obok Dolby Vision, jest jednym z najlepszych formatów, na jakie można postawić.

HDR10+ TV

Jedyny problem to treści. Mianowicie: na obszerne katalogi filmów i programów pozwalających wykorzystać potencjał drzemiący w HDR10+ trzeba jeszcze poczekać. Telewizory kupuje się jednak na lata, a taki, który obsłuży ten format, powinien sprawdzić się w tej roli doskonale. W dodatku najczęściej można liczyć też na obsługę innych standardów, na przykład HDR10 lub HLG. 

To, o czym jeszcze trzeba pamiętać, to że nie wszyscy producenci oferują telewizory z HDR10+. Aktualnie format ten jest obsługiwany w modelach Samsung QLED i Premium UHD oraz wybranych urządzeniach z panelami LCD i OLED marek Panasonic i Philips (TP Vision). Wkrótce dołączą do nich odbiorniki TCL, a dalej… czas pokaże. Dodajmy jednak, że telewizorów LG i Sony kompatybilnych z tym formatem nie należy się spodziewać.

Na koniec zachęcamy do sprzawdzenia naszego poradnika: jaki telewizor z HDR kupić?

Źródło: What Hi-Fi?, FlatpanelsHD, CNET, HDR10+, inf. własna. Foto/ilustracje: Samsung

Komentarze

  • Kenjiro, #

    W momencie, gdy TV będą mieć statyczne 4000 cd niezależnie od wyświetlanego obrazu (czyli każdy pojedynczy punkt obrazu będzie mógł zaświecić 4000 cd, a ten obok będzie czarny), to będzie warto kupić taki TV z HDR.
    Obecne TV z HDR to efekt setek sztuczek, które się sprawują różnie w zależności od materiału, ale z reguły dużo słabiej niż obiecują producenci, gdy faktycznie osiągane jasności w rzeczywistym obrazie są ledwie na poziomie 400-500 cd.

  • kitamo, #

    Zacznijmy od tego że nie ma filmów (poza tymi demonstracyjnymi) które maja takie proporcje w jasności obrazu - najbardziej dynamiczne sceny w filmach sięgają raptem 400-500nitów.

    Tak wysoka jasność ekranu zrobi róznice faktycznie przy oglądaniu TV w pełnym słońcu a mało kto decyduje się na cos takiego.

  • david_89, #

    odpowiadam na pytanie postawione w tytule artykułu, otóż jest to... kolejny chwyt marketingowy dla naiwnych ;)

  • bullseye, #

    A czym mają zachęcic ? Od lat idzie to tak powoli że muszą dodawać kolejne zera i plusiki bo po co byś miał zmieniać tv co 4 lata ?

  • BrumBrumBrum, #

    po tych różnych formatach widać, że cały czas mamy do czynienia z potężną niedoróbą.

    niby powstał na początku HDR, ale zaraz potem HDR10 i parę innych. a nie można było tak od razu?

    to samo z H.264 który sam w sobie nie obsługuje dwóch równoległych strumieni video, co by się bardzo przydało w 3D, zaś producenci różnych dekoderów byliby zobligowani do akceptacji 3D w wyświetlaczach 2D. Z tego powodu 3D zdechło.

    wyszło FullHD, ale przy okazji bardzo mylący HD Ready. potem przyszedł czas na zmyłkę o nazwie 4K, gdy faktycznie było to UHD, oraz różne sztuczki producentów aby standardów FullHD i UHD nie spełniać, ale się nimi chwalić (np. połowa białego pixela jako subpixel).

    ledwie weszło FullHD, mamy niby ekspancję 4K, podczas gdy w nadawanych materiałach ciężko trafić na materiał FullHD, a jak już to jakieś interleave zamiast progressive, a już nas powoli atakują 5K czy 8K. po co? w dodatku bezsensowny wyścig pomiędzy wiecznie pozostającym w tyle HDMI, oraz DipslayPort który zwykle wybiega do przodu, a to wszystko okraszone łatwym do obejścia HASP który jest wątpliwym zabezpieczeniem przed piractwem.

    i tak dalej. w negatywnym sensie z podziwem patrzę na to co się dzieje w technologii AV.

  • kitamo, #

    To tak krótko i na temat - dlaczego od razu nie powstała telewizja kolorowa a jak juz powstała to dlaczego nie było HDR?

    Zmiany formatów niosą za soba głównie zmiany w licencjach na dany format.
    To że z czasem pojawią się co raz to lepsze formaty HDR które nie będą udoskonalane w ramach jednego formatu to było oczywiste.
    Walka na formaty i standardy trwa nieustannie.
    Wprowadzenie HDR10+ to po prostu wprowadzenie standardu a nie lepszej jakosci.

  • BrumBrumBrum, #

    Kolorowa nie powstała, bo nikt nie miał pojęcia jak zrobić kolorowy kineskop. jednak na sygnał czarno biały dało się nałożyć sygnał koloru, i była zgodność w obie strony. tj. obraz BW był czytelny na kolorowym jako BW, zaś sygnał kolor był czytelny na odbiorniku BW który nie interpretował koloru.

    czy tak się nie dało z 3D od razu? nawet przy przejściu z H.264 na H.265 do 4k i uhd nie uwzględnili obrazu 3D, co jest jakimś bezsensem.
    za to na błycie BL, 3D to są dwa całkowicie osobne strumienie.

  • kitamo, #

    nie zrozumiales.
    Wlasnie ta analogia telewizji czarno białej i kolorowej pokazuje dlaczego najpierw była ta pierwsza a pozniej ta druga.
    Chodzi nie o to ze ludzie nie znali wczesniej koloru i nie chcieli telewizji kolorowej tylko problemem była kwestia techniczna.


    Generowanie obrazu 3D było znane ludziom od baaaardzo dawna ale nie było telewizorów 3D bo technicznie rzecz biorąc potrzebny był nie tyle pomysł co sposób na tanie i sensowne dostarczenie takiego obrazu do domów.

    Zauważ że technologia 3D w kinach była od bardzo dawna ale w domowym zaciszu sie nie sprawdziła.
    Do dzisiaj masz filmy 3D w kinie a w domu ta technologia przestała praktycznie istnieć.


    Tak samo jest z HDR ale HDR to nie jest rewolucja tylko ewolucja obecnych standardów.
    I to wlasnie o te standardy chodzi.
    Samo wsadzenie HDR do telewizora niczego nie daje. Musi być jeszcze materiał. A żeby był materiał to trzeba odpowiednio nagrac go i masterowac.
    I to tu jest wlasnie pies pogrzebany.
    Żeby studio mogło zrobic mastering filmu to musi go zrobic pod jakis określony standard. O ile standard kinowy od lat sie nie zmienia tak standard dla domowej telewizji musial sie zmienic na przestrzeni lat.
    Jak nie format ekranu to rozdzielczość az po sposób zapisu palety barw itp.
    I tu wkraczają standardy takie jak ultrahd, hdr itp.

    Tym tez rozni sie ultrahd od 4k przeciez.
    4k to standard dla kamery a nie odbiornika. Standardem odbiornika jest ultrahd.

  • BrumBrumBrum, #

    nie zrozumiałeś. przesył analogowy zupełnie przez przypadek pozwalał na rozszerzenie standardu w taki sposób, aby nie zakłócało to starszych odbiorników.

    niestety twórcy przesyłu cyfrowego zlali tę lekcję, i stworzyli takie standardy, których nie daje się w prosty sposób rozszerzać, bez szkody dla odbiorników pracujących w używanych standardach. właśnie dlatego 3D zdechło, za to kolor w analogowej TV się przyjął.

  • popo601, #

    Wszystko fajnie tyle że filmów które mają HDR jest tylko co kot napłakał (Netflix i inni)

  • kitamo, #

    Błagam nie rozmieszaj mnie :D

    sam mam w kolekcji z 50 tytułów a nie jestem kinomanem.

    Chyba mówisz tylko o telewizji.

  • Lister, #

    Sony najwyraźniej zapomniało lekcji z taśmami Beta.
    To chyba jasne, że ostatecznie to te podrasowane HDR do HDR10+ zwycięży...

  • xmexme, #

    Co to jest HDR10+?

    To nowa religia głoszona przez wszystkich którzy mogą na tym zarobić ;-)

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Psst... Chciałbyś przetestować naszą nową stronę? :)