15 kwietnia 2019, Karol Żebruń

Jak tani może być pełnoklatkowy bezlusterkowiec? - czy możliwa jest cyfrowa małpka

Kategoria: Foto Aparaty cyfrowe Bezlusterkowce, Tematyka: Canon Canon EOS aparat analogowy, Producenci: Canon

Canon może pochwalić się najtańszym regularnie dostępnym modelem bezlusterkowca z najświeższej linii produktowej. Czy jednak EOS RP wyznacza granice taniości pełnoklatkowego aparatu tej klasy? A może możemy oczekiwać tańszych konstrukcji. Tylko jak dużo tańszych?

Canon niedawno wprowadził na rynek model pełnoklatkowego bezlusterkowca EOS RP. Aparat spotkał się z mieszanymi opiniami, bo choć jest to niewątpliwie dobry sprzęt, wielu użytkownikom pełnoklatkowych lustrzanek jawi się jako mało nowatorski produkt. Swój punkt widzenia, przeciwnicy EOSa RP motywują dostępnością w podobnej cenie lustrzanek, które potrafią co najmniej to samo. Oczywiście wątpliwym jest stwierdzenie, że bezlusterkowiec i lustrzanka mogą być traktowane jako w pełni zamienne produkty. W argumentacji pada jednak słowo cena i to ona jest najpewniej przyczyną niezadowolenia.

Czy zatem bezlusterkowiec pełnoklatkowy może być jeszcze tańszy niż EOS RP? A raczej pozycjonowany niżej cenowo jako nowy produkt, bo tańsze niż nowy EOS RP pełnoklatkowe bezlusterkowce znajdziemy w sklepach.

Canon w osobie Michaela Burnhilla (menedżer wsparcia technicznego w Europie), chce chyba dać nam do zrozumienia, że jest to możliwe. W wywiadzie dla EOS Magazine stwierdził krótko - Tak.

Pełna klatka dla mas w latach 90. XX wieku

Część z nas pamięta osobiście czasy, gdy furorę robiły kompaktowe aparaty pełnoklatkowe (małoobrazkowe) typu małpka, które w zasadzie ograniczały naszą aktywność fotografa do wyboru motywu i naciśnięcia spustu migawki. Funkcji w menu nie było, ba nawet samo stwierdzenie menu jest na wyrost, bo to co można było ustawić ustawiało się przyciskami na obudowie. Aparaty tej klasy z czasem taniały coraz bardziej, a końcu były tak tanie, że nie opłacało się naprawiać zepsutego, lepiej było kupić nowy.

Kodak 835 AF przód

Kodak 835AF tył
Pełnoklatkowy Kodak 835 AF - widok z przodu oraz z tyłu po uniesieniu klapy komory na film. Oznaczenie DX na przedniej ściance nie ma nic wspólnego z rozmiarem filmu, to odniesienie do kodów, które automatyka aparatu odczytywała z opakowania filmu.

Przykładem takiej małpki jest analogowy Kodak 835 AF, do kupienia w sklepach we wczesnych latach 90. XX wieku. Aparat pogranicza, z automatyką, które brakło najtańszym konstrukcjom (tam nawet film trzeba było przewijać ręcznie), ale też bez zmiennej ogniskowej co trafiało się w tych najwyżej wycenianych. Pod koniec XX wieku pojawiły się też aparaty umożliwiające fotografowanie na specjalnych filmach o rozmiarze APS (stąd bierze się nazwa sensorów APS-C). Aparaty tego typu miały rozwiniętą jeszcze bardziej automatykę (samoczynne ładowanie, możliwość zmiany szerokości kadru), ale pojawiły się tuż przed rozpowszechnieniem cyfrówek i nie zawojowały rynku.

Aparaty typu małpka w czasach cyfrowych

Można zadać sobie pytanie, czy w czasach cyfrowych mogą nam towarzyszyć takie cyfrowe małpki? Czyli aparaty z pełną klatką (wiadomo takiej w smartfonie nie zmieścimy), a także zamocowanym na stałe obiektywem, ale ograniczonymi do minimum możliwościami wpływania na ekspozycję i inne ustawienia. Można by zastanawiać się, czy nie pozbawione też ekranów podglądu, ale może nie idźmy zbyt daleko z upraszczaniem konstrukcji. Pomijam tu już istniejące produkty jak Sony RX1, bo to z kolei najwyższa półka cenowa.

Canon EOS 4000D
Tania lustrzanka Canon EOS 4000D z sensorem APS-C. Czy doczekamy się pełnoklatkowego bezlusterkowca tej klasy?

Odpowiedź na powyższe pytanie może być twierdząca, lecz nie spodziewajmy się bardzo niskich kosztów. To jak bardzo z ceną w przypadku nowego produktu można zejść dowiemy się w chwili prezentacji takiego supertaniego pełnoklatkowego aparatu, ale wiadomo, że cyfrowa małpka wciąż będzie wyposażona w kosztowne elementy - elektronikę i sensor. Te mogą mieć obcięty potencjał, ale wciąż są to istotne i zaawansowane technologicznie części, które muszą być obecne w aparacie.

W czasach analogowych o jakości zdjęć decydowały oprócz umiejętności fotografa, optyka w obiektywie i zakupiony film, a także to jak został on potem wywołany. Analogowe kompakty (małpki) miały z oczywistych względów optykę nie najwyższych lotów, ale film można było do nich włożyć najlepszy jak się da. Tylko że to był już nasz wybór, do którego nie zmuszał nas producent. I tak obniżenie ceny analogowego aparatu typu małpka nie było problemem.

Dziś pewnych granic nie przekroczymy, chyba że pojawią się supertanie sensory pełnoklatkowe o bardzo słabych parametrach, ale taki zabieg nie miałby raczej sensu.

Źródło: inf. własna

Sonda

Jak tani mógłby być Twoim zdaniem nowy korpus pełnoklatkowego aparatu (+ prosty obiektyw)?

  • 1
  • 5
  • 9
  • 19
  • 12
Głosowanie dostępne tylko w wersji PC. Już wkrótce wersja moblina.

Komentarze

  • jaredj, #

    Dlaczego te aparaty nazywa się "bezlusterkowcami"? Owszem - nie mają luster jak lustrzanki, ale takich aparatów bez luster, kompaktów - było i jest cała masa. Jaki jest wyznacznik tego, że aparat jest "bezlusterkowcem"?

  • shellest88, #

    Brak lustra i wymienna optyka.
    Przez kilka lat rynek dzielił się pomiędzy kompakty - aparaty bez lustra i bez wymiennego obiektywu i lustrzanki - aparaty z lustrem i możliwością wymiany obiektywu. Później rozpowszechniły się kompakty z wymienną optyką - czyli "aparaty takie jak stare lustrzanki pod kątem wymiennych obiektywów, ale bez lustra". Stąd skrót bezlusterkowiec.
    Po angielsku nota bene ciut sensowniej, bo "mirrorless interchangeable lens camera", w skrócie mirrorless camera.

  • Q'bot, #

    Ja w sumie używam lustra z przypięta na stałę rybą i naprawdę rzadko zdarza mi się zmieniać na jakieś inne szkło... Kompakt FF z powiedzmy szkłem 16mm i akumulatorem wystarczającym na >1000 zdjęć byłby całkiem fajny ;)

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap

Szanowny Czytelniku.

Aby dalej móc dostarczać Ci materiały redakcyjne i udostępniać nasze usługi, pozostając w zgodzie z zasadami RODO, potrzebujemy również zgody na ewentualne dopasowywanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności. Dowiedz się więcej.